Lublin 700 lat Lublina UMCS
Do Lublina przyjeżdża zespół z dołu tabeli II ligi

Do Lublina przyjeżdża zespół z dołu tabeli II ligi

Piłkarze ręczni AZS UMCS Lublin wracają po dwutygodniowej przerwie do gry w II lidze. Podopieczni Patryka Maliszewskiego podejmą we własnej hali przedostatni zespół w tabeli – KKS Włókniarz Konstantynów Łódzki.

W swoim ostatnim spotkaniu akademicy dosyć pewnie poradzili sobie z UMKS Trójką Ostrołęka wygrywając 34:29. To zwycięstwo mogło mieć bardziej imponujące rozmiary gdyby nie to, że przytrafił im się przestój, który kosztował ich utratę kilku bramek. Na pewno nie mogą jednak narzekać, bo cenne punkty pozwalają im utrzymać się w środku stawki. Kolejny mecz wyjazdowy akademików z AZS AWF Warszawa został przełożony na 9 kwietnia.

- Wynikało to z tego, że w Warszawie mieli problem ze znalezieniem hali w tym konkretnym terminie. Ta dłuższa przerwa dała nam trochę spokoju. Ruszyły tez rozgrywki akademickie i każdy miał okazję pograć kilka meczów. Na pewno przez ten czas nic nie straciliśmy – zapewnia opiekun AZS UMCS Patryk Maliszewski.

Niedzielny rywal lubelskich szczypiornistów w tym sezonie spełnia raczej rolę dostarczyciela punktów. W ubiegłorocznych rozgrywkach Włókniarz wygrał 2 spotkania na 26 rozegranych i zajął ostatnie miejsce w tabeli. Teraz jest nieco lepiej, bo po 15 meczach zawodnicy z Konstantynowa Łódzkiego mają na koncie 3 triumfy w 15 potyczkach. Są lepsi tylko od beniaminka – Bestiosu Białystok.

Lublinianie spotkali się już w pierwszej rundzie z Włókniarzem. W październiku wygrali na parkiecie rywala 30:24. Teraz na pewno będą chcieli co najmniej powtórzyć ten rezultat. Warto jednak wspomnieć, że drużyna KKS-u ma w swoim składzie kilku utalentowanych graczy. Do takich trzeba zaliczyć dwójkę Daniel Stępień-Filip Jencz. Pierwszy z nich jest jednym z czołowych strzelców grupy warszawsko-mazowieckiej II ligi. W 14 spotkaniach udało mu się uzbierać już 93 bramki. Natomiast jego kolega z zespołu na parkiecie pojawił się dziesięciokrotnie trafiając w sumie 68 razy.

- To jest zespół, który potrafi sprawić niespodziankę. Zdarza się tak, że męczą się ze słabszymi rywalami, a spinają się w sobie na tych mocniejszych. Przede wszystkim mają bardzo dobrych skrzydłowych, którzy biegają do szybkiego ataku. Lubią też zaskakiwać rywali  i szybko wznawiać grę ze środka. Dużo biegają, tak szaleńczo nawet bym powiedział, dopóki nie postawi im się trudnych warunków i nie odskoczy na kilka bramek – ocenia szkoleniowiec lubelskiego zespołu.

Początek meczu AZS UMCS Lublin kontra KKS Włókniarz Konstantynów Łódzki zaplanowano na niedzielę na godzinę 14:15. Widzimy się w hali Globus!

Krzysiek Kurasiewicz

Wspierają Nas