Lublin 700 lat Lublina UMCS
Koszykarki zachowały zimną krew w końcówce

Koszykarki zachowały zimną krew w końcówce

Zła passa przerwana. Koszykarki AZS UMCS II odniosły swoje drugie zwycięstwo w I lidze. Podopieczne Darii Cybulak pokonały po dogrywce na własnym parkiecie Mon-Pol Płock 68:60.

Zarówno ekipa gospodarzy jak i przyjezdnych źle rozpoczęła ten mecz. Obie drużyny długo nie mogły zdobyć pierwszych punktów. Grały chaotycznie, popełniały wiele niewymuszonych strat i pudłowały rzut za rzutem. Wynik meczu otworzyła dopiero w 3. minucie Grażyna Witkoś. AZS miał problemy ze skutecznością w ataku przeciwko bardzo twardo broniącej ekipie z Płocka. Po pierwszych 10 minutach lublinianki przegrywały 10:14.

Druga kwarta stała pod znakiem wyrównanej walki. Gospodynie poprawiły grę w ofensywie, częściej stawały na linii rzutów wolnych i trafiały więcej rzutów. Płocczanki dotrzymywały im jednak kroku, przez co druga część spotkania zakończyła się remisem po 17. Po 20 minutach gry AZS przegrywał 27:31.

­- Pierwsza połowa w naszym wykonaniu wyglądała bardzo źle – przyznaje trener AZS-u Daria Cybulak. – Zespół z Płocka wyglądał na bardzo zmęczony. Niczym od nich nie odbiegaliśmy, dostosowaliśmy się do ich stylu gry. Byliśmy jednak mniej skuteczni i przegrywaliśmy „deskę”. Poza tym 13 strat do połowy to jest stanowczo za dużo. Skuteczność także pozostawała wiele do życzenia.

Po przerwie AZS zauważalnie poprawił swoją grę w defensywie. Piłka po rzutach przyjezdnych nie znajdowała drogi do obręczy. Gospodynie jednak również grały na niskiej skuteczności w ataku. Przed decydującą kwartą lublinianki przegrywały różnicą 5 punktów – 36:41.

W ostatniej części meczu to AZS pokazał się z lepszej strony. Podopieczne Darii Cybulak popełniały mniej własnych błędów i grały skuteczniej w ataku. Na 9 sekund przed końcem przegrywały tylko 2 punktami. Katarzyna Trzeciak po indywidualnej akcji doprowadziła swój zespół do dogrywki przy stanie po 52. W dodatkowym czasie gry lublinianki nie dały szans rywalkom. Twardo broniły dostępu do własnego kosza i wymuszały faule przeciwniczek, przez co zdobywały łatwe punkty. Ostatecznie AZS wygrał 68:60. Katarzyna Trzeciak była najlepszym strzelcem swojego zespołu z 19 punktami na koncie.

- Było kilka błędów indywidualnych zawodniczek w czwartej kwarcie, z których będziemy je rozliczać – mówi II trener ekipy z Płocka, Michał Mrówczyński. – Przez to wpadły 2 „trójki” na początku czwartej części meczu. Mieliśmy też dosyć dużo strat, co zadecydowało o naszej porażce. Zabrakło nam zimnej krwi, Lublin to wykorzystał i gratulacje za wygraną.

Następny mecz lublinianki rozegrają 12 listopada na wyjeździe. Ich przeciwnikiem będzie zespół SMS PZKosz Łomianki.

AZS UMCS II - Mon-Pol Płock 68:60 (10:14, 17:17, 9:10, 16:11, 16:8)

AZS: Piędel 13, Dulęba 11, Trzeciak 19, Witkoś 16, Kasperska 6 - Grygiel 3, Krajewska, Smoleń, Siudak, Kędzierska

Trener: Daria Cybulak

Mon-Pol: Janas 20, Kutycka 2, Pytlarczyk 7, Urbaniak 6, Oses - Lichomska 19, Sikorska 6, Wierzbicka, Gruchot, Gawska

Trener: Ireneusz Jasiński

Krzysiek Kurasiewicz

Wspierają Nas