X

Lublin 700 lat Lublina UMCS
Falstart futsalistów

Falstart futsalistów

Z pewnością nie tak wyobrażali sobie wyjazd do stolicy polskiej piosenki zawodnicy z Lublina. W inauguracyjnym meczu I Ligi Futsalu Mężczyzn (grupa południowa) sezonu 2017/2018, AZS UMCS Lublin uległ na wyjeździe Odrze Opole 5-1. Jedynego gola dla naszej drużyny zdobył Marcin Ostrowski.

 

Przed spotkaniem ciężko było wskazać faworyta, bowiem drużyna z Lublina, to doświadczona od lat występująca na zapleczu Ekstraklasy ekipa. Jednak w tym sezonie nastąpiło sporo zmian kadrowych - jest w niej dużo młodych graczy. Natomiast Odra to tegoroczny beniaminek, który w ubiegłym sezonie (swoim pierwszym w II Lidze) wywalczył awans do I Ligi. Klub z Opola powstał w 2016, ale składa się z zawodników mających doświadczenie na parkietach futsalowych, dzięki czemu już od samego początku ich celem był awans. Zadanie, nie bez kłopotów, ale udało się zrealizować. Teraz przyszedł czas na wyższą klasę rozgrywkową, w której AZS UMCS występuje już od kilku lat.

Mecz rozpoczął się lepiej dla gospodarzy, którzy szybko zaatakowali bramkę akademików z Lublina. Szybko mogliśmy zauważyć tego efekty. Już po dwóch minutach gry Odra objęła prowadzenie, po trafieniu Stefana Karnatowskiego. Cztery minuty później po golu z karnego było już 2-0. O czas poprosił trener AZS-u, Artur Gadzicki. W kolejnym fragmencie swoje okazje miała ekipa z Lublina. Strzał Marcina Kozieła jednak obronił dobrze spisujący się tego dnia bramkarz gospodarzy - Łukasz Groszak. Na siedem minut przed końcem pierwszej części gry opolanie podwyższyli wynik na 3-0 (Igor Babanskyh). W tym momencie zaczęła się gra: akcja za akcję. Skutecznością wykazali się miejscowi, którzy po trafieniu Babanskyha ustalili wynik pierwszej odsłony na 4-0.

Nasza drużyna walczyła ambitnie, jednak to Odra grała spokojniej, skutecznie punktując akademików z Lublina.

Drugą część od wysokiego pressingu zaczęli lublinianie, jednak znakomicie wykorzystali to gospodarze, którzy po szybkiej kontrze po raz kolejny umieścili piłkę w siatce (5-0, Igor Babanskyh). Podrażnienie futsaliści AZS UMCS Lublin ruszyli szturmowo na bramkę Odry, ale bramkarze miejscowych wychodzili obronną ręką z każdej opresji. Najpierw Groszek, a potem jego zmiennik, Łukasz Staroń dobrze zatrzymywali ataki AZS-u. Czujny w bramce z Lublina był też Adrian Parzyszek, który skutecznie powstrzymał próbę gospodarzy. Na sześć minut przed końcem meczu, swoją drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Mateusz Szafrański. Czekało nas 120 sekund gry w osłabieniu, którą jednak przetrwaliśmy bez strat. Na pocieszenie bramkę honorową w końcówce spotkania strzelił Marcin Ostrowski. Akademicy mieli jeszcze groźną sytuację, jednak Łukasz Staroń wybronił tę sytuację. Potem dwiema dobrymi interwencjami popisał się jeszcze Dominik Niemczyk i mecz zakończył się wynikiem 5-1 dla Odry Opole.

- Trafiliśmy na dobrze dysponowany zespół Odry. My w naszej drużynie mamy wielu nowych, młodych zawodników, których trzeba ogrywać - może nawet jeszcze nie na ten, ale na przyszły sezon. Wczoraj debiutowało siedmiu chłopaków. Nie stawiam drużynie konkretnych celów, musimy zbierać doświadczenie i potrzebujemy trochę czasu. Teraz skupiamy się na kolejnym spotkaniu - mówi trener AZS UMCS Lublin, Artur Gadzicki.

Następny mecz już 30 września o godzinie 18:00 u siebie - wyjątkowo na hali Zespołu Szkół w Piaskach (ul. Partyzantów 19). Wtedy to akademicy podejmą Gwiazdę Ruda Śląska.

 

fot. fkodraopole.pl

Autor: K.W.

 

Wspierają Nas