Lublin 700 lat Lublina UMCS
Mistrz Polski za silny w Pucharze Polski

Mistrz Polski za silny w Pucharze Polski

W meczu 1/8 finału rozgrywek Pucharu Polski Kobiet w piłce ręcznej, MKS AZS UMCS Lublin przegrał we własnej hali z mistrzem kraju, GTPR Gdynia 15-30. Dla zawodniczek trenera Patryka Maliszewskiego było to pierwsze spotkanie w tym roku. Lublinianki mimo porażki, dobrze wypadły na tle mistrza Polski.

 

 

Początek meczu był bardzo bardzo wyrównany. Wynik pojedynku otworzyła Joanna Szarawaga (0-1). Do remisu doprowadziła Patrycja Szyszkowska (1-1). Chwilę później gdynianki rzuciły drugiego gola, ale i na to trafienie odpowiedziały miejscowe. Bramkę dla MKS-u zdobyła Weronika Zarzycka (2-2). Akademiczki poszły za ciosem. Po golu Szyszkowskiej było już 4-2! Za odrabianie strat wzięły się szczypiornistki z Pomorza, które zdobyły cztery bramki z rzędu. Do remisu 4-4 doprowadziła Katarzyna Janiszewska. Ta sama zawodniczka zdobyła następne dwa gole i mistrzynie Polski wygrywały 4-6. Gospodynie jednak zdołały ponownie złapać kontakt. Bramki Magdaleny Markowicz i Weroniki Zarzyckiej sprawiły, że ponownie był remis (6-6). Za nami było osiemnaście minut gry. Następne pięć należało do gdynianek, które odskoczyły na pięć goli (6-11). W końcówce podopieczne trenera Gennadiya Kamelina nie straciły wypracowanej przewagi. Ostatnim akcentem pierwszej części był gol Aleksandry Zych (GTPR) na 8-13. Bardzo dobrze prezentowała się w bramce gospodyń Katarzyna Gruszecka. Zawodniczka wielokrotnie ratowała swój zespół przed utartą bramki.

Druga odsłona rozpoczęła się od gola dla drużyny gości. Na 8-14 podwyższyła Jagoda Błaszkowska. Po przeciwnej stronie skutecznością wykazała się Jagoda Lasek (9-14). Wraz z upływem minut, przeciwniczki zaczęły coraz bardziej odskakiwać. Na około siedemnaście minut przed ostatnią syreną miały już przewagę dziesięciu bramek (11-21). Na listę strzelczyń wpisała się Paulina Uścinowicz, która w kolejnym fragmencie raz po raz wykazywała się skutecznością. Losy spotkania wydawały się być przesądzone, ale gospodynie pomimo to walczyły o każdą piłkę. Ostatecznie udało im się zdobyć jeszcze trzy gole, a ostatniego gola z linii rzutów karnych już po upływie czasu gry zdobyła Agata Nazar, ustalając wynik na 15-30.

- Nie uważam, żeby nasz dzisiejszy występ był porażką. Oczywiście jeśli chodzi o wynik, to przegraliśmy, ale jeśli chodzi o grę zespołu, to jesteśmy bardzo zbudowani. Postawiliśmy się drużynie z Superligi, drużynie, która gra w europejskich pucharach. Do przerwy przegrywaliśmy tylko pięcioma bramkami. Popatrzmy na inne mecze pucharowe, jakie tam są wyniki. Jestem dumny z dziewczyn pomimo niekorzystnego wyniku. Drużyna z Gdyni prezentuje zupełnie inny poziom przygotowania szybkościowego, ogrania zawodniczek. W bramce jest reprezentantka Polski i musieliśmy naprawdę kombinować w sytuacjach rzutowych. W końcówce nałożyło się zmęczenie, doszło po naszej stronie kilka strat i stąd taki wysoki rezultat. U nas też świetnie spisywała się Katarzyna Gruszecka. Widzieliśmy na treningach, że jest w najwyższej formie spośród całej trójki bramkarek, dlatego postawiliśmy na nią. Jak widać, sprawdziła się - komentuje trener MKS AZS UMCS Lublin, Patryk Maliszewski.



MKS AZS UMCS Lublin - GTPR Gdynia 15-30 (8-13)

MKS AZS UMCS Lublin: Monika Nóżka, Weronika Zarzycka (5), Agnieszka Blaszka (1), Aleksandra Madejczyk, Magdalena Markowicz (3), Katarzyna Gruszecka, Magdalena Kosiorek, Dorota Pękalska, Agnieszka Ziętek, Katarzyna Suszek (1), Patrycja Szyszkowska (2), Agata Nazar (1), Jagoda Lasek (2), Paulina Mańko.

GTPR Gdynia: Katarzyna Janiszewska (6), Alicja Pękala (4), Oliwia Kamińska, Magdalena Stanulewicz (1), Weronika Kordowiecka, Aleksandra Zych (3), Joanna Kozłowska (1), Kinga Gutkowska (1), Natalia Kowalczyk (1), Marta Śliwińska, Patricia Matieli Machado (2), Joanna Szarawaga (2), Paulina Uścinowicz (8), Jagoda Blaszkowska (1).

 

fot. Michał Piłat

Autor: K.W.

Wspierają Nas