Lublin 700 lat Lublina UMCS
Porażka w przedostatnim spotkaniu rundy zasadniczej

Porażka w przedostatnim spotkaniu rundy zasadniczej

Koszykarki Pszczółka AZS UMCS przegrały w wyjazdowym spotkaniu z KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski. Podopieczne Krzysztofa Szewczyka wysoko uległy wyżej notowanym rywalkom 48:74.

Pierwsza kwarta rozpoczęła się od prowadzenia gorzowianek po skutecznych akcjach Alyssi Brewer Izabeli Piekarskiej. „Pszczółki” zapunktowały dopiero w 3. minucie pojedynku. Celną „trójką” popisała się Aneta Kotnis. Lublinianki nawiązały równą walkę z przeciwniczkami, ale tylko na chwilę. W ciągu ostatnich dwóch minut tej odsłony trafiały tylko gospodynie, które wyszły na prowadzenie 19:10. W kolejnej partii przewaga zespołu z Gorzowa powiększała się z minuty na minutę. W ekipie „Pszczółek” zawiodła skuteczność rzutowa. Na dodatek, popełniały też sporo własnych błędów, co wykorzystywały rywalki. Na przerwę gorzowianki schodziły prowadząc 35:20.

W trzeciej partii lublinianki zdobywały punkty głównie z linii rzutów wolnych. Trafiły w ten sposób 7 z 16 „oczek”. Spowodowane to było twardą grą formacji defensywnej Gorzowa. Ta kwarta była najbardziej wyrównana ze wszystkich. Lublinianki przegrały ją tylko 1 punktem. Nieszczęśliwie w tej partii boisko musiała opuścić Asya Bussie, która została uderzona łokciem w skroń. Dobra wiadomość jest taka, że badania nie wykazały poważnego urazu. Przed ostatnią kwartą gorzowianki prowadziły 52:36. W decydującej odsłonie trener Krzysztof Szewczyk dał szansę zawodniczkom rezerwowym. Wynik spotkania był już przesądzony i ostatecznie drużyna z Gorzowa Wielkopolskiego wygrała 74:48.

- Przez trzy kwarty graliśmy przyzwoicie, wynik cały czas oscylował w okolicach 15 punktów straty. Musieliśmy radzić sobie bez kontuzjowanej Dary Taylor, a później także Asyi Bussie. Musiała opuścić boisko, bo została uderzona łokciem w skroń. W końcówce grały już tylko rezerwowe – wyjaśnia trener Pszczółek Krzysztof Szewczyk.

Pszczółka AZS UMCS ciągle pozostaje w walce o playoffs. Awans zapewnia jednak korzystne ustawienie wyników pozostałych spotkań. MKK Siedlce musi przegrać, natomiast Ślęza Wrocław wygrać swój mecz. Lublinianki potrzebują zwycięstwa w starciu z Chematem Basket Konin. Szansa na triumf nadarzy się już w niedzielę.

KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski – Pszczółka AZS UMCS 74:48 (19:10, 16:10, 17:16, 22:12)

Pszczółka: Kotnis 3, Bejtić 7, Bussie 4, Robinson 12, Tomiałowicz 8 – Witkoś 4, Morawiec 2, Żandarska 6, Trzeciak 2, Dulęba

Trener: Krzysztof Szewczyk

AZS PWSZ: Dźwigalska 3, Zoll 17, Piekarska 3, Brewer 31, Czarnodolska – Sobek 1, Szajtauer 4, Witkowska 2, Ogorodnikowa 13, B. Jaworska, K. Jaworska

Trener: Dariusz Maciejewski

Sędziowie: Piotr Pastusiak, Bartosz Puzoń, Ewa Matuszewska

Krzysiek Kurasiewicz

Wspierają Nas