Lublin 700 lat Lublina UMCS
Bitwa dla Słupi!

Bitwa dla Słupi!

Po niezwykle wyrównanym i emocjonującym meczu MKS AZS UMCS Lublin uległ w sobotę na Globusie Słupi Słupsk 22:27 (13:14).

Po raz kolejny Izabela Puchacz nie mogła skorzystać ze wszystkich swoich podopiecznych. Przeciwko Słupi zabrakło skrzydłowej Jagody Lasek, która musi pauzować przez dwa spotkania za czerwoną kartkę otrzymaną w meczu w Kępnie. Dodajmy jeszcze, że kontuzjowana Katarzyna Jarosz przeszła ostatnio operację barku i teraz czekać ją będzie rehabilitacja.

Sobotnia potyczka świetnie rozpoczęła się dla gospodyń. Już w pierwszej akcji skuteczną interwencją popisała się Katarzyna Gruszecka. W ofensywie za to prym wiodła Edyta Charzyńska. Lubelska rozgrywająca w niespełna trzy minuty trzykrotnie wpisała się na listę strzelczyń.

Lublinianki dobrze grały w defensywie. W 4 min po asyście Gruszeckiej kontratak skończyła Magdalena Markowicz i MKS AZS UMCS wygrywał 4:1. Trenerka Słupi Anita Unijat od razu poprosiła o czas. Na niewiele to się zdało, bo krótkiej przerwie przyjezdne popełniły kolejny błąd w ataku. Skrupulatnie wykorzystały to miejscowe za sprawą Patrycji Szyszkowskiej.

Ale kolejne minuty należały do Słupi. Zawodniczki ze Słupska w 10 min przegrywały już tylko 4:5. Po chwilowym przestoju szczypiornistki Izabeli Puchacz ponownie zaczęły trafiać. W 12 min było 8:4. Trzeba dodać również bardzo dobrą dyspozycję Katarzyny Gruszeckiej, która wybroniła m.in. rzut karny wykonywany przez liderkę Agnieszkę Łazańską.

Zgodnie z zapowiedziami mecz przeciwko Słupi miał być wyrównany i zacięty. I tak było. Rywalki zaczęły radzić sobie coraz lepiej. Lublinianki miały dużo problemów z zatrzymaniem Małgorzaty Trawczyńskiej. W 21 min był już remis 21:21. Do końca pierwszej połowy żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie kilku bramkowej przewagi. Należy żałować tylko, że rzutu z linii siedmiu metrów nie wykorzystała Edyta Charzyńska, a z kontry nie trafiła Aleksandra Juć, która kilka minut wcześniej zdobyła dwa gole ze skrzydła.

Po zmianie stron obraz gry niewiele się zmienił. W 35 min grające w przewadze przyjezdne nie rzuciły z karnego. Spudłowała Trawczyńska. Dwie minuty później z drugiej linii zdobyła bramkę Agnieszka Blaszka i był remis po 16. Ale szybko odpowiedziała Łazańska. Co gorsza na dwie minuty wyleciała Charzyńska. Jakby tego było mało kilkadziesiąt sekund później to samo przytrafiło się Markowicz.

Grające cały czas w osłabieniu lublinianki miały problemy. W 42 min przy stanie 16:19 Izabela Puchacz poprosiła o przerwę. Lubelskie szczypiornistki po golu Markowicz zmniejszyły straty. Ale festiwalu kar nie było końca. Na kwadrans przed końcową syreną czerwoną kartkę z gradacji kar otrzymała Edyta Charzyńska. Ale ławkę kar odwiedzały również zawodniczki ze Słupska.

Kiedy w 50 min na 22:18 dla Słupi rzuciła Patrycja Firkowska sytuacja gospodyń nie była różowa. W lubelskiej ekipie było widać brak liderki Edyty Charzyńskiej. W takiej sytuacji MKS AZS UMCS grał w ataku nieskutecznie.

Cień szansy na dobry wynik pojawił się po dwóch golach Weroniki Zarzyckiej (20:23). Ale kiedy karę otrzymała Patrycja Szyszkowska, podopieczne Anity Unijat dwukrotnie pokonały Gruszecką. Takiej przewagi nie mogły roztrwonić i zwyciężyły 27:22.

Kolejny mecz akademiczek na Globusie już w najbliższą środę. W ramach rozgrywek o Puchar Polski MKS AZS UMCS Lublin zmierzy się o g. 19:45 z AZS AWF Warszawa. Natomiast za tydzień lublinianki jadą do Gdańska na potyczkę z liderem i faworytem I ligi AZS Łączpol AWFiS.

MKS AZS UMCS Lublin – Słupia Słupsk 22:27 (13:14)

MKS AZS UMCS: Gruszecka – Szyszkowska 6, Charzyńska 5, Markowicz 4, Zarzycka 3, Juć 2, Blaszka 2, Wawrzonek, Pękalska, Tatara.

Trener: Izabela Puchacz.

Kary: 14 min.

Karne: 4/5.

Słupia: Łoś, Biernaczyk – Trawczyńska 6, Łazańska 6, Cieśla 5, Ilska 5, Kaczanowska 2, Budnicka 1, Firkowska 1, Lisiecka 1, Kowalczuk.

Trener: Anita Unijat.

Kary: 10 min.

Karne: 6/8.

Sędziowali: Mystkowski – Patyk.

Wspierają Nas