Lublin 700 lat Lublina UMCS
Porażka w Kielcach

Porażka w Kielcach

To nie była udana sobota dla zespołu MKS AZS UMCS Lublin. Akademiczki uległy na wyjeździe Koronie Handball Kielce 26:30 (16:16). Po dwóch kolejkach lubelska drużyna na swoim koncie ma tylko jeden punkt.

Lublinianki pojechały do Kielc z dużymi nadziejami. Podopieczne Izabeli Puchacz chciały zrehabilitować się za remis z AZS AWF Warszawa. Przypomnijmy, że zawodniczki z Lublina przed tygodniem zremisowały wygrany mecz. Jak pokazał mecz w Kielcach – historia lubi się powtarzać.

Spotkanie rozpoczęło się od trafienia Karoliny Wawrzonek. Chwilę później mogło być 2:0, ale przyjezdne nie wykorzystały rzutu karnego. Jak się później okazało - nie ostatniego.

Pierwsza połowa miała bardzo wyrównany charakter. Ale to MKS AZS UMCS początkowo był stroną przeważającą. Bardzo dobrze spisywała się Jagoda Lasek. Po jej trzech bramkach z rzędu lubelska ekipa w 10 min prowadziła 5:2.

Ale gospodynie zaczęły radzić sobie coraz lepiej. Korona również miała coś do udowodnienia, bo w pierwszej kolejce przegrała wysoko w Płocku z SMS. W 18 min był już remis po 8. W zespole gości skuteczna była tylko Agnieszka Blaszka. Drugi kwadrans pierwszej części meczu to istna wymiana ciosów. Do przerwy był remis 16:16.

Z początkiem drugiej połowy MKS AZS UMCS ruszył do ataku. Po golach Patrycji Szyszkowskiej i Magdaleny Markowicz było 18:16. To był dobry okres gry w wykonaniu lublinianek. Choć po chwili było jeszcze po 18, to kolejne cztery trafienia na swoim koncie zapisały przyjezdne. Ważne dwie bramki zdobyła Edyta Charzyńska.

W 42 min lubelska drużyna wygrywała 23:19. Ale co dobre, szybko się kończy. Lubelskie szczypiornistki zaczęły popełniać proste błędy. Spotkanie w Kielcach przypominało to sprzed tygodnia w Lublinie. Gospodynie niesione świetną dyspozycją liderki Marty Rosińskiej w błyskawicznym tempie odrobiły straty. Końcówkę lublinianki przegrały aż 3:11. Przy takim scenariuszu nie mogło być mowy o zwycięstwie.

Na pięć minut przed końcową syreną Korona prowadziła 27:26 i wszystko mogło się zdarzyć. Jednak kropkę nad „i” postawiły kielczanki, które ostatecznie zwyciężyły 30:26.

Na pierwsze zwycięstwo w sezonie 2014/2015 akademiczki muszą jeszcze poczekać. Szansa na przełamanie w przyszłą niedzielę 5 października. Do Lublina przyjeżdża UKS PCM Kościerzyna.

Korona Handball Kielce - MKS AZS UMCS Lublin 30:26 (16:16)

MKS: Nóżka – Blaszka 6, Szyszkowska 5, Lasek 4, Charzyńska 4, Markowicz 4, Wawrzonek 2, Pękalska 1.

Trener: Izabela Puchacz.

Kary: 14 min.

Karne: 2/5.

Korona: Hibner – Rosińska 10, Wazmiruk 4, Czubaj 3, Rozmus 3, Hynek 3, Skowrońska 3, Kędzior 3, Bortnowska 1, Kos.

Trener: Tomasz Popowicz.

Kary: 12 min.

Karne: 3/4.

 

Wspierają Nas