Lublin 700 lat Lublina UMCS
Koncertowa gra siatkarek. Maraton bez szans!

Koncertowa gra siatkarek. Maraton bez szans!

Siatkarki AZS UMCS Lublin rozpoczęły sezon od pewnej wygranej nad Maratonem Krzeszowice. Akademiczki potrzebowały zaledwie trzech partii, by uporać się ze swoim rywalem.

 

Zielono-białe lepiej radziły sobie już od początku spotkania. Dobrze w ataku spisywała się Natalia Gieroba, która kńczyła większośc piłek. Po jednym z jej ataków było 12-7. W szeregach rywalek natomiast szybko pojawiła się nerwowa atmosfera. Trener próbował interweniować przerwami na żądanie, ale one nie skutkowały. Gospodynie imponowały w ofensywie. Na bardzo dobrej skuteczności grała Sylwia obszyńska. Miejscowe bez kłopotu dowiozły prowadzenie do końca. Wygrały pierwszą partię 25-16. Decydujący punkt zdobyła ze środka Klaudia Pawlik.

Kolejna odsłona zaczęła się od asa serwisowego Patrycji Zielińskiej (1-0). Kolejną zagrywkę przeciwniczki przyjęły już dobrze, a akcję wykończyła Weronika Kościelniak (1-1). Oglądaliśmy bardzo wyrównane zawody, o wiele bardziej niż we wcześniejszej partii. Cały czas jednak minimalnie lepsze były zielono-białe. Gdy w polu zagrywki stanęła Marta Jasińska, podopieczne trenera Piotra Fijołka odskoczyły na trzy oczka (11-8). Przewaga utrzymywała się w dalszej części. Nadal dobrze dysponowane były Gieroba i Obszyńska. Przy wyniku 14-10 szkoleniowiec gości wziął czas. Ten jednak nie zmienił obrazu meczu. Nadal dominowały lublinianki. Wszystko zaczynało się od ich agresywnej zagrywki. Do tego doszła gra blokiem. Rywalki coraz częściej się myliły. AZS kolejny raz wygrał 25-16. Znowu zakończyłą go Pawlik, właśnie blokiem.

Ta sama zawodniczka otworzyła wynik trzeciego seta (1-0). Po niej punktową zagrywkę wykonała Zielińska (2-0). Akademiczki wyraźnie wyszły na parkiet, aby zakończyć ten mecz jak najszybciej. Po akcji Sylwi Obszyńskiej było już 7-3. Jednak rywalki się nie poddały. Zdołały odrobić dystans (7-6). W odpowiedzi dwa oczka zapisała na swoim koncie Obszyńska: najpierw ze skrzydła, potem z pola serwisowego (9-6). Tę zaliczkę akademiczki konsekwentnie utrzymywały, a nawet powiększały. Przy stanie 14-9 trener Jakub Zacharski poprosił o przerwę na żądanie. Tego wieczora jednak lublinianki były nie do zatrzymania. Pewnie kroczyły do zwycięstwa. Asem serwisowym popisała się Pawlik (16-10). Trzeciego seta zielono-białe wygrały do 17.

- Dzisiaj zagraliśmy całym zespołem równy mecz. To był klucz do zwycięstwa. Nie znaliśmy dobrze przeciwnika. Nie wiedziałem, co się dzisiaj stanie. Nie spodziewałem się tak szybkiego meczu. Muszę podziękować dziewczynom, bo wykonały naprawdę świetną pracę na boisku. Pracowaliśmy na naszą grę w okresie przygotowawczym. Uważam, że może być jeszcze lepiej. Teraz jedziemy do Starego Sącza, walczyć jak dzisiaj. ‒ powiedział po meczu trener AZS UMCS Lublin, Piotr Fijołek.

 

AZS UMCS Lublin ‒ CKiS Maraton Krzeszowice 3-0 (25-16, 25-16, 25-17)

AZS UMCS Lublin: Marta Jasińska, Katarzyna Bogdańska, Natalia Czeleń, Agnieszka Gołofit, Natalia Gieroba, Julia Chadała, Sylwia Obszyńska, Paulina Kłuś, Joanna Pawlik, Klaudia Pawlik, Zuzanna Urbańska, Patrycja Zielińska.

CKiS Maraton Krzeszowice: Aleksandra Sordyl, Monika Olearczyk, Magdalena Kaczmarczyk, Małgorzata Płatek, Zuzanna Ślusarczyk, Karolina Wróblewska, Kornelia Grzelka, Magdalena Nowak, Joanna Bożek, Aleksandra Olenderek, Weronika Kościelniak.

 

fot. Michał Piłat

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas