Lublin 700 lat Lublina UMCS
Porażka

Porażka

Lider tabeli okazał się zbyt mocny i wciąż pozostaje niepokonany. Koszykarki Pszczółka AZS UMCS wyraźnie uległy w wyjazdowym meczu z Wisłą Can-Pack Kraków 56:81.

Pierwszą kwartę „Akademiczki” przegrały różnicą aż 12 punktów – 11:23. Wisła zagrała bardzo agresywnie w ataku i skutecznie w obronie, uniemożliwiając przyjezdnym wykorzystywanie łatwych pozycji rzutowych.

W drugiej kwarcie ponownie lepsze okazały się gospodynie, które rzuciły 18 punktów. Podopieczne Krzysztofa Szewczyka nie mogły poradzić sobie z dobrze grającą w ataku ekipą Wisły i na przerwę schodziły przegrywając 23:41.

- W pierwszej połowie zabrakło gry zespołowej. Zagraliśmy zbyt indywidualnie i przez to przegraliśmy to spotkanie. Dziewczyny zobaczyły, że w grze z klasową drużyną liczy się przede wszystkim zespołowość – podkreśla trener lubelskiej ekipy Krzysztof Szewczyk.

Kolejne 10 minut to ponownie bardzo dobra gra Wisły Can-Pack po obu stronach parkietu. Przed ostatnią odsłoną spotkania lublinianki przegrywały 37:66.

Ostatnia kwarta okazała się najbardziej wyrównana. Koszykarki Pszczółka AZS UMCS poprawiły swoją grę w ofensywie i defensywie i wygrały finalną odsłonę spotkania 19:15. W całym meczu musiały jednak uznać wyższość rywalek przegrywając 81:56 i odnosząc 3 porażkę w tym sezonie.

- Dostaliśmy dobrą lekcję koszykówki. Teraz najważniejsze dla nas jest spotkanie ze Ślęzą Wrocław – mówi Krzysztof Szewczyk.

W kolejnym spotkaniu lublinianki zagrają właśnie ze Ślęzą Wrocław. Mecz odbędzie się 15 listopada w lubelskiej hali MOSiR.

Krzysiek Kurasiewicz

Wspierają Nas