X

Lublin 700 lat Lublina UMCS
Nawiązać walkę z MTS-em Kwidzyn

Nawiązać walkę z MTS-em Kwidzyn

Po pucharowych zmaganiach z Kram Startem Elbląg, piłkarki ręczne MKS AZS UMCS Lublin wracają na ligowe parkiety. Czeka je niezwykle trudne zadanie, bo w sobotę zmierzą się z liderem rozgrywek-MTS-em Kwidzyn.

Dobrym przetarciem przed tym spotkaniem miał być środowy mecz w 1/8 finału Pucharu Polski. Akademiczki zmierzyły się z jedną z czołowych drużyn PGNiG Superligi Kobiet- Kram Startem Elbląg. Od samego początku faworytem były oczywiście przyjezdne, które górowały nad akademiczkami nie tylko doświadczeniem i umiejętnościami, ale także warunkami fizycznymi, co na przestrzeni całego spotkania było widoczne jak na dłoni.

Dodatkowo gospodynie nie mogły wystąpić w pełnym składzie, ze względu na kontuzje. Rywalkom owszem zdarzały się nieporozumienia i również nie grały bezbłędnie, ale nie miało to dużego wpływu na przebieg boiskowych wydarzeń. Ich obrona była największym plusem. Mądrą grą nie dopuszczały mniej doświadczonych przeciwniczek pod własne pole bramkowe. Ekstraklasowa drużyna była zdecydowanie poza zasięgiem. Piłkarki MKS AZS UMCS przegrały ostatecznie 17:42. Mimo niekorzystnego wyniku szczypiornistki MKS-u starają się wyciągnąć z tego spotkania jakieś pozytywy

- Ten mecz odsłonił nasze mankamenty i pokazał nam nad czym jeszcze powinnyśmy pracować- skomentowała skrzydłowa AZS-u Jagoda Lasek.

Mecze z MTS-em Kwidzyn nigdy nie należały do najłatwiejszych, tym razem też nie będzie prosto. Warto jednak dodać, że najbliższy rywal akademiczek w dziesięciu dotychczasowych spotkaniach zapisał na swoim koncie dziewięć zwycięstw i tylko jeden remis. Jedynym zespołem, który urwał punkty MTS-owi były właśnie lubelskie akademiczki. Z pewnością wiele będzie zależało od nastawienia i dyspozycji dnia. Z tym pierwszym nie powinno być problemu, bo jak zapewnia Jagoda Lasek, dziewczyny są w stu procentach zmobilizowane i pozytywnie nastawione

- Miałyśmy dłuższą przerwę od ligowego grania i dobrze ją wykorzystałyśmy. Żeby sięgnąć w tym meczu po dwa punkty musimy dać z siebie nawet nie sto, a sto dziesięć procent. Jeśli pokażemy siłę w ataku i ząb w obronie to powinno się udać. Kluczem jest właśnie obrona, chociaż w ostatnich spotkaniach wiele do życzenia pozostawiała także nasza skuteczność. Musimy to poprawić, a wtedy o dwa punkty będzie łatwiej- dodaje zawodniczka.

Jutrzejsze spotkanie z MTS-em Kwidzyn rozpocznie się w sobotę o godzinie 13:00 w hali Globus.

 

Wspierają Nas