X

Lublin 700 lat Lublina UMCS
Kolejny wymagający przeciwnik LUK-u

Kolejny wymagający przeciwnik LUK-u

Przed LUK AZS UMCS Lublin kolejny ciężki mecz we własnej hali. Po tym jak dwa tygodnie temu lublinianki podejmowały u siebie lidera z Jarosławia, teraz po drugiej stronie siatki staną zawodniczki Tomasovii Tomaszów Lubelski. TKS to obecnie trzecia siła Grupy 4.

 

W pierwszym pojedynku tych drużyn gładko wygrały zawodniczki z Tomaszowa, które pokonały w domu LUK AZS UMCS Lublin 3-0 (25-15, 25-20, 25-23).

Rywalki to jedna z czołowych ekip pośród wszystkich drużyn występujących w rozgrywkach. Aktualnie z dorobkiem 29 punktów zajmują trzecie miejsce w lidze. Strata do dwóch pierwszych zespołów z Jarosławia i Mielca jest wyraźna. Tomasovia ma do rozegrania jednak od nich więcej meczów (od Szóstki Mielec - jeden, od MKS-u Jarosław - dwa). W nowy rok siatkarki najbliższego rywala Lublina nie weszły zbyt udanie. Wystąpiły w dwóch spotkaniach. Ich przeciwniczkami były zawodniczki dwóch przewodzących stawce drużyn. Na inaugurację drugiej rundy (6 stycznia) Tomasovia zdecydowanie uległa Szóstce 0-3 (18-25, 20-25, 13-25). Tydzień później lepsze okazały się siatkarki MKS-u Jarosław, które wygrały u siebie z Tomasovią również 3-0 (26-24, 25-22, 25-17). Jak zatem łatwo zauważyć, najbliższe rywalki zespołu trenera Jacka Rutkowskiego nie ugrały w tej rundzie nawet seta. To sprawia, że przeciwniczki będą zapewne chciały coś sobie udowodnić.

Lublin z dorobkiem 26 oczek jest aktualnie na piątej pozycji w lidze. Ma jednak za sobą o dwa spotkania więcej od Tomasovii. LUK po przerwie świąteczno-noworocznej wystąpił już czterokrotnie na parkietach drugoligowych. Bilans tych pojedynków to 2-2. Wygrana na inaugurację z Uniwersytetem Rzeszowskim 3-1 (25-15, 23-25, 25-21, 25-20) pokazała, że drużyna jest dobrze przygotowana do rundy rewanżowej. Kolejne dwie potyczki zakończyły się porażkami. Ta w Mielcu 3-0 (25-16, 25-18, 25-20) na terenie silnego rywala była dosyć wyraźna. W kolejnej serii gier jednak drużyna powróciła do tego, co widać było podczas starcia z Rzeszowem. Na tle najmocniejszej w Grupie 4 drużyny z Jarosława, lublinianki wypadły naprawdę dobrze. Niewiele zabrakło, aby wynik 1-3 (25-17, 16-25, 23-25, 22-25) mógł wyglądać zupełnie inaczej. W ostatniej serii gier LUK nie bez kłopotów, ale pokonał w Proszowicach tamtejszą Pogoń 2-3 (20-25, 26-24, 24-26, 25-20, 12-25).

Przed niedzielnym starciem ciężko pokusić się o wskazanie zdecydowanego faworyta, ale wydaje się, że to Tomasovia mimo ostatniej słabej dyspozycji wystąpi w tej roli.

- Oczywiście Tomasovia to bardzo wymagający przeciwnik. Poza tym derby rządzą się swoimi prawami. Wydaje mi się, że mamy szansę wygrać ten mecz. Pokazałyśmy, że potrafimy walczyć z zespołami wyżej notowanymi, choćby w spotkaniu z Jarosławiem. Na pewno nie spuszczamy głów. Nasza forma jest równiejsza niż na początku sezonu. Myślę, że najbliższy mecz zweryfikuje to, w jakim jesteśmy teraz miejscu. Aktualnie zajmujemy piątą lokatę w tabeli i taki wynik przed fazą play-off pewnie by nas zadowalał, ale wyższa pozycja będzie cieszyła jeszcze bardziej - mówi przed pojedynkiem z Tomasovią rozgrywająca LUK AZS UMCS Lublin, Magdalena Bogusz.

Czy akademiczki zdołają pokrzyżować plany rywalek? Tego dowiemy się już niebawem. Początek spotkania w niedzielę (11 lutego) o godzinie 13:00 w hali CKF przy ulicy Langiewicza 22.

 

fot. Michał Piłat

Autor: K.W.

Wspierają Nas