Lublin 700 lat Lublina UMCS
Bolesny początek sezonu

Bolesny początek sezonu

W swoim pierwszym meczu 2. Ligi Piłki Ręcznej Mężczyzn, szczypiorniści AZS UMCS Lublin ulegli we własnej hali drugiemu zespołowi Azotów Puławy 27-39. Akademicy przystąpili do tego spotkania w mocno okrojonym składzie. Najwięcej bramek w szeregach AZS-u zdobyli Przemysław Pawelczuk i Przemysław Wisznicki (7).

 

Wynik spotkania w pierwszej minucie otworzyli gospodarze. Na listę strzelców wpisał się nowy zawodnik w szeregach akademików, Przemysław Wisznicki (1-0). Do wyrównania doprowadził Piotr Jaroszewicz (1-1). Początek meczu był bardzo wyrównany. Po dziewięciu minutach gry, na tablicy wyników mieliśmy remis (5-5). W tym czasie dwukrotnie na listę strzelców zielono-białych wpisał się Dmytro Dmytruk. W kolejnym fragmencie delikatną przewagę zaczęli osiągać goście, którzy odskoczyli na różnicę trzech trafień (6-9). Podopieczni Patryka Maliszewskiego zmniejszyli straty za sprawą Wisznickiego (8-9). W międzyczasie dobrą interwencję zanotował Karol Kołodziejczyk. W tym momencie drużynę z Lublina dopadła pewna niemoc. Puławianie zdobyli cztery gole pod rząd (8-13). Dwa z nich były autorstwa Jaroszewicza. Bezpieczną przewagę dowieźli do końca pierwszej odsłony. Wygrali ją 18-13. Kilka dobrych interwencji odnotował w tym czasie goalkeeper gspodarzy, Karol Pałkiewicz. Trzykrotnie trafił dla nich Przemysław Pawelczuk. Sytuację AZS-u w tym meczu skomplikowała czerwona kartka Miłosza Drozda z 23. minuty.

Druga połowa nie odmieniła losów spotkania. Mający tylko jednego zawodnika na ławce (bramkarza) gospodarze nie byli w stanie wytrzymać tempa pojedynku. W 41. minucie Puławy wygrywały już 27-14. Akademicy do tej pory tylko raz zdołali pokonać bramkarza rywali. W ekipie gości wyróżniał się w Karol Przychodzeń, który przez te jedenaście minut trafił cztery razy. Fragment między 46. i 51. minutą należał do akademików. Wygrali go 6-1. Po tym okresie przegrywali 22-31. Końcówka nie wpłynęła znacząco na wynik. Bardzo dobrze zaprezentował się w niej zawodnik przyjezdnych, Kacper Mchawrab. Akademicy przegrali w swoim pierwszym meczu sezonu 27-39.

- Tego meczu nie wygralibyśmy nawet z ławką rezerwowych. Mam zupełnie nowy zespół. Plejada graczy, na których będzie opierała się nasza gra siedziała dzisiaj na trybunach. Nie wszyscy mogli zagrać, bo w związku nie zostały dopełnione pewne formalności. Miejmy nadzieję, że w kolejnym spotkaniu będzie już wszystko w porządku. W pierwszej rundzie nie nastawiamy się w ogóle, że możemy wygrać jakikolwiek mecz. Będziemy walczyć oczywiście, ale ten okres będzie dla nas czasem na naukę – powiedział trener Patryk Maliszewski.

 

AZS UMCS Lublin – Azoty-Puławy II 27-39 (13-18)

AZS UMCS Lublin: Przemysław Pawelczuk (7), Piotr Makowski (4), Karol Pałkiewicz, Jakub Brodziak (2), Karol Kołodziejczyk, Przemysław Wisznicki (7), Dmytro Dmytruk (6), Bartłomiej Świąder (1), Miłosz Drozd.

Azoty-Puławy II: Dominik Janicki, Kacper Baranowski (1), Kamil Śliwiński (1), Karol Przychodzeń (7), Kamil Konieczny (4), Jędrzej Batyra (2), Emil Wiejak, Mateusz Flont (1), Wojciech Borucki, Kacper Adamczuk (6), Jakub Bielawski, Piotr Pezda (3), Kacper Mchawrab (7), Kacper Smaga (1), Piotr Jarosiewicz (6).

 

fot. Michał Piłat

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas