Lublin 700 lat Lublina UMCS
Lekcja koszykarek U17. EGBL zakończony

Lekcja koszykarek U17. EGBL zakończony

Drużyna trenera Sławomira Depty ma sobą zmagania w drugim turnieju rozgrywek European Girls Basketball League. Rywalizację, która odbyła się w Lublinie zakończyła na ostatnim ‒ 8. miejscu. Komplet wyników TUTAJ.

 

Na parkiecie hali MOSiR zagrały: Daugavpils Sport School Daugavpils (Łotwa), Basketball Team COP II St.Petersburg (Rosja), Talentu Karta Vilnius (Litwa), AZS UMCS Lublin (Polska), Basketball Club SBŠ Ostrava (Czechy), Basketball Club Slavia Trnava (Słowacja), MBK Stara Tura Piestany (Słowacja) oraz Szkoła Gortata Politechnika Gdańska (Polska). 

Reprezentantki Lublina w sumie rozegrały pięć spotkań. Niestety dla kibiców zgromadzonych na trybunach zielono-białe nie triumfowały w żadnym z nich. Pierwszego dnia zmagań uległy Szkole Gortata (28-55), a także ekipie MBK Stara Tura (41-57). Nazajutrz akademiczki stoczyły zdecydowanie bardziej wyrównane boje. Jednak znowu zakończone porażkami. Tym razem z Ostravą (34-42) i Trnavą (45-49). Ostatniego dnia ‒ w niedzielę przegrały z Daugavpils 30-67.

Najlepsze okazały się zawodniczki z Pomorza. Szkoła Gortata z kompletem zwycięstw pewnie triumfowała w zawodach. Za nimi znalazły się drużyny z Wilna i Dyneburga (Daugavpils).

Po ostatnim spotkaniu turnieju porozmawialiśmy z trenerem AZS UMCS, Sławomirem Deptą, który z optymizmem patrzy w przyszłość.

 

Chyba trzeba powiedzieć, że to były trudne zawody. Zgodzi się Trener?

To były bardzo trudne zawody. Dzisiaj ekipa z Łotwy zmiażdżyła nas fizycznością. My mamy jedną z młodszych drużyn. Przede wszystkim musimy się uczyć. To dla nas pierwszy rok gry w EGBL, podczas gdy inne zespoły z Europy występują tu od 20 lat. Chcemy zbierać doświadczenie, grając z silnymi drużynami, a z takimi możemy się w tych rozgrywkach mierzyć. To taka prawdziwa lekcja koszykówki. Musimy to kontynuować. Jeśli chcemy mieć w przyszłości następczynie Pszczółek, to teraz musimy “dostawać potężne baty”.

Na przestrzeni tych trzech dni były mecze, w których niewiele brakowało do historycznego zwycięstwa. Inaczej niż to miało miejsce w pierwszym turnieju na Łotwie. Widać zatem, że postęp jest.

Progres jest potężny. W tym roku jeździmy dużo na turnieje. W zasadzie każdy weekend w lutym mamy zajęty. To przyniesie efekty mam nadzieję w ćwierćfinałach, półfinałach Mistrzostw Polski. Musimy się uczyć, wydawać pieniądze racjonalnie. Uważam, że udział w zawodach EGBL to pieniądze wydane właśnie w sposób racjonalny.

Czy wyniki AZS UMCS obrazują różnicę jaka jest między krajową koszykówką a europejską? Jednak Szkoła Gortata wygrała wszystkie mecze i to ona triumfowała w Lublinie.

Mogliśmy zaprezentować się lepiej, gdybyśmy mieli zdrowe zawodniczki. Dwie grały na blokadach w stawie skokowym. Jedna ma problemy z kolanem. Natomiast Szkoła Gortata jest czymś innym od nas. Oni ściągają najzdolniejsze zawodniczki z całego Pomorza. My z kolei jesteśmy jedną szkołą. To jest ta subtelna różnica. Wiemy, gdzie jesteśmy i co mamy robić. Zadanie jest jednak trudne.

Mimo porażki teraz patrzy trener z optymizmem w przyszłość?

Porażki były w ten turniej wkalkulowane. W zeszłym sezonie męski start przegrywał wszystko w analogicznych rozgrywkach. Teraz wszystko wygrywa. Być może w naszym przypadku będzie tak samo!

 

AZS UMCS Lublin: Wiktoria Kusiak, Klaudia Pastwa, Weronika Jakubczak, Oliwia Kurasiewicz, Maja Kusiak, Julia Korona, Roksana Ćwiek, Barbara Wasilak, Zofia Kosicka, Weronika Nieścior, Nikola Mojska, Urszula Warda.

Organizację zawodów wspierały Województwo Lubelskie oraz Miasto Lublin.

 

fot. Michał Piłat

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas