X

Lublin 700 lat Lublina UMCS
Kocham koszykówkę!  ‒ rozmowa z Kamilem Waniewskim

Kocham koszykówkę! ‒ rozmowa z Kamilem Waniewskim

Kamil Waniewski ‒ silny skrzydłowy U!NB AZS UMCS Start II Lublin świetnie poczyna sobie nie tylko w rozgrywkach drugoligowych. W pierwszej połowie grudnia z kadrą Polski koszykówki 3x3 stanął na podium międzynarodowych zawodów w Johannesburgu. Porozmawialiśmy z Kamilem na temat basketu 3x3.

 

Kamil, na co dzień występujesz na parkietach 2. Ligi Mężczyzn. Ale ostatnio coraz częściej można Cię oglądać w koszykówce 3x3. Jak zaczęła się Twoja przygoda z tą odmiana basketu?

Z koszykówką 3x3 mam tak naprawdę styczność od kiedy tylko zacząłem grać w koszykówkę 5x5. Latem często były organizowane mini turnieje w Radomiu, gdzie od najmłodszych lat wraz kolegami braliśmy w nich udział. Jednak na poważnie wziąłem się za ten rodzaj koszykówki w tym roku. Wraz z drużyną mieliśmy możliwość uczestniczenia w licznych turniejach w całej Polsce, a zawdzięczamy to przede wszystkim Pawłowi Bilewskiego i jego Sky Tattoo Radom, który zainwestował w nasz rozwój. 

 

Według Ciebie są to dwie różne dyscypliny sportu? Inne cechy liczą się tam, a inne w koszykówce na hali? 

Na pewno jest trochę różnic i rzeczywiście są to dwie różne dyscypliny. Podstawowe zasady są niezmienne, czyli trzeba kozłować i rzucać do piłką do kosza, a różnice to między innymi: gra się na jeden kosz do 21 pkt lub przez 10 min, piłka jest mniejsza, lecz ma taką samą wagę, rzuty są za jeden lub dwa punkty. W tej dyscyplinie zawodnicy muszą być dość uniwersalni, a zespoły bardzo zgrane.

 

Dostajesz powołania do kadry Polski. To duże wyróżnienie. Konkurencja jest chyba spora.

Tak, na turniejach krajowych pokazuje się wielu utalentowanych graczy. Trzeba więc być czujnym, ponieważ rywale nie śpią. Szansa gry w kadrze Polski jest dla mnie ogromnym wyróżnieniem. Od dziecka marzyłem żeby grać z orzełkiem na piersi. Cieszę się, że spełniłem jedno z moich marzeń.

 

Ostatnio w Johannesburgu stanęliście na podium. Miałeś wcześniej już takie sukcesy?  

W Polsce moja drużyna 3x3 plasuje się w czołówce mimo, że jest dość młoda pod względem wieku jak i doświadczenia w tej dyscyplinie. Tym bardziej cieszymy się, że w te wakacje udawało nam się zajmować czołowe lokaty na ogólnopolskich turniejach. Między innymi wygraliśmy turniej w Łodzi, Grudziądzu oraz Kielcach. W ośmiu miastach stawaliśmy na podium. Natomiast z kadrą zajęliśmy drugie miejsce na jednym z turniejów Ghetto organizowanych na Łotwie. Jest to szczególne osiągnięcie, ponieważ ten turniej jest dobrze znany w świecie 3x3, przede wszystkim z dość specyficznych zasad. Na turniejach typu Ghetto gramy bez sędziów, przez co koszykówka jest tam twarda. Zatem może być jeszcze bardziej spektakularna dla widza. 

 

Jakie masz oczekiwania wobec kosza 3x3? Dyscyplina staje się profesjonalna, w końcu teraz zadebiutuje na igrzyskach w Tokio. Ty traktujesz ją jako dodatek do rozgrywek halowych czy może kiedyś przyjdzie taki dzień, że koszykarze 3x3 będą występować tylko w zespołach 3x3?

Nie oczekuje nic od tej dyscypliny. Kocham koszykówkę i sprawia mi przyjemność granie w każdy rodzaj tego sportu. Jak wiadomo koszykówka 3x3 jest dość młodą dyscypliną. Można powiedzieć, że dopiero raczkuje i za sprawą działań, jakie podejmują liczne osoby w naszym kraju, staje się ona profesjonalna. Kto wie, może właśnie dzięki igrzyskom, w naszym kraju nadejdzie przełom w tej dyscyplinie i koszykarze będą mieli wybór, w który rodzaj koszykówki iść i uprawiać go na cały etat. 

 

Powiedz co czeka Cię w 2020 roku? Oczywiście walka o awans do 1. Ligi ‒  to wszyscy wiemy, a jeśli chodzi o 3x3? 

Na pewno w 2020 chce jeździć na jak najwięcej turniejów i najlepiej to wszystkie wygrywać (haha). Moim wielkim marzeniem w koszykówce 3x3 jest dostanie się na jakiś Challenger, bądź jeszcze bardziej na Masters. Są to najważniejsze turnieje w koszykówce 3x3. Jest to bardzo ciężkie zadanie do wykonania w 2020, ale może przy odrobinie szczęścia oraz wielu godzinach ciężkiej pracy uda nam się. W planach również mam walkę o akademickie mistrzostwo Polski w koszykówce 3x3.

 

Wracając jeszcze do tematu 2. Ligi. Uważasz, że ten awans jest faktycznie w zasięgu? Niestety te mecze z czołówka nie były zbyt udane.

W tym momencie plasujemy się na trzeciej pozycji z trzema przegranymi. Wszystkie przegrane mecze były w naszym zasięgu. Decydowały w nich detale, które teraz postaramy się wyeliminować, więc nie wiadomo jak to będzie w drugiej rundzie. Jest za wcześnie by mówić czy mamy faktyczne szanse na awans. Mogę jedynie zapewnić, że wraz z kolegami będziemy walczyć o każdy centymetr, we wszystkich meczach do końca sezonu. Liczymy, że dzięki temu damy naszej drużynie wyczekiwany awans.

 

Czego życzyć Tobie, a czego życzysz Ty fanom lubelskiego basketu w nadchodzącym roku?

Fanom jak i sobie na pewno życzę dużo zdrowia, bo jak wiadomo zdrowie jest najważniejsze. Oczywiście nam życzę awansu do 1 ligi oraz szczęścia w każdym pojedynczym dniu 2020 roku.


fot. Michał Piłat

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas