Lublin 700 lat Lublina UMCS
Drugi wygrany mecz z rzędu

Drugi wygrany mecz z rzędu

W meczu 16. kolejki rozgrywek 2 .Ligi Piłki Ręcznej Mężczyzn przeciwko ostatnim w tabeli szczypiornistom TS Siemiatycze, AZS UMCS Lublin wygrał 29-24. Najwięcej bramek na parkiecie zdobył Michał Dziemiach (10).

 

Wynik spotkania otworzył zawodnik gości, Maciej Porzeziński (0-1). Akademicy szybko jednak odpowiedzieli golem Mateusza Chwiejczaka (1-1). Kolejne minuty były dosyć wyrównane. Prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, ale żadna z ekip nie potrafiła odskoczyć na więcej niż jednego gola. W 11 minucie spotkania po próbie z karnego Michała Dziemiacha, był remis 5-5. Zespoły miały problem ze skutecznością. Siemiatycze mogły objąć prowadzenie, ale skuteczną interwencją popisał się Karol Kołodziejczyk. Chwilę po tym  w bramce gości dobrze zachował się Jan Tatarczuk. Prowadzenie akademikom dał Dziemiach (6-5). Znowu w bramce akademików błysnął Kołodziejczyk, a wynik podwyższył Michał Rogalski (7-5). Ten sam zawodnik próbował ponownie wpisać się na listę strzelców, ale jego strzał zatrzymał Patryk Niesterowicz. Delikatna różnica na korzyść miejscowych utrzymywała już w dalszej fazie. Co prawda goście wyrównali (8-8), ale tylko na chwilę. Przy wyniku 9-8 trener przyjezdnych, Norbert Marks poprosił o czas dla drużyny. Po nim kolejne gole rzucali jednak zawodnicy z Lublina. Najpierw Rogalski, a potem Dziemiach podwyższyli na 11-8. Straty zmniejszył nieco Jakub Szyszko (11-9). Ostatecznie na przerwę zielono-biali schodzili prowadząc różnicą trzech goli (13-10). Dla AZS-u trafił jeszcze dwukrotnie Dziemiach, a dla Siemiatycz Szyszko.

Druga odsłona rozpoczęła się od gola Michała Rogalskiego (14-10). Dwoma bramkami z rzędu odpowiedzieli goście (14-12). Przez kolejne pięć minut żadna z ekip nie zdobyła bramki. Udało się to dopiero Dziemiachowi z linii rzutów karnych (15-12). Dla Siemiatycz rzucił Mateusz Szymczuk (15-13). Od początku drugiej połowy dobrze w bramce gospodarzy spisywał się Kołodziejczyk. W 42 minucie meczu po efektownej wkrętce Szyszki (TS Siemiatycze) było 17-15. Po drugiej stronie trafił niezawodny tego dnia z linii siedmiu metrów Dziemiach (18-15). Gdy gola zdobył Rogalski (19-15) szkoleniowiec przyjezdnych wziął czas. Po nim straty zmniejszył Porzeziński (19-16), ale odpowiedział Rogalski (20-16). Karnego obronił Kołodziejczyk, a prowadzenie powiększył Tomasz Kiełczykowski (21-16). Goście od tego momentu grali w podwójnym osłabieniu. Wykorzystali to Kiełczykowski, Chwiejczak i Miłosz Drozd (24-16). Trener gości wziął przerwę na żądanie. Do końca zostało niecałe dwanaście minut. W nich akademicy nie pozwolili sobie na wypuszczenie z rąk solidnej zaliczki. W 58 minucie po golu Dmytro Dmytruka wygrywali 28-21. Ostatecznie zwyciężyli 29-24. Trzy gole dla Siemiatycz zdobył Szyszko, a wynik ustalił Dziemiach.

Dla AZS-u było to drugie zwycięstwo z rzędu. Do końca rozgrywek zostało dwie kolejki.

- Siemiatycze z czołówką tabeli grają jak równy z równym. Pamiętamy mecz wyjazdowy. Tam męczyliśmy się niesamowicie. Wtedy dopiero po przerwie im odskoczyliśmy. Teraz też spodziewaliśmy się ciężkiego pojedynku. Uważam, że byliśmy dzisiaj lepsi. Bardzo dobrze wypadły rzuty karne w wykonaniu Michała Diemiacha. Fenomen polega na tym, że im mniej ich ćwiczymy, tym lepiej nam wychodzą. Zupełnie inaczej w spotkaniu z Warszawianką, przed którym dużo pracowaliśmy nad tym elementem, a przegraliśmy po serii karnych. Teraz cieszy skuteczność. Bardzo dobrze zagrał też na prawym skrzydle Mateusz Chwiejczak. Dawno go nie widziałem w takiej dyspozycji rzutowej. W bramce bronił Karol Kołodziejczyk, bo Kamil Pawliszyn miał ostatnio uraz palca i z nami nie trenował. Dzisiaj dostał symboliczne pięć minut - powiedział po meczu trener akademików, Patryk Maliszewski.

 

AZS UMCS Lublin - TS Siemiatycze 29-24 (13-10)

AZS UMCS Lublin: Kamil Pawliszyn, Karol Kołodziejczyk, Mateusz Chwiejczak (4), Sebastian Nowak (1), Michał Rogalski (8), MIchał Dziemiach (10), Jakub Brodziak, Dmytro Dmytruk (2), Bartłomiej Świąder, Tomasz Kiełczykowski (3), Miłosz Drozd (1).

TS Siemiatycze: Patryk Niesterowicz, Jan Tatarczuk, Łukasz Daciuk, Jakub Kadej, Mateusz Szymczuk (2), Michał Jaroszewicz (3), Błażej Stasiuk (1), Maciej Jaworski, Patryk Mikowski (1), Jakub Szyszko (9), Maciej Porzeziński (8), Sylwester Kałucki.

 

fot. Michał Piłat

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas