Lublin 700 lat Lublina UMCS
Przegrana w końcówce

Przegrana w końcówce

Szczypiornistki MKS AZS UMCS Lublin w zaległym meczu 16. kolejki I ligi uległy w poniedziałek we własnej hali UKS PCM Kościerzyna 20:24 (8:9). O porażce zadecydowały ostatnie minuty spotkania.

Choć ekipa przyjezdnych jest wiceliderem rozgrywek, przed rozpoczęciem rywalizacji można było liczyć na niespodziankę. Tym bardziej, że drużyna z Kościerzyny w drugiej rundzie nie zachwyca (cztery porażki), a lublinianki były podbudowane ostatnim wyjazdowym zwycięstwem nad KPR Kobierzyce. Jedno było pewne. Obie ekipy czekał trudny, wyrównany bój.

Poniedziałkowy mecz rozpoczął się od trafienia Kingi Tess-Mazurek. Po chwili mogło być 2:0, ale rzutu karnego nie wykorzystała Agnieszka Blaszka. W odpowiedzi trafiła za to Patrycja Wójcik. Na szczęście Blaszka szybko się zrehabilitowała i gospodynie ponownie były na prowadzeniu. Na krótko. Do remisu doprowadziła aktywna Wójcik.

I to właśnie kolejne minuty należały do przyjezdnych. Po czterech bramkach z rzędu było już 6:3 dla UKS. Ale walczące akademiczki odrobiły część strat. Najpierw trafiła Dorota Adamczyk, a minutę później Jagoda Lasek.

Taka wymiana ciosów trwała do końca pierwszej połowy. Minimalnie lepsze były zawodniczki z Kościerzyny, które wygrywały 9:8.

Nie wszystko było stracone. Po zmianie stron ponownie przypomniała o sobie Tess-Mazurek. Po dwóch jej golach w 33 min był remis po 10. Co prawda pięć minut później kościerska drużyna prowadziła 13:11, to gospodynie zaczęły sobie radzić coraz lepiej.

Dwukrotnie trafiła Iwona Kot i w 41 min na tablicy wyników widniał remis 13:13. Bardzo dobrze spisywała się także Katarzyna Jarosz. Zdobyła trzy bramki i na niespełna kwadrans przed końcową syreną wyprowadziła swój zespół na prowadzenie 16:15.

Jednak o ostatniej części spotkania lubelskie szczypiornistki będą chciały szybko zapomnieć. Lublinianki zaczęły popełniać proste błędy, zarówno w obronie jak i ataku. To musiało się zemścić. Podopieczne Izabeli Puchacz nie potrafiły zatrzymać Kingi Gutkowskiej, która co raz wpisywała się na listę strzelczyń. Na nic zdały się trafienia Blaszki i Kot.

Jeszcze w 52 min było tylko 20:19 dla UKS PCM Kościerzyna. Ale koszmar trwał nadal. Wiceliderki zaplecza PGNiG Superligi zdobyły cztery bramki z rzędu i było wtedy jasne, że to one wyjdą z tej konfrontacji zwycięsko.

W najbliższą sobotę 12 kwietnia MKS AZS UMCS Lublin na wyjeździe zmierzy się z Polonią Kępno, a w środę 16 kwietnia w kolejnym zaległym meczu zagra na Globusie z Dwójką Profil Nowy Sącz.

MKS AZS UMCS Lublin – UKS PCM Kościerzyna 20:24 (8:9)

MKS AZS UMCS: Nóżka, Gruszecka – Blaszka 4, Jarosz 4, Tess-Mazurek 4, Kot 4, Lasek 3, Adamczyk 1, Wawrzonek, Tatara.

Trener: Izabela Puchacz.

Kary: 4 min.

Karne: 1/2.

UKS: Brzezińska, Liskowska – Gutkowska 8, Sus 5, Wójcik 3, Rybakowska 3, Ziemienowicz 3, Siekańska 1, Szpriengier 1, Żukowska, Pesel, Leśniak, Konefał, Perłowska.

Trener: Dariusz Męczykowski.

Kary: 4 min.

Karne: 2/3.

Sędziowali: Michał Cieślik – Piotr Oleksyk (Kielce).

Wspierają Nas