Lublin 700 lat Lublina UMCS
Czas na Hutnika

Czas na Hutnika

W meczu 24. Kolejki rozgrywek 2. Ligi Koszykówki Mężczyzn (Grupa B), KU AZS UMCS Lublin podejmie przed własną publicznością MUKS Hutnika Warszawę. To spotkania już w piątek (23 lutego) w hali MOSiR imienia Zdzisława Niedzieli o godzinie 20:00.

 

Pierwsze starcie obu zespołów zakończyło się zwycięstwem akademików. Pod koniec listopada koszykarze prowadzeni przez trenera Przemysława Łuszczewskiego wygrali na wyjeździe 81-90.

Najbliższy pojedynek zapowiada się niezwykle ciekawie. Hutnik z dorobkiem 31 oczek aktualnie plasuje się na siódmej pozycji w tabeli Grupy B. Wydaje się, że realne są nawet na szanse na piątą pozycję przed fazą play-off dla zespołu z Warszawy. Jednak koszykarze MUKS-u muszą także oglądać się za siebie, bowiem dziewiąte rezerwy TBV Startu Lublin tracą do nich dwa punkty. Pozycja w pierwszej ósemce dla Hutnika na ten dzień wydaje się być pewna, ale każda porażka będzie wprowadzać pewną nerwowość w kolejnych spotkaniach warszawiaków. Ostatnia dyspozycja drużyny dowodzonej przez szkoleniowca Pawła Cegłowskiego nie zapowiada katastrofy. Wręcz przeciwnie! Najbliższy przeciwnik akademików z ostatnich sześciu meczów przegrał jedynie raz. W miniony weekend nieznacznie lepszy od MUKS-u okazał lider rozgrywek z Łowicza zwyciężając 82-85. Wcześniej natomiast pokonywał takie drużyny jak choćby drugie w tabeli Żubry Białystok (97-95) czy solidną ekipę ze Stalowej Woli 78-90.

Trudno natomiast jednoznacznie ocenić dyspozycję akademików. Co prawda w swoim ostatnim meczu półtora tygodnia temu z Sokołem Ostrów Mazowiecka wygrali 77-60, jednak gra w tamtym pojedynku nie stała na wysokim poziomie. Poza tym zwycięstwa przeplatane są porażkami. Zielono-biali notują występy w kratkę. Na cztery minione pojedynki dwa z nich wygrali, a w dwóch innych musieli uznać wyższość przeciwnika. Aktualnie z 36 punktami na koncie lublinianie są na czwartym miejscu w lidze. Do lidera tracą dwa oczka. Odrobienie tej straty wydaje się być bardzo ciężkim zadaniem, bowiem do końca sezonu zasadniczego zostały już tylko trzy mecze. Realna jest chyba natomiast walka o trzecią pozycję w lidze, może nawet drugą. Przed akademikami są ŁKS AZS-UŁ SG Łódź (36 punktów) oraz Żubry Białystok (37 punktów). Jeśli lublinianie chcą jednak myśleć o wyższej lokacie niż czwarta przed play-off’ami muszą wygrywać, najlepiej wszystko do końca.

- Hutnik gra specyficzną koszykówkę, która głównie opiera się na krótkich, szybkich akcjach. Myślę, że z tego względu to może być dla nas ciężki mecz. Co prawda ich gra jest trochę mniej zorganizowana, ale to nie znaczy, że jest chaotyczna. MUKS lubi tak grać i świetnie się w tym odnajduje. Będziemy musieli już na samym początku powstrzymać ich szybkie akcje i nie pozwolić, aby wstrzelili się w rzutach z dystansu. Niestety nasza dyspozycja jest pewną niewiadomą. Potrafiliśmy już w tym sezonie zagrać kilka naprawdę dobrych spotkań, ale też i bardzo słabych. Uważam, że jeśli wszyscy będą zdrowi i każdy wystąpi na miarę swoich możliwości, to zdobędziemy dwa punkty. Teraz zwycięstwa są dla nas bardzo istotne. Zostały bowiem tylko trzy kolejki do końca, a my walczymy o jak najwyższe cele. Wygrywając wszystko, a przy tym po cichu licząc na pozytywny dla nas układ wyników przeciwników, wciąż mamy szansę na drugą lokatę przed play-off’ami. Mieliśmy teraz chwilę odpoczynku. Mam nadzieję, że dzięki temu złapaliśmy wszyscy trochę świeżości, dzięki której będziemy zwyciężać i dawać sporo radości naszym kibicom. W tym czasie pracowaliśmy przede wszystkim nad skutecznością, której nam ostatnio brakowało - mówi rozgrywający KU AZS UMCS Lublin, Patryk Wydra.

Czy treningi przyniosły zamierzone efekty? Tego dowiemy się już w piątek (23 lutego) o godzinie 18:00 w hali MOSiR imienia Zdzisława Niedzieli.

 

fot. Michał Piłat

Autor: K.W.

Wspierają Nas