Lublin 700 lat Lublina UMCS
Dziki wreszcie Dzikie! Wicelider ograny

Dziki wreszcie Dzikie! Wicelider ograny

W piątej kolejce 1. Ligi Futsalu Mężczyzn AZS UMCS Lublin zwyciężył z wiceliderem tabeli, KS Górnikiem Polkowice 3:2. Bramki dla Dzików zdobyli Konrad Tarkowski (2) i Łukasz Mietlicki (1).

 

Lubelscy futsaliści zmotywowani wyjazdowym triumfem tydzień temu rozpoczęli z “wysokiego C”. Już po dziewięćdziesięciu sekundach okazję stworzył sobie Konrad Tarkowski. Strzał w środek bramki początkowo obronił bramkarz przyjezdnych, Grzegorz Duda, jednak przy dobitce był już bezradny (1:0). Dziki poszły za ciosem. Raz po raz znajdowali się pod bramką Polkowic. Po pięciu minutach pierwszą okazję dla gości miał Grzegorz Nowak, jednak w bramce interweniował Paweł Furtak. W 9. minucie przyjezdni byli blisko wyrównania, jednak po strzale z dystansu Dawida Witka piłka odbiła się od poprzeczki. Szybko jednak powetowali sobie ten błąd. W połowie pierwszej części spotkania wyrównał Kamil Karczmar (1:1). Zdobycie gola wyraźnie podziałało na zawodników Marcina Jeziornego, bo niemal po identycznej akcji Karczmarz trafił znowu (1:2). Chwilę później Artur Gadzicki wziął czas na żądanie. Po nim obraz gry nie uległ wielkiej zmianie. Celne strzały Grzegorza Fularskiego czy Mateusza Szafrańskiego nie przekładały się na gole. W bramce miejscowych dobrze spisywał się za to Paweł Furtak, który bronił niemal stuprocentowe sytuacje Górnika. Pierwsza połowa skończyłaby się przewagą polkowiczan, jednak strzałem z dystansu popisał się Konrad Tarkowski, który równo z syreną zdobył gola wyrównującego (2:2).

Podrażnieni remisem przyjezdni, drugą część spotkania rozpoczęli mocnym pressingiem Furtak dobrze wywiązywał się ze swoich zadań. Niedługo później było już 3-2 dla Dzików. W 33. minucie Łukasz Mietlicki po fantastycznym podaniu Grzegorza Fularskiego umieścił futsalówkę w siatce. Trener przyjezdnych wziął czas. Rozpoczęła się walka nerwów. Polkowiczanie koniecznie chcieli doprowadzić chociażby do remisu i w 37. minucie udałoby się to, gdyby nie poprzeczka. Dwie minuty przed końcem goście grali już bez bramkarza, z dodatkowym zawodnikiem w poli. Górnicy naciskali. Na minutę przed końcową syreną trener Gadzicki wziął czas. Gospodarze dowieźli wynik do ostatniej syreny i mogli cieszyć się z drugiego zwycięstwa w sezonie.

- Polkowice to beniaminek. Mieliśmy jednak świadomość, że mają zawodników z przeszłością w Ekstraklasie. Podeszliśmy do rywali z dużym szacunkiem. Momentami Górnik zamykał nas na naszej połowie i ciężko nam się grało. Cieszy mnie to, że na kolejny mecz potrafiliśmy wyjść skoncentrowani i w newralgicznych momentach punktowaliśmy rywala. Bramka Konrada Tarkowskiego w ostatniej sekundzie pierwszej połowy była według mnie kluczowa. Z kolei ta Łukasza Mietlickiego na 3-2 wybiła przeciwników z rytmu – skomentował spotkanie trener AZS UMCS Lublin, Artur Gadzicki.

 

AZS UMCS Lublin – KS Górnik Polkowice 3-2 (2-2)

AZS UMCS Lublin: Paweł Furtak, Michał Ostrowski, Łukasz Mietlicki (34’), Grzegorz Fularski, Konrad Tarkowski (2’, 20’), Bartłomiej Kiszka, Tomasz Ławicki, Maciej Urtnowski, Mateusz Szafrański, Rafał Król, Wojciech Wiśniewski, Krystian Michalak.

KS Górnik Polkowice: Grzegorz Duda, Dawid Biały, Kamil Kaczmar, Grzegorz Nowak, Sebastian Szala, Wojciech Wójtowicz, Dariusz Kwas, Paweł Synowiec, Dawid Witek.

 

Autor: Paulina Ziemiańska

fot. Michał Piłat

Wspierają Nas