X

Lublin 700 lat Lublina UMCS
Cenny sparing w ligowej przerwie

Cenny sparing w ligowej przerwie

W wyniku niedawno zawiązanej międzynarodowej współpracy futsaliści AZS UMCS Lublin zmierzyli się w meczu towarzyskim z białoruskim Amatarem Brześć. Podopieczni Artura Gadzickiego musieli jednak uznać wyższość rywali, którzy wygrali 7:2.

Spotkanie rozpoczęło się bardzo spokojnie. Żadna z drużyn nie mogła zyskać wyraźnej przewagi i zacząć dyktować tempa. Wszystko przez świetną grę w obronie obu stron i udane interwencje bramkarzy. Nie pomogły również stałe fragmenty gry – rzuty wolne oraz rzuty rożne. Najbliżej zdobycia pierwszej bramki był Łukasz Mietlicki, który w 17. minucie oddał potężny strzał z dystansu, jednak piłka nieznacznie ominęła bramkę.

W drugiej połowie na pierwszego gola nie trzeba było długo czekać. Zaraz po gwizdku AZS stworzył sobie świetną sytuację, której jednak nie wykorzystał. Do kontrataku ruszyli natomiast Białorusini. Po strzale piłkę ręką w polu karnym dotknął lublinianin. Goście nie zmarnowali takiej szansy.

Białorusini nie utrzymali prowadzenia długo. Już trzy minuty później futsaliści AZS spowodowali niemałe zamieszanie w polu karnym, co pozwoliło im pokonać bramkarza i wyrównać wynik spotkania.  Autorem trafienia był Mateusz Szafrański. Wyrównana gra trwała cztery minuty, kiedy to po błędnym podaniu „Dzików” piłkę przejęli goście i umieścili ją w siatce, tym samym obejmując prowadzenie.

- To był mecz kontrolny – testowaliśmy, graliśmy w przewadze, sprawdzaliśmy te wszystkie elementy, na które nie mamy normalnie czasu podczas ligi. Szkoda na pewno tego wyniku, bo jest wysoki, ale to jest efekt tego, że eksperymentowaliśmy i szukaliśmy nowych rozwiązań – tłumaczy opiekun AZS UMCS Artur Gadzicki.

W 31. minucie po udanej akcji zakończonej strzałem zza pola karnego wynik podwyższyli Białorusini. Wtedy też Artur Gadzicki postawił na pięciu zawodników w polu, co pozwoliło miejscowym zdobyć bramkę kontaktową już minutę później. Tym razem bramkarza rywali pokonał Konrad Tarkowski. Futsaliści z Brześcia nie podłamali się tym i w przeciągu kilku minut ustalili wynik spotkania na 7:2.

- My graliśmy normalnie i Lublin też, jak i w obronie, tak i w taktyce też. Wszystko pamiętaliśmy co nam trener powiedział na początku, wszystko co graliśmy na treningach i wychodziło nam tutaj w sparingu – mówi Vadim Kuchinsky z ekipy Amatar Brześć.

Najwięcej bramek dla przyjezdnych zdobyli Alexander Lonets i Vadim Kuchinsky. Obaj zapisali na swoim koncie po dwa trafienia.

Następne spotkanie między tymi drużynami odbędzie się na Białorusi. Jego data nie jest jeszcze znana. Kolejny mecz akademików w lidze odbędzie się natomiast w niedzielę. Ich rywalem będą futsaliści Remedium Hybryd Pyskowice.

======

AZS UMCS Lublin – Amatar Brześć 2:7 (0:0)

Bramki: Mateusz Szafrański, Konrad Tarkowski – Alexander Lonets 2, Vadim Kuchinsky 2, Kirill Kudey, Roman Guzarevich, Igor Nawikow

Trenerzy: Artur Gadzicki – Sergey Bajdukov

Wspierają Nas