Lublin 700 lat Lublina UMCS
Cel zrealizowany

Cel zrealizowany

Piłkarki ręczne MKS AZS UMCS Lublin w zaległym meczu 18. kolejki I ligi pokonały w środę na Globusie Dwójkę Profil Nowy Sącz 23:21 (11:8).

Tym samym lublinianki zrehabilitowały się za ostatnie porażki z UKS PCM Kościerzyna oraz Polonią Kępno i nadal mają szansę na zajęcie trzeciego miejsca na zakończenie sezonu. Gospodynie w środowym starciu nadal musiały radzić sobie bez Kingi Tess-Mazurek. Do składu wróciły za to Iwona Kot oraz Anna Tatara. Ponownie zagrała również Honorata Syncerz. Natomiast w ekipie Dwójki zabrakło Marzeny Cempy. Najskuteczniejsza zawodniczka rozgrywek nie zagra już w tym sezonie ze względu na wyjazd za granicę.

Pierwsza połowa to nieznaczna przewaga miejscowych. W 14 min podopieczne Izabeli Puchacz wygrywały 6:3. Ale wystarczyła chwila nieuwagi i już był remis po 6. Pod nieobecność Cempy ciężar gry wzięła na siebie Dorota Basta i to właśnie ona stwarzała lubelskiej defensywie najwięcej problemów.

Na szczęście po stronie MKS AZS UMCS była Syncerz, która była motorem napędowym akademiczek. Po jej dwóch trafieniach oraz golu Pauliny Tkaczyk w 24 min lublinianki prowadziły 9:6. I taka przewaga utrzymała się do końca pierwszej części gry (11:8).

Po zmianie stron do ataku ruszyły przyjezdne. Szybko zdobyły dwie bramki i zrobiło się 11:10. Jednak kolejne minuty to odjazd gospodyń. Najpierw dwukrotnie trafiła Iwona Kot, a następnie to samo grając w osłabieniu zrobiła Katarzyna Jarosz. Do tego trzeba dodać jeszcze gole Jagody Lasek i Syncerz. W 41 min lubelskie szczypiornistki wygrywały już 17:10.

Ale co dobre szybko się kończy. Akademiczki zaczęły popełniać błędy i rywalki zaczęły odrabiać straty. Dwójka rzuciła dwa razy z rzędu, a mogła zdecydowanie więcej. „Góralki” nie wykorzystały rzutu karnego i obijały słupki i poprzeczkę bramki Katarzyny Gruszeckiej.

Wydawało się, że sytuację uspokoiła Honorata Syncerz. Rozgrywająca MKS Selgros regularnie wpisywała się na listę strzelczyń. Na dziesięć minut przed końcową syreną gospodynie prowadziły 21:14 i teoretycznie nic złego nie mogło im się stać, a praktycznie?

Lublinianki za wcześnie pomyślały o zwycięstwie. Wypracowana przewaga zaczęła topnieć w oczach. W 57 min przy stanie 22:18 Izabela Puchacz poprosiła o czas. Na niewiele to się zdało, bo po krótkiej przerwie przyjezdne nadal były w natarciu. Na półtorej minuty przed końcem było już 22:20. W dodatku czerwoną kartkę z gradacji kar otrzymała Iwona Kot.

Kiedy kilkanaście sekund później Basta zdobyła bramkę kontaktową - zanosiło się na horror. Próbę nerwów wytrzymała jednak Agnieszka Blaszka. Lubelska rozgrywająca indywidualną akcją oszukała obronę Dwójki i celnym rzutem przypieczętowała wygraną MKS AZS UMCS. Gościom na odmienienie losów rywalizacji zabrakło już czasu.

Po końcowej syrenie akademiczki mogły odetchnąć z ulgą. Środowe zwycięstwo zadedykowały swojej koleżance z drużyny Agacie Tęczy-Hoduń, która została mamą.

Do końca rozgrywek pozostały już tylko trzy kolejki. Po świętach akademiczki zmierzą się na Globusie z SMS Płock. Następnie również we własnej hali zagrają ze Słupią Słupsk, a sezon zakończą wyjazdowym meczem z AZS AWF Warszawa.

MKS AZS UMCS Lublin - Dwójka Profil Nowy Sącz 23:21 (11:8)

MKS AZS: Nóżka, Gruszecka – Syncerz 9, Blaszka 3, Jarosz 3, Lasek 3, Kot 2, Tkaczyk 2, Wawrzonek 1, Adamczyk, Tatara, Markowicz, Kucharczyk.
Trener: Izabela Puchacz.
Kary: 10 min.
Karne: 2/3.

Dwójka Profil: Błaszczyk, Czop – Basta 7, Ruchała 4, Kamińska 4, Sroka 2, Olejarczyk 2, Waligóra 1, Kulig 1, Kawa, Majerczyk, Bodziony, Błaszczyk, Fecko.
Trener: Włodzimierz Strzelec.
Kary: 2 min.
Karne: 4/6.

Wspierają Nas