Lublin 700 lat Lublina UMCS
Kolejny rywal na łopatkach. Futsaliści nie dali szans Sośnicy!

Kolejny rywal na łopatkach. Futsaliści nie dali szans Sośnicy!

Kibice w Świdniku oglądali aż dziesięć bramek w spotkaniu AZS UMCS Lublin z Sośnicą Gliwice. Osiem z nich strzelili podopieczni trenera Konrada Tarkowskiego. Hat-trickiem popisał się Michał Ostrowski. Dla Dzików było to piąte zwycięstwo z kolei!

 

Początek spotkania nie wskazywał, że będziemy świadkami tylu bramek. Wyrównane pierwsze minuty były może nawet na korzyść gości, ale z czasem zaczęły coraz bardziej zamieniać się w przewagę Dzików. Jednak nadal wynik nie został otworzony. Dokonał tego w 15. minucie Jakub Wankiewicz, dla którego było to jedenaste trafienie w rozgrywkach (1-0). Jeszcze przed przerwą podwyższył Michał Ostrowski i AZS schodził do szatni na dwubramkowym prowadzeniu (2-0).

Po zmianie stron mecz stał już popisem tylko jeden ze stron. Dziki zdominowały boiskowe wydarzenia. Gole Krystiana Michalaka i Mateusza Szafrańskiego sprawiły, że w 27. minucie było 4-0. Losy spotkania zdawały się być przesądzone. Na sześć minut przed ostatnią syreną gola dla gości zdobył Wojciech Popiel (4-1). Gospodarze jednak odpowiedzieli za sprawą Ostrowskiego (5-1). Spotkanie stało się bardzo ofensywne. Kibice byli świadkami jeszcze czterech trafień. Te jednak tylko potwierdziły to, co działo się wcześniej. AZS wygrał 8-2. Po swoim meczu akademicy wskoczyli na fotel lidera 1. Ligi Futsalu, ale kolejka dalej trwa!

- Cieszymy się ze zwycięstwa. Bardzo dobrze broniliśmy. Przygotowywaliśmy się do meczu z Sośnicą, jak do każdego innego. Mieliśmy świadomość, że to będzie trudne spotkanie, bo rywale będą chcieli odbić się od dołu tabeli. W pierwszej połowie wydawać się może, że to oni przeważali, ale taka była nasza taktyka. Chcieliśmy pozwolić im oddawać dużo strzałów, ale z niewygodnych pozycji. My natomiast założyliśmy sobie, że wykorzystamy swoje sytuacje. Tak też się stało. ‒ skomentował na gorąco trener Konrad Tarkowski.

- Najbardziej cieszy, że jesteśmy konsekwentni w grze z tyłu. Ze strzelaniem bramek nie mamy problemu. Liczy się właśnie, żeby w każdym spotkaniu być maksymalnie skoncentrowanym stracić jak najmniej goli. Dzisiaj to nam się udało. ‒ powiedział zawodnik gospodarzy, Jakub Wankiewicz.

 

AZS UMCS Lublin ‒ Sośnica Gliwice 8-2 (2-0)

AZS UMCS Lublin: Adrian Parzyszek, Michał Ostrowski (19’, 36’, 38’), Łukasz Mietlicki, Jakub Wankiewicz (15’, 40’), Mateusz Szafrański (27’), Damian Stelmaszuk, Marcin Ostrowski, Tomasz Ławicki, Tomasz Sekrecki, Tomasz Godyński, Paweł Furtak, Krystian Michalak (26’, 40’), Marcin Bijas

 

fot. Michał Piłat

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas