Lublin 700 lat Lublina UMCS
Akademicy znowu na podium. Zwycięska Kopron!

Akademicy znowu na podium. Zwycięska Kopron!

Drugi dzień 95. Lekkoatletycznych Mistrzostw Polski dobiegł końca. Reprezentanci AZS UMCS Lublin nie zawiedli. Do piątkowego dorobku (złoto) dołożyli dwa kolejne medale. Złoto Malwiny Kopron i brąz Rafała Fedaczyńskiego. Niewiele brakowało, żeby ten wynik był jeszcze lepszy. Po dwóch dniach zielono-biali są na czwartym miejscu w klasyfikacji medalowej.

 

Sobota rozpoczęła się bardzo dobrze. Już w pierwszej konkurencji brąz wywalczył chodziarz ‒ Rafał Fedaczyński. Więcej o tym pisaliśmy TUTAJ.

Nie zawiodła Malwina Kopron. Śmiało nawet można powiedzieć, że pozytywnie zaskoczyła. Do Radomia pojechała z drugim wynikiem na listach krajowych za Fiodorow. Po pierwszej serii rzutów prowadziła pochodząca z Puław Kopron (69.02 metra). Jej główna rywalka spaliła swoje podejście. W kolejnej serii obie zawodniczki zaliczyły udane podejścia. Kopron uzyskała 71.10 metra, jednak Fiodorow posłała młot jeszcze dalej (71.36 metra). Po trzeciej kolejce nadal stawce przewodziła reprezentantka AZS-u Poznań. Losy konkursu odwróciła czwarta tura, w której Kopron osiągnęła najlepszy wynik w sezonie (71.61 metra). Dzięki temu wysunęła się na pozycję liderki. Prowadzenia nie oddała już do końca, a w ostatniej kolejce umocniła się jeszcze na pierwszym miejscu! Rzuciła 73.95 metra, drugi raz w konkursie poprawiając najlepszy wynik sezonu. To także najlepszy wynik od 2017 roku. Kopron po raz pierwszy w karierze została mistrzynią Polski! Co dodatkowo cieszy, nie spaliła żadnej z sześciu prób. Srebro powędrowało do Fiodorow (72.76 metra w ostatniej kolejce). Na najniższym stopniu podium stanęła Katarzyna Furmanek (KKL Kielce) ‒ 67.48 metra. Kopron opróćz złota, rzuciłą minimum na Igrzyska Olimpiskie w Tokio.

Docenić należy dobre zawody w wykonaniu Damiana Kamińskiego. Dyskobol AZS UMCS Lublin uplasował się tuż za podium. W swojej najlepszej próbie uzyskał 58.11 metra. Pierwsza trójka była jednak poza zasięgiem. Do brązowego medalu Kamińskiemu zabrakło ponad 3.5 metra. Wygrał Bartłomiej Stój (64.33 metra) przed Piotrem Małachowskim (63.17 metra) oraz Robertem Urbankiem (61.98 metra).

Podobnie na czwartym miejscu zmagania zakończył 800-metrowiec z Lublina ‒ Michał Kitliński (1:56.84 sekundy). Żeby być na podium, musiałby pobiec 0.85 sekundy szybciej. Bieg wygrał zawodnik RKS Łódź ‒ Mateusz Borkowski (1:55.19 sekundy). W finale wystąpił także kolega z drużyny Michała Kitlińskiego ‒ Kamil Oleszek. Ukończył zmagania na ósmej pozycji (1:57.97 sekundy).

Wartym odnotowanie jest dobry występ w eliminacjach Alicji Wrony, która na dystansie 200 metrów awansowała do niedzielnego finału z trzecim wynikiem. Nieco gorzej poszło Wiktorii Drozd, Małgorzacie Kołdej oraz Elżbiecie Jaroszewicz. Wszystkie zakończyły zmagania na eliminacjach. Podobnie było wśród panów z Andrzejem Jarosem. Mimo że ustanowił nowy rekord życiowy (21.52 sekundy), to było zbyt mało na finał.

Na ósmym miejscu z czasem 46.70 sekundy została sklasyfikowana sztafeta kobiet 4x100 metrów (Małgorzata Kołdej, Natalia Pietruczuk, Wiktoria Drozd, Alicja Wrona). Wygrały zawodniczki Zawiszy Bydgoszcz (44.94 sekundy).

 

fot. Paweł Skraba

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas