Lublin 700 lat Lublina UMCS
Drugie na Starym Kontynencie!

Drugie na Starym Kontynencie!

Polska para siatkarek plażowych ‒ Kinga Wojtasik/Katarzyna Kociołek zdobyła srebrny medal rozgrywanych w Moskwie Mistrzostw Europy! Wojtasik (nazwisko panieńskie Kołosińska) jest zawodniczka AZS UMCS TPS Lublin. 

 

Dla lublinianki to już drugi medal w ME. Wcześniej w 2015 roku sięgnęła po brąz w duecie z Moniką Brzostek. Tym razem w parze z Kociołek (UKS SMS Łódź) ustanowiła najlepszy wynik w historii polskich startów w tej imprezie. W całych zmaganiach Polki uległy tylko jednej parze z Łotwy. Najpierw w grupie, potem w finale. W pierwszej fazie turnieju biało-czerwone wygrały dwa z trzech meczów, co dało im awans do 1/8 finału:

 

          Wojtasik/Kociołek – Caluori/Gerson (Szwajcaria) 2-1 (21-18, 8-21, 15-8)

          Wojtasik/Kociołek – Graudina/Kravcenoka (Łotwa) 0-2 (22-24, 18-21)

          Wojtasik/Kociołek – Birłowa/Ukołowa (Rosja) 2-0 (21-17, 21-13)

 

Tu biało-czerwone nie bez kłopotu pokonały Rosjanki (Bocharowa/Woronina) 2-1. Pierwszy set padł łupem rywalek (21-18), ale kolejne dwie partie zakończyły się zwycięstwem Polek (21-17, 15-13) i to one zameldowały się w ćwierćfinale, gdzie ich przeciwniczkami była drużyna holenderska (Stubbe/van Iersel). Spotkanie ułożyło się podobnie do tego z poprzedniej rundy. Znowu Wojtasik/Kociołek przegrały otwierającą partię (16-21), by zwyciężyć w dwóch kolejnych (21-16, 15-11). Strefa medalowa stała się faktem. Żeby tradycji stało się zadość, także w niej Polski przegrały 18-21 inaugurującego seta ze Szwajcarkami (Heidrich/Verge-Depre). Ponownie jednak zachowały więcej zimnej krwi w końcówce. Wygrane 21-18 i 15-8 w następnych odsłonach dały finał Polkom.

W nim czekała nas powtóka z rozrywki. Po drugiej staronie siatki stanęły grupowe rywalki z Łotwy – Graudina/Kravcenoka. Spotkanie było znowu bardzo wyrównane. Po raz kolejny jednak górą były przeciwniczki, które sięgnęły po złoto (22-20. 21-19). Biało-czerwone wróciły ze srebrnymi medalami – najlepszymi w historii!

 

fot. Twitter/CEV Beach Volleyball

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas