X

Lublin 700 lat Lublina UMCS
Będzie awans do I ligi?

Będzie awans do I ligi?

Tylko jedna wygrana dzieli koszykarzy AZS UMCS Lublin od awansu do I ligi. Akademicy stoją przed ogromną szansą, ale rywale z drużyny KK Warszawa są dalecy od składania broni. Oba zespoły spotkają się na parkiecie w najbliższą sobotę i powalczą o 3. miejsce na zakończenie sezonu.

Zarówno lublinianie, jak i warszawianie liczyli na to, że trafią na siebie dopiero w najważniejszym, finałowym starciu. To byłoby zresztą bardzo ciekawe ukoronowanie ich rywalizacji z rundy zasadniczej. Tak się jednak nie stało.

W półfinale play-offów II ligi AZS UMCS spotkał się z drużyną, która od reszty stawki odstawała nie tylko ogromnym budżetem, ale też poziomem gry – R8 Basket AZS Politechnika Kraków. Lublinianie przegrali dwa spotkania (64:93 i 63:86), ale szkoleniowiec krakowian Rafał Knap przyznał po zakończeniu serii, że to właśnie akademicy napsuli im najwięcej krwi w tym sezonie.

Plan B musieli także wprowadzić w życie koszykarze KK Warszawa. Oni z kolei natrafili w półfinale na odradzający się WKS Śląsk Wrocław. 17-krotny mistrz Polski po raz kolejny w swojej historii musi przebijać się do ekstraklasy od najniższego szczebla. Na pewno tej rywalizacji dobrze nie będą wspominali zawodnicy z Małopolski. W pierwszym meczu pokonali na wyjeździe młodzież ze Śląska 68:52. Drugi pojedynek miał niesamowicie dramatyczny przebieg. Podopieczni Andrzeja Kierlewicza prowadzili po 30 minutach 60:51. W ostatniej kwarcie zagrali jednak katastrofalnie – zdobyli tylko 2 punkty, a rywale z Wrocławia aż 22. Po tej klęsce warszawianom nie udało się pozbierać w decydującym starciu – zostali rozbici 52:83.

Ekipa AZS UMCS bardzo dobrze zna przeciwników z KK Warszawa i na odwrót. Zespoły spotkały się już w tym sezonie trzykrotnie, z czego dwa razy jeszcze w rundzie zasadniczej. W pierwszym meczu lublinianie nieznacznie przegrali na wyjeździe 68:72. W rewanżu w lubelskiej hali MOSiR zrehabilitowali się za tamtą porażkę i wygrali 69:64. Teraz w fazie play-off podopieczni Przemysława Łuszczewskiego prowadzą w serii do dwóch zwycięstw 1:0. W sobotę lublinianie rozegrali bardzo dobre zawody i pewnie pokonali rywali na ich terenie 82:67. Znakomicie spisał się Przemysław Tradecki, który uzbierał 24 punkty, 8 zbiórek oraz 9 asyst i zanotował tym samym swój najlepszy występ w tym sezonie.

- Po tylu rozegranych między sobą meczach może faktycznie nie będziemy mogli siebie zaskoczyć, chyba że jakimiś pojedynczymi zagrywkami w ataku czy innymi założeniami w obronie. W pierwszym spotkaniu widać było, że jeszcze są dobici mentalnie i fizycznie, bo grali wcześniej systemem sobota-środa i byli zmęczeni. My mocno rozpoczęliśmy ten mecz, ale potem zeszli trochę z punktów, były nawet -2 czy -3 punkty tylko. Jeszcze nic nie osiągnęliśmy tym wygranym meczem w Warszawie, gra się do dwóch zwycięstw i w sobotę na pewno wyjdziemy na parkiet w pełni skoncentrowani – deklaruje rozgrywający AZS UMCS Lublin Przemysław Tradecki.

Mecz numer „dwa” w rywalizacji o 3. miejsce pomiędzy AZS UMCS Lublin a KK Warszawa rozpocznie się w sobotę o godzinie 19 w hali MOSiR im. Zdzisława Niedzieli. Panowie potrzebują Waszego wsparcia!

Krzysiek Kurasiewicz

Wspierają Nas