Lublin 700 lat Lublina UMCS
„Pszczółki” przegrywają w Bydgoszczy

„Pszczółki” przegrywają w Bydgoszczy

Pszczółka AZS UMCS Lublin przegrała z Artego Bydgoszcz 41:91 (28:6, 47:22, 71:30)

Gospodynie szybką grą i skutecznymi atakami m.in. McBride, Nwagbo i Carter wypracowały znaczną przewagę w pierwszej kwarcie, nie dając przyjezdnym szansy na nawiązanie walki w tym meczu.Jednym z głównych kluczy do sukcesu była bardzo solidna i zgrana obrona zespołu z Bydgoszczy, która skutecznie zachwiała grą ofensywną lublinianek.

Już na początku pierwszej kwarty bydgoszczanki wypracowały znaczną przewagę. Zawodniczki z Lublina gubiły się w rozegraniu i po pięciu minutach gry na tablicy wyników widniał rezultat 21:2 dla gospodarzy. Później nastąpiło chwilowe przebudzenie drużyny gości, która to skutecznie zakończyła dwie kolejne akcje. Niestety próby Luburgh, zmniejszenia różnicy punktów rzutami „za trzy”, nie były skuteczne i w tej części gry akademiczki nie zdołały dopisać więcej oczek na swoim koncie.  Kwarta zakończyła się wynikiem 28:6.

Drugą odsłonę meczu można ocenić, jako bardziej wyrównaną. W drużynie „Pszczółek” punkty zdobyła Grażyna Witkoś. W rzutach za trzy przełamała się również Luburgh. Koszykarki z Lublina poukładały grę i, nie wliczając ostatniej akcji gospodyń, ilość punktów zdobytych przez oba zespoły była taka sama. Druga kwarta zakończyła się, jednak trzypunktowym powiększeniem przewagi bydgoszczanek po rzucie McBride – 47:22.

Po przerwie pierwsze punkty, w tej części, zdobywa Aldona Morawiec, jednak dwie koleje akcje gospodyń kończą się rzutami „za trzy”. Po czym następuje kolejny dłuższy okres niemocy strzeleckiej akademiczek. Dopiero po 4. minutach Luburgh trafiła rzut za dwa punkty, doprowadzając do wyniku 59:26. W tej odsłonie zapunktowała również Poppens egzekwując rzut osobisty. W końcówce ładną akcję 2+1 rozegrała Żandarska. Trzecia kwarta należała zdecydowanie do zespołu Artego, który po celnym rzutem Carter zakończył tę część z dorobkiem 71 oczek wobec 30 Pszczółki AZS UMCS Lublin.

W ostatniej kwarcie gospodynie konsekwentnie powiększały swoją przewagę. Akademiczki wykorzystywały niewiele ze swoich okazji i raziły wysoką nieskutecznością. Dla zespołu z Lublina punkty zdobyły m.in. Skrzecz, Poppens i Witkoś. Spotkanie zakończyło się rezultatem 91:41, a stosunek zdobyczy punktowych w poszczególnych kwartach wyglądał następująco – 28:6; 19:16; 25:8; 19:11.

Pomimo świadomości różnicy w poziomów gry obu zespołów, styl gry gości pozostawiał wiele do życzenia. Najlepiej obrazował to komentarz Trenera Krzysztofa Szewczyka, który powiedział – Gratuluję rywalom zasłużonego zwycięstwa trenerowi. Wypada mi tylko przeprosić kibiców za to co pokazaliśmy, nie ma co szukać usprawiedliwień. Tyle.

Aldona Morawiec dodała – Również chciałam pogratulować. Tak naprawdę nie miałyśmy wiele do powiedzenia na boisku. Na pewno jest nam wstyd za ten mecz i  o statystykach, także nie trzeba za wiele mówić. Po prostu Bydgoszcz była od nas lepsza na każdej płaszczyźnie, więc to było zasłużone zwycięstwo, jedynie nasza postawa była nie za dobra. Gratuluję jeszcze raz.

Trener Artego Bydgoszcz Tomasza Herkta skomentował- Pierwsze spotkania w lidze, tak jak mówiłem zespołowi, są spotkaniami trudnymi. Doświadczył tego Toruń w Lublinie, kiedy wygrał tylko jednym punktem, stąd uczulaliśmy, żeby wejść w spotkanie ze 100% zaangażowaniem i tak się stało. Nasza postawa w obronie w dzisiejszym mecz u spowodowała, że zachwialiśmy płynnością gry przeciwnika.

 

Artego Bydgoszcz: Edyta Faleńczyk 5, Anna Bekasiewicz 6, Elżbieta Mowlik 6, Ewelina Gala 9, Katarzyna Krężel 9, Chineze Nwagbo 18, Julie McBride 16, Martyna Koc 9, Karina Szybała 2, Amisha Carter 9, Klaudia Niedźwiecka, Monet Tellier 2

Pszczółka AZS UMCS Lublin: Monika Skrzecz 2, Dominika Poleszak, Katarzyna Skwara 2, Grażyna Witkoś 4, Aldona Morawiec 9, Natalia Żandarska 3, Hanna Luburgh 9, Kinga Piędel, Katarzyna Trzeciak 3, Chelsea Poppens 9 

 

Autor: Anna Skóra

Wspierają Nas