X

Lublin 700 lat Lublina UMCS
MKS wraca do hali Globus na ostatni mecz w tej rundzie

MKS wraca do hali Globus na ostatni mecz w tej rundzie

Piłkarki ręczne MKS AZS UMCS Lublin zakończą rundę jesienną meczem przed własną widownią. W niedzielę akademiczki zagrają z czołowym zespołem I ligi SPR-em Olkusz.

Dziewczyny mają za sobą dwutygodniową przerwę w rozgrywkach. Ostatni raz na parkiecie pojawiły się pod koniec listopada. Wtedy też wygrały na wyjeździe ze Spartą Oborniki 31:26. Po 9 meczach sezonu zasadniczego lubelskie szczypiornistki zajmują 8. pozycję. Z powodu remontu hali Globus akademiczki tylko jedno spotkanie rozegrały u siebie. W sumie podopieczne Izabeli Puchacz wygrały dwa razy, dwukrotnie także zremisowały, a pięć razy schodziły z parkietu jako pokonane.

- Początek sezonu był dla nas bardzo ciężki głównie ze względu na kontuzje. Można powiedzieć, że od początku nie rozegrałyśmy żadnego spotkania w pełnym składzie. Nic dziwnego, że nasz dorobek punktowy wygląda tak jak wygląda. Mam nadzieję, że w drugiej części sezonu dziewczyny się wykurują i wrócą do gry w pełni przygotowane – ocenia trener MKS AZS UMCS Lublin Izabela Puchacz.

W lepszej sytuacji w tabeli I ligi jest SPR Olkusz. Co ciekawe jest to drużyna, która w ubiegłym sezonie wywalczyła sobie prawo do gry w Superlidze Kobiet. Ze względów finansowych klub nie zdecydował się jednak przystąpić do tych rozgrywek i pozostał na zapleczu ekstraklasy.

„Srebrne Lwice” zajmują obecnie 4. lokatę z dorobkiem sześciu wygranych i trzech porażek. Warto dodać, że olkuszanki są również autorkami najbardziej okazałego zwycięstwa w tegorocznych rozgrywkach. Już w 1. kolejce pokazały swój ofensywny arsenał w pełnej krasie pokonując SPR Sambor Tczew 47:25.

Nie jest więc dla nikogo zaskoczeniem, że aż dwie zawodniczki SPR-u są w czołowej „dziesiątce” w klasyfikacji strzelczyń. Największym postrachem bramkarek jest Paula Masiuda. Rozgrywająca zdobyła w pierwszej części sezonu 57 bramek. Drugą „strzelbą” w zespole z Olkusza jest kapitan drużyny Agata Wcześniak. Zawodniczka, która wcześniej występowała już w Olkuszu w latach 2010-2012, ma tylko 5 trafień mniej na swoim koncie.

Wiadomo, że w meczu z Olkuszem lublinianki znowu nie zagrają w pełnym składzie, ale będą mogły liczyć na pomoc koleżanek z ekstraklasy.

- SPR to zespół, który będzie chciał awansować do ekstraklasy. Obok Ruchu Chorzów i Korony Kielce jest to najmocniejszy kandydat do tego. Na pewno czeka nas trudny mecz, ale powalczymy o wygraną. W końcu ostatnie spotkanie gramy u siebie i będziemy chciały sprawić niespodziankę na koniec rundy – podkreśla Izabela Puchacz.

Spotkanie MKS AZS UMCS Lublin kontra SPR Olkusz jest zaplanowane na niedzielę na godzinę 14. Widzimy się w hali Globus!

Krzysiek Kurasiewicz

Wspierają Nas