Lublin 700 lat Lublina UMCS

"Pszczółki" zagrają z rybniczankami

Walka o playoffs wchodzi w decydującą fazę. Koszykarki Pszczółka AZS UMCS w sobotni wieczór podejmą we własnej hali Glucose ROW Rybnik. Spotkanie jest kluczowe w kontekście zajęcia co najmniej 8. miejsca w tabeli, premiowanego awansem do playoffs.

„Pszczółki” zajmują obecnie 9. lokatę i mają 24 punkty na koncie. Tyle samo ma MKK Siedlce, zespół z którymi lublinianki rywalizowały jeszcze na parkietach pierwszoligowych. Do końca rundy zasadniczej pozostały tylko 4 spotkania, dlatego każde zwycięstwo jest teraz na wagę złota.

W poprzednim spotkaniu podopieczne Krzysztofa Szewczyka przegrały w wyjazdowym meczu ze Ślęzą Wrocław 63:67. Najlepiej w tym starciu zaprezentowała się Angel Robinson, która rzuciła 20 punktów.

Sobotnie rywalki, Glucose ROW Rybnik, plasują się na 6. pozycji w tabeli TBLK z 28 punktami na koncie. Mają tylko 3 dni odpoczynku pomiędzy kolejnymi meczami. Rybniczanki rozegrały w środę spotkanie 20. kolejki. Przegrały na własnym parkiecie 66:77 z KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski.

- Zespół z Rybnika gra bardzo dobrze 1-na-1, przez co często otwierają sobie czyste pozycje do rzutów trzypunktowych. Musimy solidnie zagrać w defensywie i uniemożliwić im szukanie łatwych punktów. Najbardziej istotnym będzie dla nas jednak kolejne spotkanie z MKK Siedlce – tłumaczy trener Pszczółka AZS UMCS, Krzysztof Szewczyk.

W poprzednim pojedynku obu ekip w hali Glucose ROW, lepsze okazały się gospodynie, które wygrały 86:68. W zespole z Rybnika prowadzonym przez Kazimierza Mikołajca szczególną uwagę należy zwrócić na trzy zawodniczki, które napędzają grę całej drużyny. Mowa o środkowej Drey Mingo, rozgrywającej Leah Metcalf i skrzydłowej Katerynie Rymarenko. Mingo jest pierwszą „strzelbą” swojej drużyny ze średnią 17.4 punktów na mecz. Dodatkowo, dużo daje swojemu zespołowi w walce na tablicach zbierając średnio 6.7 piłek. Amerykankanie grała jednak w pierwszym spotkaniu przeciwko „Pszczółkom”. Jej rodaczka Metcalf jest drugim najlepszym strzelcem (17.2 punktu) oraz najlepszą „asystentką” ze średnią prawie 5 asyst na mecz. Ukrainka Rymarenko,jako jedna z trzech zawodniczek w drużynie, zagrała we wszystkich meczach Glucose. Notuje średnio nieco ponad 13 punktów na mecz i jest najlepiej zbierającą zawodniczką (7.7 zbiórek). Zarówno Rymarenko, jak i wspomniana wcześniej Metcalf, dały się mocno we znaki podopiecznym Krzysztofa Szewczyka w poprzednim pojedynku obu ekip. Pierwsza z nich zanotowała statystyki na poziomie double-double z 20 punktami i 10 zbiórkami. Drugiej natomiast niewiele brakowało do tego osiągnięcia. Skończyła mecz z 17 punktami i 8 asystami.

 „Pszczółki” będą musiały sobie radzić w tym meczu bez Natalii Żandarskiej i Katarzyny Trzeciak.

Początek starcia Pszczółka AZS UMCS – Glucose ROW Rybnik zaplanowano na godzinę 19 w sobotę. Miejscem pojedynku będzie tradycyjnie hala MOSiR im. Zdzisława Niedzieli przy Alejach Zygmuntowskich.

Krzysiek Kurasiewicz

Wspierają Nas