Lublin 700 lat Lublina UMCS
Była walka – porażka z Jarosławiem

Była walka – porażka z Jarosławiem

LUK AZS UMCS Lublin uległ we własnej hali MKS SAN-Pajdzie Jarosław 1-3 i zakończył sezon 2017/2018 na ćwierćfinale rozgrywek 2. Ligi Siatkówki Kobiet. W rywalizacji do trzech zwycięstw jarosławianki zwyciężyły 3-0.

 

Początek spotkania był dosyć wyrównany. Co prawda na pierwsze prowadzenie wyszły przyjezdne (0-2), ale akademiczki odrobiły straty z nawiązką. Po bloku Pauliny Konop wygrywały 4-2. Z czasem podopieczne trenera Jacka Rutkowskiego zaczęły coraz odważniej sobie poczynać w starciu z faworyzowanym Jarosławiem. Skuteczny atak z prawego skrzydła Zuzanny Urbańskiej sprawił, że prowadziły 7-4. Natomiast chwilę później po skutecznym bloku zrobiło się 11-7. Szkoleniowiec MKS-u, Piotr Pajda poprosił o czas. Wydawało się, że niewiele pomógł, bo początkowo różnica nadal się utrzymywała (13-9, 15-12). Impulsem dla gości okazał się punkt Pauliny Niedźwieckiej na 15-13. Ta sama zawodniczka doprowadziła do remisu (16-16). Wyrównana walka toczyła się do stanu 19-19. Od tego momentu lepiej radziły sobie przyjezdne. Dzięki skutecznemu atakowi Aleksandry Dudek na tablicy wyników było 19-22. Dystans trzech oczek utrzymał się do końca pierwszej partii, która zakończyła się wynikiem 22-25.

Kolejna partia szybko zaczęła lepiej układać się dla jarosławianek. Co prawda, po ataku Sylwii Obszyńskiej LUK prowadził 2-1, ale jak się później okazało, było to jedyne prowadzenie akademiczek w tym secie. Szybko MKS objął przewagę. Punktową zagrywkę na 4-8 wykonała Katarzyna Byrda. Po niej trener Rutkowski poprosił o przerwę. Jednak ta nie zmieniła wiele w poczynaniach lublinianek. Nadal to SAN-Pajda kontrolowała przebieg seta. Było już 6-12. Straty zmniejszyły nieco: Adrianna Nejkauf, Sylwia Obszyńska i Paulina Konop (9-12). Od tego momentu w zasadzie trwała walka punkt za punkt. Trwała do wyniku 17-20. W drużynie lubelskiej coś przestało funkcjonować jak powinno. Wykorzystały to jarosławianki, które wygrały wszystkie piłki do końca partii (17-25). Do awansu brakowała im tylko jedna partia.

Porażki w dwóch pierwszych setach nie zraziły siatkarek LUK-u. Po ataku Natalii Gieroby wygrywały 2-0. W kolejnych fragmentach przewaga zaczęła systematycznie rosnąć. Kiwka Magdaleny Bogusz sprawiła, że zielono-białe prowadziły 7-3. Trener Jarosławia wziął czas. Ten jednak nie pomógł. Przyjezdne popełniały sporo błędów. Po jednym z nich było 11-3 dla Lublina i Piotr Pajda wykorzystał drugą przerwę na żądanie. LUK pewnie kroczył po zwycięstwo. Było już 15-5 i 20-10. Nic nie zapowiadało emocji w końcówce. Tych mimo to nie zabrakło. Drużyna gospodyń stanęła. Punkty zaczęły zdobywać siatkarki MKS-u. Doprowadziły do remisu 22-22. Miały nawet piłkę meczową przy wyniku 23-24. Obronną ręką wyszły jednak miejscowe, które ostatecznie wygrały w tej partii 29-27.

Czwarta odsłona wyglądała już inaczej. Podrażnione rywalki od początku narzuciły swoje warunki (2-5). Z upływem minut różnica rosła (5-10, 6-14). Największa wynosiła jedenaście oczek (8-19). Wiadomym było, że mecz zbliża się do końca. Gospodynie cały czas jednak ambitnie walczyły i ostatecznie przegrały tylko pięcioma punktami (20-25).

Jarosław triumfował 3-1. Natomiast rywalizacją do trzech zwycięstw wygrał 3-0 i to on awansował do następnej rundy.

- Dziewczyny grały ambitnie. Rywalki jednak miały więcej atutów. Zostały wzmocnione klasową skrzydłową przed tym meczem. Trochę nas to zaskoczyło. Mimo wszystko myślę, że to było ciekawe widowisko i kibice nie żałują, że tu przybyli. Jestem zadowolony z całego sezonu. Nie tylko w lidze, ale i Akademickich Mistrzostwach Polski - mówi trener LUK AZS UMCS Lublin, Jacek Rutkowski.

 

LUK AZS UMCS Lublin – MKS SAN-Pajda Jarosław 1-3 (22-25, 17-25, 29-27, 20-25)

LUK AZS UMCS Lublin: A. Krzyżak, M. Bogusz, D. Wawerska, N. Gieroba, P. Konop, S. Obszyńska, I. Jarosińska, A. Nejkauf, Z. Urbańska, W. Kowalska, K. Bogdańska.

MKS SAN-Pajda Jarosław: K. Michalska, K. Stepko, K. Chmielewska, P. Magierowska, G. Macek, K. Litawa, P. Chmielarczyk, P. Niedźwiecka, K. Bryda, A. Dudek, E. Brzezińska, O. Pacholak

 

fot. Michał Piłat

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas