X

Lublin 700 lat Lublina UMCS
Szczypiornistki kończą rundę wygraną

Szczypiornistki kończą rundę wygraną

Piłkarki ręczne MKS AZS UMCS Lublin zapisały na swoim koncie bardzo ważne zwycięstwo. Akademiczki z pomocą ekstraklasowych posiłków pewnie ograły SPR Olkusz 38:29.

W niedzielnym starciu Izabela Puchacz miała do dyspozycji aż sześć zawodniczek z podstawowego składu MKS-u Selgros Lublin. Korzystając z przerwy w rozgrywkach PGNiG Superligi Kobiet do drużyny dołączyły: Katarzyna Kozimur, Aleksandra Januchta, Aleksandra Uzar, Aleksandra Rosiak, Dagmara Nocuń oraz Edyta Charzyńska. To przede wszystkim one wzięły na siebie ciężar gry.

- Nie ukrywam, że dziewczyny z ekstraklasy bardzo nam pomogły. Jesteśmy bardzo zadowolone ze zdobycia dwóch punktów. Wynik jest bardzo wysoki, świadczy to o tym, że obrona z obu stron troszkę szwankowała, ale dla nas najważniejsze jest to, że wygrałyśmy. Prawie wszystkie zawodniczki były na boisku, każda coś dobrego wniosła do gry i z tego należy się cieszyć- powiedziała po spotkaniu Izabela Puchacz.

Pierwsza połowa spotkania należała zdecydowanie do gospodyń. Niezwykle skuteczny tego dnia duet Dagmara Nocuń -Aleksandra Rosiak po dziewięciu minutach ustalił wynik na 6:2. Zawodniczki z Małopolski popełniały sporo błędów w obronie i ataku, z kolei akademiczki wykorzystywały wszystkie okazje i po piętnastu minutach spotkania MKS AZS UMCS prowadził 13:5. Drugi kwadrans pierwszej połowy to przebudzenie zespołu trenera Marcina Księżyka. Rywalki starały się odrobić stratę i to im się częściowo udało. Pierwsza część spotkania zakończyła się wynikiem 20:15 dla Lublinianek.

–Zaczęłyśmy bardzo dobrze, co ostatnio rzadko nam się zdarza. Zazwyczaj na początku mamy problemy z koncentracją. Zagrałyśmy dzisiaj mocno w obronie. W pewnym momencie w pierwszej połowie odskoczyłyśmy nawet na osiem bramek. Zdarzyło nam się później kilka niepotrzebnych błędów, ale wydaje mi się, że przez cały mecz kontrolowałyśmy wynik. Byłyśmy dobrze przygotowane taktycznie do tego spotkania – zauważa Katarzyna Kozimur z MKS AZS UMCS.

Po przerwie na boisku ponownie zaczęły dominować biało-zielone. Wspomniane Rosiak i Nocuń podobnie jak w pierwszej części meczu, rozpoczęły od kilku trafień, co zaowocowało prowadzeniem dziesięcioma bramkami. Gdy SPR Olkusz zaczął odrabiać straty, czerwoną kartką ukarana została dobrze dysponowana obrotowa ekipy przyjezdnej– Agata Basiak. Lublinianki już do końca meczu kontrolowały wynik i nie pozwoliły zawodniczkom gości zbliżyć się na mniej niż dziewięć bramek. Ostatecznie bardzo ważne dwa punkty zostały w Lublinie, dzięki czemu MKS AZS UMCS Lublin oddalił się od dołu tabeli. Według trenera drużyny przyjezdnej – Marcina Księżyka, dużą przewagą gospodyń była obecność zawodniczek z ekstraklasowej drużyny – MKSu Selgros Lublin.

- Mieliśmy dzisiaj okazję zmierzyć się z drużyną ekstraklasową. Zawodniczki trenujące z ekstraklasą zrobiły różnicę. Nasz zespół pokazał dzisiaj, że ma charakter i potrafi walczyć z lepszym od siebie jak równy z równym- skomentował trener przyjezdnych.

Mecz z drużyną z Olkusza był dla MKSu ostatnim w rundzie jesiennej. Akademiczki w tej części rozgrywek wygrały trzy spotkania, dwa zremisowały a pięć zakończyło się ich przegraną.

Wspierają Nas