Lublin 700 lat Lublina UMCS
Dziki znowu wygrały

Dziki znowu wygrały

W meczu dziewiątej kolejki rozgrywek 1. Ligi Futsalu Mężczyzn, AZS UMCS Lublin pokonał we własnej hali GKS Ekom Futsal Nowiny 5-2. Dla podopiecznych trenera Artura Gadzickiego to już trzecie zwycięstwo z rzędu. Dzięki wygranej “Dziki” awansowały na szóste miejsce w tabeli.

 

W pierwszych minutach spotkania to goście zaatakowali. Groźnie pod bramką lublinian zrobiło się po próbach Pawła Szymonka i Tomasza Lasoty. AZS spróbował odważniej ruszyć do przodu w trzeciej minucie, kiedy to swoją szansę miał Grzegorz Fularski. Od tego czasu inicjatywa należała do gospodarzy, którzy jednak długo nie mogli udokumentować swojej optycznej przewagi. Niewiele zabrakło w siódmej minucie, kiedy najpierw próbował Mateusz Szafrański, a potem Grzegorz Fularski. Mimo że spotkanie nie obfitowało w wiele sytuacji, widać było, że to “Dziki” prowadzą grę. Pokonać goalkeepera gości udało się w piętnastej minucie, po dobrze rozegranym rzucie wolnym. Łukasz Mietlicki wystawił futsalówkę Grzegorzowi Fularskiemu, po strzale którego znalazła się w siatce. Po drodze tor lotu piłki zmienił Wojciech Boniaszczuk i to jemu zostało zapisane to trafienie. Minutę po tym Fularski chciał efektownie zaskoczyć Michała Kozuba (Futsal Nowiny) nożycami, ale ta próba zakończyła się niepowodzeniem. Chwilę później bardzo dobrze zachował się Karol Banachiewicz, który przechwycił piłkę pod bramką Nowin i podwyższył na 2-0. GKS zdołał odpowiedzieć jednak jeszcze przed przerwą. Kontaktowego gola zdobył Maciej Ponikowski, po dwójkowej akcji z Karolem Bujakiem. Do przerwy “Dziki” wygrywały 2-1.

 

Po zmianie stron bramce strzeżonej przez Michała Kozuba (Futsal Nowiny) zagroził Artur Sułek, ale dobrze w tej sytuacji zachował się goalkeeper przyjezdnych. Chytrze z ostrego kąta próbował Łukasz Mietlicki, ale po jego strzale piłka trafiła w słupek. Przeważała drużyna gospodarzy, co potwierdziła w  dwudziestej szóstej minucie meczu. Po świetnym uderzeniu z dystansu Karola Banachiewicza, akademicy ponownie prowadzili różnicą dwóch goli (3-1). W kolejnym fragmencie spotkania obie ekipy miały swoje szanse, ale futsalówka nie mogła znaleźć drogi do bramki. Groźnie w obrębie pola karnego GKS-u zrobiło się po kombinacyjnej akcji Wojciecha Boniaszczuka i Grzegorza Fularskiego, ale w porę interweniowali obrońcy gości. W trzydziestej czwartej minucie pojedynku piłka otarła się o spojenie bramki “Dzików”, po strzale z ostrego kąta oddanym przez Macieja Ponikowskiego (Futsal Nowiny). Następnie przed szansą na gola dla GKS-u stanął Dawid Dorowski, ale dobrze interweniował Dominik Niemczyk. Co się nie udało przyjezdnym tym razem, wyszło zaraz potem. Na nieco ponad trzy minuty przed ostatnią syreną na 3-2 trafił Paweł Szymonek - po podaniu Daniela Cyranowskiego, który chwilę później był blisko wyrównania. Ta sztuka mu się jednak nie udała. Jak wiemy, niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. Tak było też w tym przypadku. Lublinianie zdobyli dwie bramki, ustalając wynik na 5-2. Na listę strzelców wpisali się Fularski i Mietlicki. Szczególnie gol tego drugiego zasługuje na słowa uznania. Zawodnik AZS UMCS Lublin świetnie zachował się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, przerzucając futsalówkę nad goalkeeperem, a następnie kierując ją do pustej bramki.

- To był mecz z cyklu: zagrać, zdobyć trzy punkty i jak najszybciej o nim zapomnieć. Słabe spotkanie w naszym wykonaniu. Szkoda, bo w ostatnich meczach wyglądało to całkiem dobrze i tempo gry było niezłe. Dzisiaj natomiast byliśmy nieskuteczni i bardzo wolno rozgrywaliśmy nasze akcje w ataku pozycyjnym. Z przeciwnikiem, który gra w głębokiej defensywie jednak to musi wyglądać trochę inaczej. Tak naprawdę mogliśmy nawet przegrać. GKS przy stanie 3-2 miał dwie piłki meczowe, ale na szczęście dla nas tego nie strzelił. My natomiast w miarę sprawnie na to odpowiedzieliśmy - podsumował pojedynek trener AZS UMCS Lublin, Artur Gadzicki.

- Wydaje się, że kontrolowaliśmy ten mecz w zasadzie od początku. Zrobiło się nerwowo przy stanie 3-2, ale na szczęście udało nam się zdobyć kolejnego gola, który wszystko uspokoił. Zagraliśmy dzisiaj u siebie i mamy obowiązek wygrywać takie mecze. To nie było najlepsze spotkanie w naszym wykonaniu, aczkolwiek wynik jest pozytywny. Najważniejsze jest zwycięstwo oraz to, że przesuwamy się w górę tabeli. Takie wygrane budują atmosferę w drużynie. Dzięki temu, że wygrywamy, możemy jechać w dobrych nastrojach na mecze z zespołami, które są w górnej części tabeli - powiedział po spotkaniu, Grzegorz Fularski.

W następnej kolejce “Dziki” zmierzą się na wyjeździe z liderem grupy, GKS-em Tychy.

 

AZS UMCS Lublin: Paweł Furtak, Michał Ostrowski, Mateusz Szafrański, Konrad Tarkowski, Artur Sułek, Dominik Niemczyk, Marcin Ostrowski, Wojciech Boniaszczuk (15’), Łukasz Mietlicki (40’), Grzegorz Fularski (15’), Maciej Welman, Karol Banachiewicz (18’, 26’), Rafał Al-Swaiti.

GKS Ekom Nowiny: Michał Kozub, Maciej Ponikowski (20’), Tomasz Lasota, Paweł Szymonek (37’), Dawid Dorowski, Radosław Szymonek, Olgierd Chatys, Karol Bujak, Adrian Leski, Daniel Cyranowski.

 

fot. Michał Piłat

Autor: K.W.

Wspierają Nas