X

Lublin 700 lat Lublina UMCS
Bez niespodzianki w hali Globus. Lublinianki z czwartą wygraną

Bez niespodzianki w hali Globus. Lublinianki z czwartą wygraną

Jednostronne spotkanie oglądali kibice zgromadzeni na trybunach hali Globus. W akademickich derbach szczypiornistki MKS AZS UMCS Lublin pokonał AZS Uniwersytet Warszawski 34-16. Była to ostatnia kolejka pierwszej rundy rozgrywek 1. Ligi Kobiet. W środę akademiczki zagrają na wyjeździe z Kościerzyną w Pucharze Polski.

 

Spotkanie od początku toczyło się pod dyktando akademiczek z Lublina. Po upływie niecałych pięciu minut podopieczne trenera Patryka Maliszewskiego prowadziły 4-0. Dwukrotnie na listę strzelców wpisała się Agnieszka Ziętek. Przyjezdne rzuciły przełamującą bramkę chwilę później, ale cieszyły się z niej tylko przez moment. Na 5-1 podwyższyła Aleksandra Olek. Ostatnia drużyna w tabeli nie miała argumentów, żeby przeciwstawić się lubliniankom. Dodatkowo na ławce Uniwersytetu Warszawskiego siedziały tylko dwie zawodniczki. MKS AZS UMCS poczynał sobie natomiast coraz lepiej. Dobrze na kole radziła sobie Gabriela Tomczyk. Natomiast gol na 8-2 zdobyty przez Katarzynę Suszek był jej 50-tym trafieniem w tym sezonie w rozgrywkach 1. Ligi Kobiet. Czas mijał, a obraz gry się nie zmieniał. Przewaga gospodyń rosła. Ze skrzydła pewnie akcje kończyła Magdalena Markowicz. Warszawianki miały mały okazji do radości. Trudno było im dojść do sytuacji rzutowych, a gdy już stanęły przed szansą, to zawodziła skuteczność. Próbowała najskuteczniejsza w tym sezonie zawodniczka gości ‒ Katarzyna Jabłońska-Strzępka. Trafiła, ale strata nadal była wysoka (16-6). Zawodniczki zeszły do szatni przy wyniku 19-7. Rezultat w ekwilibrystyczny sposób z trudnej sytuacji ustaliła w ostatnich sekundach Karolina Dąbała.

Po zmianie stron nadal inicjatywa leżała po stronie miejscowych. W szeregach przyjezdnych ciężar zdobywania goli wzięła na siebie Aleksandra Głuszko. W drugiej części meczu Elżbietę Żywot w bramce gospodyń zastąpiła Monika Nóżka. Dla obu pań było to udane spotkanie. Zwycięstwo Lublina ani przez chwilę nie było zagrożone. Na dziesięć minut przed syreną kończącą na tablicy widniał rezultat 27-12. Ostatecznie Lublin pokonał Warszawę 34-16.

- Cały tydzień mocno pracowaliśmy, żeby dobrze przygotować się do spotkania z Warszawą. Nie było mowy o lekceważeniu rywala, ale oczywiście chcieliśmy przećwiczyć pewne warianty w grze. Cieszymy się, że kończymy rundę zwycięstwem. Ze spokojniejszą głową odpoczniemy w przerwie świątecznej. Choć oczywiście czeka nas jeszcze w środę mecz Pucharu Polski w Kościerzynie. Dzisiaj pewnie wygraliśmy, ale to spotkanie pokazało w naszej grze wiele mankamentów. Musimy się skupić, żeby je poprawić. Przede wszystkim skuteczność. Na szczęście mieliśmy dzisiaj dużą przewagę, więc pewnie dowieźliśmy ją do końca. Jednak w innych starciach, z mocnymi rywalami, gdy byliśmy blisko zwycięstwa, zawodziła skuteczność. Jeśli chodzi o ocenę rundy, to gra mogłaby być lepsza. Ale ogólnie jestem zadowolony i nic nie mogę zarzucić dziewczynom. Miejsce może jest zbyt niskie, ale mierzymy siły na zamiary. Środek tabeli będzie maksimum, jakie możemy osiągnąć. ‒ powiedział po meczu trener MKS AZS UMCS Lublin, Patryk Maliszewski.

 

MKS AZS UMCS Lublin ‒ AZS Uniwersytet Warszawski 34-16 (19-7)

MKS AZS UMCS Lublin: Monika Nóżka, Aleksandra Olek (1), Julia Dziuba, Anna Bańka (1), Agnieszka Ziętek (2), Elżbieta Żywot, Magdalena Markowicz (8), Gabriela Warias (1), Katarzyna Suszek (3), Gabriela Tomczyk (5), Klaudia Kuc (6), Karolina Dąbała (2), Agnieszka Mikocka (1), Diana Vlasiuk (4).

AZS Uniwersytet Warszawski: Aleksandra Głuszko (6), Kamila Jabłońska-Strzępka (4), Milena Zamęcka (2), Julia Cichal, Angelika Lekan (1), Nina Skierska (3), Martyna Sawa, Zuzanna Barańska.

 

fot. Michał Piłat

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas