X

Lublin 700 lat Lublina UMCS
Dziki w kolejnej rundzie! Wankiewicz z hat-trickiem

Dziki w kolejnej rundzie! Wankiewicz z hat-trickiem

Futsaliści AZS UMCS Lublin po pełnym emocji spotkaniu pokonali BSF Bochnię 5-4! Gola na wagę awansu do 1/16 finału Pucharu Polski zdobył Jakub Wankiewicz, który skompletował hat-tricka. Został również wybrany najlepszym zawodnikiem w ekipie lublinian.

 

Jako pierwsi bramce rywali zagrozili gospodarze. Strzał grającego trenera ‒ Konrada Tarkowskiego obronił jednak Jakub Smoleń. Chwilę później jednak ponownie szczęścia spróbował Tarkowski. Tym razem pokonał goalkeepera gości i od 3. minuty Dziki prowadziły 1-0. Rywale dopiero w 8. minucie stanęli przed swoją szansą. Jednak ze zbyt lekkim strzałem Mateusza Matlęgi pewnie poradził sobie Paweł Furtak. Ale z każdą akcją coraz bardziej naciskali przyjezdni. W 11. minucie wyrównał Bartosz Baran (1-1). To nieco podrażniło akademików, którzy za sprawą Jakuba Wankiewicza ponownie wyszli na prowadzenie. Napastnik zielono-białych wykończył akcję Grzegorza Fularskiego i Łukasza Mietlickiego, wbijając piłkę do pustej bramki (2-1) Dwie minuty później ten sam zawodnik popisał się o wiele bardziej efektownym trafieniem. Po kapitalnej asyście Fularskiego, mocnym strzałem z woleja podwyższył na 3-1. Przyjezdni zdołali jeszcze przed przerwą zniwelować straty. Co prawda świetnie między słupkami spisywał się Furtak, ale przy uderzeniu Mateusza Krzymińskiego był bezradny (3-2).

Po zmianie stron błyskawicznie wyrównał Konrad Łękawa (3-3). Obie ekipy nieco bardziej zaczęły uważać na grę obronną. Na boisku oglądaliśmy mniej sytuacji podbramkowych. Jednak trochę lepiej poczynali sobie futsaliści BSF-u. Jednak to miejscowi wyprowadzili zabójczą kontrę. Gola zdobył Tomasz Sekrecki (4-3). Mecz się otworzył. W 33. minucie mieliśmy znowu remis (4-4). Przy uderzeniu Krystiana Lewickiego niezbyt dobrze zachował się Furtak, przepuszczając piłkę przy krótkim rogu. Zespół z Małopolski przejął kontrolę. Dziki mogą mówić o wielkim szczęściu, że nie straciły gola podczas tego oblężenia. Na nieco ponad cztery minuty przed końcem akademicy grali już z wycofanym bramkarzem. To nie przyniosło efektu. Ale na dwie minuty przed końcem, gdy między słupkami stał już Furtak, zielono-biali przeprowadzili decydującą dla losów spotkania akcję. Podanie Krystiana Michalaka na gola zamienił Jakub Wankiewicz! Lublin wygrał 5-4 i awansował do kolejnej rundy Pucharu Polski.

- Przyjechał do nas wicelider naszej grupy. Wiedzieliśmy, że to będzie bardzo trudny mecz. Bochnia wysoko zawiesiła poprzeczkę. Ale Globus to taka nasza twierdza. Oczywiście dzisiaj nie obyło się bez błędów, kilka zachowań w obronie wymaga jeszcze poprawy. Jednak to nasze pierwsze spotkanie po przerwie, więc może to było tym spowodowane. Najważniejsze jest zwycięstwo. Gramy dalej w pucharze i z tego się cieszymy. Liczymy, że w kolejnej rundzie znowu wystąpimy w hali Globus. Starcie z zespołem ekstraklasowym z pewnością byłoby ciekawe dla kibiców, ale i dla nas. Pokazałoby, jak wyglądamy na tle rywala z wyższej klasy rozgrywkowej. ‒ powiedział zawodnik AZS UMCS Lublin, Jakub Wankiewicz.

 

AZS UMCS Lublin ‒ BSF Bochnia 5-4 (3-2)

AZS UMCS Lublin: Paweł Furtak, Tomasz Ławicki, Łukasz Mietlicki, Grzegorz Fularski, Jakub Wankiewicz (12’, 14’, 38’), Przemysław Hajkowski, Damian Stelmaszuk, Marcin Ostrowski, Tomasz Wnuk, Konrad Tarkowski (3’), Tomasz Sekrecki (32’), Krystian Michalak, Tomasz Godyński.

BSF Bochnia: Krystian Jaszczyński, Maciej Wołoszyn, Mateusz Matlęga, Kamil Rynduch, Jakub Maślak, Jakub Smoleń, Konrad Łękawa (22’), Krystian Lewicki (33’), Jakub Burkowicz, Mateusz Krzymiński (19’), Bartosz Baran (11’).

 

fot. Michał Piłat

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas