Lublin 700 lat Lublina UMCS
Punkty jadą do Lublina!

Punkty jadą do Lublina!

Mamy bardzo dobre informacje. W sobotnim wyjazdowym spotkaniu I ligi piłkarek ręcznych MKS AZS UMCS Lublin pokonał na wyjeździe KPR Kobierzyce 24:23 (13:11).

Mecz rozpoczął się z prawie półgodzinnym opóźnieniem z powodu... sędziów, którzy nie dotarli do Kobierzyc. W ekspresowym tempie ściągnięto drugą parę arbitrów.

Akademiczki na Dolnym Śląsku wzmocniły dwie rozgrywające MKS Selgros, Honorata Syncerz oraz Katarzyna Kozimur. Natomiast w ostatniej chwili choroba wykluczyła z wyjazdu bramkarkę Monikę Nóżkę. Ponadto zabrakło Iwony Kot, Sylwii Grodzickiej, Aleksandry Piech oraz kontuzjowanej Weroniki Zarzyckiej.

Pod nieobecność Nóżki jedyną bramkarką w Kobierzycach była Katarzyna Gruszecka, dla której był to dopiero drugi oficjalny mecz w barwach MKS AZS UMCS. W wyjściowej „siódemce” pojawiły się jeszcze: Jagoda Lasek, Kinga Tess-Mazurek, Paulina Tkaczyk, Katarzyna Jarosz, Honorata Syncerz i Katarzyna Kozimur.

Początek rywalizacji nie zapowiadał szczęśliwego zakończenia, bo drużyna z Lublina grała źle. W 13 min gospodynie wygrywały 6:2. Szczególne problemy dla lubelskiej defensywy stwarzała Monika Kaźmierska, która trafiła aż cztery razy z rzędu.

Na szczęście w miarę upływu czasu lublinianki zaczęły radzić sobie coraz lepiej. Jeszcze w 17 min po wykorzystanym rzucie karnym przez Kingę Janecką KPR prowadził 8:5. Ale od tego momentu prym wiodły podopieczne Moniki Marzec i Izabeli Puchacz. Miejscowe nie mogły zdobyć bramki przez ponad dziesięć minut. Takich kłopotów nie miały akademiczki. Rozgrywające MKS AZS UMCS coraz bombardowały kobierzycką bramkę. Po serii siedmiu trafień z wyniku 8:5 zrobiło się 8:12. Do końca pierwszej połowy gospodynie tylko zmniejszyły prowadzenie przyjezdnych (13:11).

Po przerwie stroną przeważającą nadal były lublinianki. Na kwadrans przed końcową syreną lubelskie szczypiornistki prowadziły już 20:14 i nic nie zapowiadało nerwowej końcówki. Niestety ekipie z Lublina, podobnie jak na początku meczu zaczęły przytrafiać się proste błędy. Wypracowana przewaga topniała w oczach. W 58 min Kaźmierska doprowadziła do remisu 22:22.

Odpowiedź była natychmiastowa. Na listę strzelczyń wpisała się Syncerz, a kiedy w ostatniej minucie wynik na 24:22 podwyższyła Karolina Wawrzonek było już pewne, że to lublinianki wyjdą z tej konfrontacji zwycięsko. Wynik ustaliła Małgorzata Król.

MKS AZS UMCS w sobotę grał falami, ale mimo błędów udało się zwyciężyć 24:23. Bardzo dobrze spisała się wspomniana Kozimur, która była czołową zawodniczką lubelskiego zespołu. Dzięki wygranej lublinianki mają realną szansę na zajęcie trzeciego miejsca na zakończenie rozgrywek. A jednym z najgroźniejszych rywali jest właśnie beniaminek z Kobierzyc, który obecnie w tabeli jest trzeci z 21 punktami.

Teraz przed akademiczkami dwa mecze we własnej hali. W sobotę 5 kwietnia zmierzą się z Dwójką Profil Nowy Sącz, a dwa dni później w poniedziałek 7 kwietnia w zaległym spotkaniu 16. kolejki z UKS PCM Kościerzyna.

KPR Kobierzyce – MKS AZS UMCS Lublin 23:24 (11:13)

KPR: Gadowska – Kaźmierska 7, Król 4, Linkowska 3, K.Barczak 3, Janecka 2, Wojt 2, Przydacz 1, Wojda 1, Dyczko, Szymańska, N.Barczak, Jakubowska.

Trenerzy: Renata Jastrzębska.

Kary: 6 min.

Karne: 2/2.

MKS AZS UMCS: Gruszecka – Kozimur 8, Syncerz 6, Tkaczyk 3, Wawrzonek 2, Tess-Mazurek 2, Blaszka 1, Jarosz 1, Lasek 1, Markowicz, Tatara.

Trenerzy: Monika Marzec, Izabela Puchacz.

Kary: 6 min.

Karne: 2/4.

Sędziowali: Christ G. - Christ T.

 

Wspierają Nas