X

Lublin 700 lat Lublina UMCS
Tenisistki stołowe AZS UMCS Optimy Lublin wciąż niepokonane!

Tenisistki stołowe AZS UMCS Optimy Lublin wciąż niepokonane!

Zawodniczki AZS UMCS Optimy Lublin pokonały w spotkaniu 6. kolejki zmagań I ligi tenisa stołowego kobiet UPKS Arkę Ryki 7-3. Tym samym podopieczne Michała Szewczuka umocniły się na pozycji lidera rozgrywek.


Pojedynek w sali treningowej lubelskiego zespołu przy ulicy Podwale 3a został rozegrany tydzień po planowanym terminie. Dodatkowo mobilizacji w szeregach miejscowych nie sprzyjał fakt, iż według protokołu meczowego gospodarzem meczu był... zespół z Ryk.

Już pierwsze spotkanie pokazało jednak, która z drużyn była stawiana w roli faworyta. Katia Sivakova ograła po tie-breaku Natalię Cięszczyk. Późniejsze starcia także przyniosły sporo emocji. Swoje pojedynki przegrały Sylwia Pawlak, która legła Karolinie Lalak 0-3, Anna Urbańczyk, która zdołała ugrać tylko jedną partię w meczu z Natalią Cięszczyk, oraz Wenwen Liu. Chinka w swoim drugim pojedynku tego dnia miała okazję definitywnie przechylić szansę zwycięstwa na korzyść swojej drużyny, już po siódmej potyczce. Musiała jednak przełknąć gorycz porażki - zawodniczka lubelskiego zespołu przegrała 2-3.

Liderki ligowej tabeli zdominowały także rywalizację deblową. Obydwa mecze rozstrzygnęły na swoją korzyść pary Sylwia Pawlak-Anna Urbańczyk, Katia Sivakova-Wenwen Liu, wygrywając po 3-0.

Ostatnia gra pomiędzy Kamilą Głodek a kapitan spadkowiczek z ekstraklasy, Katią Sivakova był już formalnością, choć i tak reprezentantka Białorusi wygrała ten pojedynek 3-1.

- Nie przyjechaliśmy do Lublina jako faworyci. Przyjechaliśmy za to walczyć o zwycięstwo. Wiadomo, że drużyna AZS Optimy jest głównym kandydatem do awansu do ekstraklasy. Mimo wszystko jestem zadowolony z gry i zaangażowania zespołu. W szczególności muszę wyróżnić Karolinę Lalak, która potwierdziła reprezentacyjną formę - mówił po zakończeniu zawodów trener UPKS Arki Ryki Adam Płodzień.

- Spodziewałyśmy się lepszego wyniku. Czuję niedosyt patrząc na moją dzisiejszą grę – stwierdziła zawodniczka lubelskiej ekipy Anna Urbańczyk.

Kolejne ligowe emocje związane z kobiecym tenisem czekają nas już za tydzień. Do Lublina przyjedzie zespół AZS UE II Wrocław.

Wspierają Nas