Lublin 700 lat Lublina UMCS
Pszczółka powalczy z Basketem Gdynia

Pszczółka powalczy z Basketem Gdynia

Koszykarki Pszczółka AZS UMCS chcą przerwać serię 4. porażek z rzędu. Podopieczne Krzysztofa Szewczyka przygotowują się do meczu z Basketem Gdynia. Co więcej, na parkiet wybiegną we wzmocnionym składzie.

Do zespołu dołączyła Olivia Tomiałowicz. 25-latka gra na pozycji rzucającego obrońcy albo niskiej skrzydłowej. Na początku obecnego sezonu reprezentowała barwy ekstraklasowego rywala „Pszczółek” – MKK Siedlce. Zagrała 13 spotkań, w każdym przebywała średnio 18 minut na parkiecie. Notowała blisko 5 punktów i ponad 2 zbiórki na mecz.

- Pomimo swojego doświadczenia Olivia ciągle jest młodą zawodniczką. Jest także dobrym strzelcem, co już udowadniała. Liczę przede wszystkim na to, że będzie punktować regularnie, bo tego nam jak na razie brakuje. Na pewno wzmocni też rywalizację pośród zawodniczek obwodowych – wyjaśnia trener Pszczółka AZS UMCS Krzysztof Szewczyk.

Z kolejnym przeciwnikiem – Basketem Gdynia, lublinianki wygrały już w fazie zasadniczej 75:71 na ich parkiecie. Wtedy bardzo dobrze zaprezentowało się amerykańskie trio Taylor-Luburgh-Poppens. Dziewczyny zdobyły łącznie 41 punktów dla swojego zespołu. Solidny mecz rozegrała także Aldona Morawiec, która dołożyła kolejne 16 „oczek”. Najwięcej problemów AZS-owi sprawiła natomiast Kateryna Dorogobuzova. Liderka drużyny z Gdyni rzuciła 28 punktów. Skrzydłowa jest także najlepszą zbierającą swojej ekipy (9 zbiórek na mecz) i to w głównej mierze właśnie ona napędza grę Gdynianek.

Oprócz Dorogobuzovej na pewno groźna będzie amerykańska rozgrywająca Tiffany Brown. 28-latka dołączyła do zespołu z Gdyni przed meczem z Energą Toruń. W ciągu 8 rozegranych dotychczas spotkań Brown notuje średnio 10 punktów na mecz, a do tego lideruje swojej drużynie w asystach (prawie 4 na mecz).

Jeśli chodzi o AZS UMCS, to na pewno na parkiecie wystąpią Dara Taylor, Angel Robinson oraz Asya Bussie. Pierwsze dwie w ostatnim przegranym meczu z CCC Polkowice przekroczyły próg 20 punktów (Taylor 24, Robinson 21) i były głównymi „strzelbami” zespołu. Bussie natomiast znalazła uznanie w oczach trenera Szewczyka i wskoczyła do wyjściowego składu już w swoim pierwszym spotkaniu.

- Jesteśmy takim zespołem, który musi do każdego meczu podejść w pełni skoncentrowany. Takie mecze musimy u siebie wygrywać. Nie możemy zespołu z Gdyni zlekceważyć. Jest to bardzo groźny i nieobliczalny rywal. Jesteśmy faworytem, ale nie będzie łatwo - podkreśla Krzysztof Szewczyk.

Zła wiadomość jest natomiast taka, że Hanna Luburgh poprosiła klub o zawieszenie swojego kontraktu i wróciła do USA. Jeśli jednak zajdzie taka potrzeba, to przyleci do Polski, aby zastąpić którąś z rodaczek.

Podczas meczu prowadzona będzie zbiórka dla 18-miesięcznej Julii Piskorskiej z Lubartowa. Dziewczynka urodziła się z bardzo rzadką wadą nóżek: brak w nich kości strzałkowych, skokowych i piętowych. Aby dziewczynka mogła w przyszłości chodzić, niezbędne są kosztowne i skomplikowane operacje przeprowadzane w Stanach Zjednoczonych. Julka powinna być zoperowana w pierwszym półroczu tego roku. Każdy z Was może dołożyć swoją cegiełkę na leczenie dziewczynki!

Początek spotkania Pszczółka AZS UMCS – Basket Gdynia wyznaczono na sobotę na godzinę 18. Miejscem starcia będzie tradycyjnie hala MOSiR im. Zdzisława Niedzieli przy Al. Zygmuntowskich 4.

Krzysiek Kurasiewicz

Wspierają Nas