Lublin 700 lat Lublina UMCS
AZS bliski sprawienia niespodzianki

AZS bliski sprawienia niespodzianki

Koszykarze U!NB AZS UMCS Lublin ulegli w hali MOSiR “drugiemu” zespołowi TBV Startu Lublin 66-75. Rywale przez całe spotkanie grali jednak zawodnikami na co dzień występującymi w Ekstraklasie. Mimo to, to akademicy przez większość meczu byli na prowadzeniu. Start wygraną zapewnił sobie w ostatnich minutach.

 

Mecz efektownym wsadem otworzył Kacper Borowski (0-2). Chwilę później podwyższył Wojciech Czerlonko (0-4). TBV rozpoczął “z wysokiego C”. Rzutem z dystansu odpowiedział jednak Bartłomiej Nycz (3-4). Gospodarze na pierwsze tego wieczoru prowadzenie wyszli po trzech i pół minutach gry. Dał im je Patryk Wydra, który zdobył trzy oczka (8-6). Start, mimo że w jego szeregach grali zawodnicy z Ekstraklasy, popełniał sporo błędów. Skuteczni natomiast byli akademicy. Zielono-biali walczyli o każdą piłkę. Z czasem zaczęli odskakiwać rywalom. Na półtorej minuty przed końcem wygrywali aż 22-9. “Trójkę” zapisał na swoim koncie Szymon Jaworski. Gospodarze dzielili i rządzili na parkiecie. Szczególnie efektowne w ich wykonaniu były rzuty z dystansu. Łącznie w pierwszej kwarcie trafili sześć “trójek” i zwyciężyli ją 31-13!

Druga odsłona zdecydowanie lepiej zaczęła się dla gości. TBV potrzebował nieco ponad minuty, aby odrobić sześć oczek (31-19). Dla AZS-u trafił Jan Sobiech (33-19). Można powiedzieć, że to on pociągnął grę gospodarzy w tym trudnym momencie. Po upływie czterech minut podopieczni trenera Przemysława Łuszczewskiego prowadzili 38-27. Trzecią “trójkę” w spotkaniu ustrzelił Sobiech. Kolejny fragment był jednak ponownie lepszy w wykonaniu Startu. Przy stanie 43-35 szkoleniowiec miejscowych wziął czas. Przewaga zaczęła topnieć. Ostatnie minuty to okres nieskuteczności po obu stronach. Trafił tylko Michael Gospodarek w samej końcówce (43-37). Start wrócił do meczu.

Po zmianie stron toczyła się walka punkt za punkt. Te w ekipie gospodarzy zdobywał Muda. Natomiast dla Startu głównie Borowski. Po upływie czterech minut AZS prowadził 47-43. Dwie minuty później do wyrównania w szeregach TBV doprowadził Gospodarek (49-49). Prowadzenie chwilę później dał im Bartłomiej Pelczar (49-51). Gospodarzy zaczęła zawodzić skuteczność. Piłka nie chciała wpaść. O czas poprosił trener Łuszczewski. Po nim akademicy odskoczyli rywalom do stanu 57-51. Największy wkład w to miał Sobiech. Ostatecznie przed ostatnią kwartą AZS wygrywał 59-54.

W niej szybko do głosu zaczął dochodzić Start. Nieco ponad minuty potrzebował, aby odrobić straty z zaliczką (59-60). Przy wyniku 64-66 szkoleniowiec akademików poprosił o przerwę na żądanie. Chwilę po powrocie na parkiet wyrównał Muda (66-66). Za sprawą Gospodarka i Pelczara TBV ponownie miał minimalną przewagę (66-70). Tej różnicy nie udało się już odrobić zielono-białym. Ostatecznie Start wygrał 75-66.

- Na pewno jest lekkie rozczarowanie, bo rywale byli w naszym zasięgu. Pierwsza kwarta to doskonale pokazała. Naprawdę wiele nam wychodziło. Przed przerwą graliśmy dobrze. Ciężko powiedzieć, co się stało potem. Myślę, że nie można mówić o braku koncentracji, bo z pewnością tego nam nie brakowało. Może przeciwnicy wyszli na drugą część meczu bardziej zdeterminowani. Wiedzieli, że muszą to wygrać. Inaczej im nie wypadało. Mimo wszystko, przez większą część spotkania to my byliśmy na prowadzeniu. Nie było widać różnicy między nami, a zawodnikami na co dzień grającymi w Ekstraklasie. Nie rozpaczamy po tej porażce. Dla nas była to dobra lekcja – skomentował spotkanie Jan Sobiech.

 

U!NB AZS UMCS Lublin – TBV Start II Lublin 66-75 (31-13, 12-24, 16-17, 7-21)

U!NB AZS UMCS Lublin: Bartłomiej Nycz (3), Patryk Wydra (3), Szymon Strzałkowski (DNP), Adam Myśliwiec (8), Mateusz Prażmo (2), Jan Sobiech (18), Bartosz Muda (11), Szymon Jaworski (13), Mateusz Wiśniewski (2), Kamil Waniewski (DNP), Jakub Stefaniuk, Szymon Daszke (6).

TBV Start II Lublin: Paweł Nieradko (DNP), Wojciech Czerlonko (5), Stanisław Mitrut (DNP), Roman Szymański (7), Bartłomiej Pelczar (13), Kacper Borowski (13), Mateusz Dziemba (13), Karol Szewczyk (DNP), Paweł Kowalski (6), Michael Gospodarek (18), Bartosz Dzioba (DNP), Wojciech Kosiuk (DNP).

 

fot. Michał Piłat

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas