Lublin 700 lat Lublina UMCS

"Pszczółki" przegrały w ostatnich sekundach meczu

Porażka po niezwykle zaciętym pojedynku. Koszykarki Pszczółka AZS UMCS skomplikowały sobie sytuację w walce o playoffs Tauron Basket Ligi Kobiet. Podopieczne Krzysztofa Szewczyka przegrały w meczu wyjazdowym ze Ślęzą Wrocław 63:67.

Lepiej to spotkanie rozpoczęły rywalki. Po czterech minutach prowadziły 5:0. „Pszczółki” nie mogły przełamać się w ofensywie i długo nie wpisywały się na listę strzelców. Pierwsze punkty dla zespołu zdobyła Angel Robinson. Mecz był niezwykle zacięty. Wrocławianki popełniały sporo własnych błędów, dzięki czemu AZS nie tracił dystansu do rywalek. Ślęza natomiast dużo zbierała w ataku i zdobywała punkty „drugiej szansy”. Po pierwszej kwarcie lublinianki nieznacznie prowadziły 18:16. Kolejna odsłona spotkania była równie zacięta. Żadna z ekip nie mogła zdobyć wyraźnej przewagi i uciec od rywali. Dobrze w tej części spisywały się Olivia Tomiałowicz i Aldona Morawiec, które prowadziły grę swojego zespołu w ofensywie. Przed przerwą wynik cały czas oscylował w okolicach remisu. Wrocławianki miały 1 punkt przewagi – 33:32.

Trzecią partie od serii 6:0 rozpoczęły lublinianki, które wyszły na prowadzenie 38:33. Rywalki szybko jednak wróciły do gry i wyrównały stan rywalizacji w na trzy minuty przed końcem kwarty – 44:44. Przez ponad dwie minuty żaden z zespołów nie mógł zdobyć kolejnych punktów. Sztuka ta udała się dopiero Lejli Bejtić, która dała swojej drużynie 2-punktowe prowadzenie 46:44 na kilkanaście sekund przed końcem trzeciej kwarty. Wrocławianki jednak wyrównały wynik po celnych dwóch rzutach ”osobistych” Magdaleny Leciejewskiej. Tablica wskazywała remis po 30 minutach gry – 46:46. O wszystkim miała zadecydować czwarta kwarta. Ostatnie 10 minut to była walka punkt za punkt. Wynik do ostatnich sekund wisiał na włosku. Raz na prowadzeniu były lublinianki, a raz ich przeciwniczki. Na dwie minuty przed końcem meczu „Pszczółki” wygrywały 57:53. W końcówce lepsze okazały się jednak koszykarki Ślęzy Wrocław. Zachowały więcej zimnej krwi i triumfowały 67:63. Warto zaznaczyć, że wrocławianki wykorzystały aż 31 na 40 prób z linii rzutów wolnych. W lubelskim zespole najlepiej zagrała Angel Robinson, która zdobyła 20 punktów.

Następne starcie czeka „Pszczółki” w lubelskiej hali MOSiR. Podopieczne Krzysztofa Szewczyka zagrają 21 lutego z Glucose ROW Rybnik. Początek meczu o godzinie 19.

Pszczółka: Kotnis 8, Morawiec 5, Bussie 8, Taylor 8, Robinson 20 – Bejtić 2, Dulęba 2, Tomiałowicz 10, Witkoś

Trener: Krzysztof Szewczyk

Ślęza: Leciejewska 4, Nwagbo 11, Player 21, Pawlak 10, Śnieżek 12 – Ross 9, Mistygacz, Czarnecka, Głocka

Trener: Krzysztof Szwej

Sędziowie: Dariusz Lenczowski, Wojciech Liszka, Łukasz Andrzejewski

Krzysiek Kurasiewicz

Wspierają Nas