X

Lublin 700 lat Lublina UMCS
Akademiczki zagrają z ligowym beniaminkiem

Akademiczki zagrają z ligowym beniaminkiem

Ostatnia wygrana dała szczypiornistkom MKS AZS UMCS Lublin chwilę na oddech. Akademiczki pokonały u siebie MMKS Jutrzenkę Płock i rozpoczęły serię meczów przed własną publicznością. W ten weekend podopieczne Izabeli Puchacz zagrają z SPR Sośnicą Gliwice.

Lublinianki nie byłyby sobą, gdyby nie zafundowały kibicom prawdziwej nerwówki. Taki był właśnie scenariusz meczu z Jutrzenką. Dziewczyny prowadziły nawet sześcioma bramkami, ale ostatecznie ich przewaga stopniała do zaledwie jednego trafienia. Niewiele brakowało, a wygrana wymknęłaby się im z rąk w ostatnich minutach. W pojedynku z Sośnicą akademiczki będą chciały uniknąć takiej końcówki.

- Czy złapałyśmy oddech? I tak i nie. Cały czas musimy walczyć o punkty, bo niektóre zespoły mają mniej rozegranych spotkań od nas – przyznaje trener MKS AZS UMCS Izabela Puchacz.

MKS czeka teraz teoretyczne łatwiejsze zadanie. Do Lublina przyjeżdża SPR Sośnica Gliwice, pierwszoligowy beniaminek, który ma jednak bogatą historię. Warto na przykład powiedzieć, że w 1994 roku zespół z Górnego Śląska sięgnął po brązowy medal Mistrzostw Polski, pokonując w decydującym starciu Montex Lublin. To w tej drużynie grała wtedy wychowanka klubu Sabina Włodek, najlepsza lewoskrzydłowa w historii polskiego szczypiorniaka.

W zeszłym sezonie gliwiczanki były bezbłędne i wygrały wszystkie 14 spotkań w II lidze. Teraz walczą o jak najlepsze miejsce na wyższym szczeblu rozgrywek. Po 15 meczach Sośnica zajmuje przedostatnią lokatę w stawce z dorobkiem zaledwie 3 zwycięstw i 4 remisów. Mają aż 6 punktów przewagi nad strefą spadkową, także nie muszą się jeszcze obawiać o miejsce w elicie.

Przed rozpoczęciem rozgrywek władze klubu liczyły nawet na walkę o środek tabeli, ale celem numer „jeden” jest walka o utrzymanie. W realizacji tych zadań mają pomóc zawodniczki, które dołączyły przed sezonem do zespołu. Mowa o skrzydłowej Karolinie Golec, która reprezentowała wcześniej Superligową Olimpię-Beskid Nowy Sącz, oraz bramkarce Patrycji Wróbel z Toru Dobrzeń Wielki.

W pierwszej rundzie Sośnica Gliwice przysporzyła niemało problemów lubelskim szczypiornistkom. Najciężej akademiczkom było upilnować Aleksandrę Abramowicz, która 8 razy pokonywała bramkarkę z Lublina. W ubiegłym sezonie kołowa była najskuteczniejszą piłkarką Sośnicy ze 100 trafieniami na koncie. W tegorocznych rozgrywkach uzbierała już 84 bramki.

- W tym spotkani zabraknie prawdopodobnie tylko Oli Figiel. Poza tym zagramy w pełnym składzie. Sośnica to drużyna, która radzi sobie coraz lepiej w I lidze, zwłaszcza w drugiej rundzie. Mam nadzieję, że postawimy im twarde warunki, szczególnie w obronie i zdobędziemy punkty – mówi Izabela Puchacz.

Spotkanie MKS AZS UMCS Lublin – SPR Sośnica Gliwice rozpocznie się w sobotę o godzinie 17. Widzimy się w hali Globus!

Krzysiek Kurasiewicz

Wspierają Nas