X

Lublin 700 lat Lublina UMCS
Na dobry początek mecz w Pucharze Polski

Na dobry początek mecz w Pucharze Polski

Zaczynają od meczu w Pucharze Polski, ale najważniejszy cel na drugą część sezonu, to oczywiście pokazać się z jak najlepszej strony w I lidze. Piłkarki ręczne MKS AZS UMCS Lublin nie będą miały jednak łatwego zadania. Urazy nie dają im spokoju i ponownie nie będą mogły zaprezentować pełni możliwości.

W pierwszej rundzie ligowych zmagań dziewczyny w każdym spotkaniu grały w osłabieniu. Kontuzje wykluczały coraz to nowe zawodniczki. Jest to o tyle bolesne, że mocno skomplikowało to ich sytuację w rozgrywkach i w tym sezonie znowu będą walczyły o utrzymanie na zapleczu Superligi.

- Jeszcze nigdy takiego sezonu nie było. Tym razem to już jest jakaś plaga. Nie jesteśmy z tego dumne, bo nie było jeszcze meczu, w którym zagrałyśmy w pełnym, najsilniejszym składzie. Nie poddajemy się jednak i będziemy walczyć – zapowiada trener MKS AZS UMCS Lublin Izabela Puchacz.

Po dwumiesięcznej przerwie od rozgrywek dziewczyny powracają do gry w lidze. Najpierw jednak czeka je spotkanie w 1/8 finału Pucharu Polski z ekstraklasowym KRAM-em Start Elbląg. Zimowy okres przygotowawczy również ucierpiał na tym, że z różnych względów nie wszystkie zawodniczki były do dyspozycji szkoleniowca.

- Z treningami w przerwie było ciężko. Wszystko splotło się z tymi kontuzjami i sesją egzaminacyjną dziewczyn. Na treningi przychodziły na tyle, na ile mogły. Czasami było lepiej lub gorzej. Muszę jednak powiedzieć, że ostatnie dwa tygodnie przepracowałyśmy bardzo solidnie – podkreśla Izabela Puchacz.

Do starcia ze Startem lublinianki przystąpią mocno osłabione. Na parkiecie na pewno nie zobaczymy Moniki Nóżki (jest w trakcie rehabilitacji), Angeliki Wojdyło (jest po operacji ścięgna Achillesa) oraz Justyny Stępniak (uraz kolana). Ta lista się jednak wydłuża, bo występ kilku innych szczypiornistek również stoi pod znakiem zapytania. Co więcej, zgodnie z regulaminem Pucharu Polski akademiczki nie będą mogły liczyć na wsparcie koleżanek z ekstraklasy.

- Start faktycznie jest w tym spotkaniu faworytem, ale przed rozpoczęciem meczu jeszcze nikt nigdy nie wygrał. Będziemy chciały pokazać się z jak najlepszej strony. W sobotę gramy już mecz ligowy z Kwidzynem i ta druga runda jest dla nas najważniejsza. Mecz z takim zespołem jak Start będzie dla nas bardzo dobrym przetarciem – ocenia szkoleniowiec MKS-u.

Start Elbląg to jeden z czołowych zespołów PGNiG Superligi kobiet w tym sezonie. Drużyna z Warmii i Mazur w swojej historii już trzykrotnie sięgała po Puchar Polski (1993, 1994 i 1999 rok). Teraz również chciałaby powalczyć o to trofeum, które przez ostatnie lata padało łupem Vistalu Gdynia.

Start ma w swoim składzie wiele klasowych szczypiornistek. Grą całego zespołu dyryguje ze środka rozegrania Joanna Waga. Tarnowianka od zawsze należała do tych zawodniczek, które potrafią nie tylko rozprowadzać akcje, ale także zdobywać dużo bramek. W tym względzie ustępuje jednak swoim dwóm koleżankom – Sylwii Lisewskiej i Magdzie Balsam. Pierwsza z nich zdobyła w lidze już 107 bramek i jest drugą najlepszą snajperką w Superlidze (ustępuje tylko Monice Kobylińskiej z Vistalu Gdynia, która ma 120 trafień na koncie). Natomiast skrzydłowa 68 razy pokonywała golkiperki rywalek.

Mecz pomiędzy MKS AZS UMCS Lublin a KRAM-em Start Elbląg w 1/8 finału Pucharu Polski zaplanowano na dzisiaj na godzinę 18. Dziewczyny potrzebują Waszego wsparcia w hali Globus!

Krzysiek Kurasiewicz

Wspierają Nas