Lublin 700 lat Lublina UMCS
Od piątku koszykarskie emocje w Lublinie

Od piątku koszykarskie emocje w Lublinie

Kolejna edycja Turnieju o Puchar Rektora UMCS przed nami. W jego ramach zawodniczki Pszczółki Polski Cukier AZS UMCS Lublin podejmą w hali MOSiR trzy zespoły (dwa krajowe i jeden zagraniczny). Szykują się duże emocje! Wstęp dla kibiców bezpłatny.

 

Do walki o zwycięstwo oprócz gospodyń staną koszykarki Ślęzy Wrocław, Widzewa Łódź oraz Tsmoków Mińsk. Kolorytu rywalizacji dodaje fakt, że drużynę z Łodzi prowadzi Wojciech Szawarski, który przez ostatnie dwa sezony był szkoleniowcem lubelskich akademiczek.Jest przekonany, że to będzie udany powrót. Jak twierdzi jednak, nie wynik jest kluczowy w spotkaniach towarzyskich:

- Myślę, że to będzie udany powrót do Lublina. Jedziemy tu potrenować w warunkach meczowych. W sparingach nie wynik jest istotny. Zaczęliśmy przygotowania do ligi chyba jak wszyscy ‒ jakieś trzy tygodnie temu, ale to będzie nasze pierwsze poważne granie. Nie spodziewam się fajerwerków. Uważam jednak, że mamy dobrą pozycję wyjściową przed sezonem. W Lublinie wystąpimy składem europejskim, ale cały czas czekamy na dwie Amerykanki, z których zakontraktowaniem z różnych względów jeszcze czekamy. Gdy dołączą, będzie to wyglądać naprawdę solidnie.

Bez wątpienia widzewianki czeka trudne zadanie, bo przed swoją publicznością z jak najlepszej strony będą chciały zaprezentować się Pszczółki. W ich szeregach zabraknie jedynie Agnieszki Szott-Hejmej, która poleciała z kadrą trzyosobowej reprezentacji Polski do Włoch. Podopieczne trenera Krzysztofa Szewczyka mają za sobą pierwsze gry kontrolne. Tydzień temu dwukrotnie podejmowały u siebie zespół mistrza Niemiec ‒ TC Herner. W obu spotkaniach triumfowały rywalki w stosunku 68-59. Wtedy jednak lublinianki nie miały dużo czasu, aby się zgrać. Rozgrywająca Alexis Peterson można powiedzieć, że zagrała prosto po opuszczeniu pokładu samolotu. Celem nie był sam wynik, ale przede wszystkim wypróbowanie pewnych boiskowych schematów. Jak zołożenia przyświecają na weekendowe zmagania? O swoich oczekiwaniach odnośnie najbliższego turnieju mówi trener Szewczyk:

- Za nami tak naprawdę tydzień treningów, na których mogliśmy grać 5x5. Nie spodziewam się, że już teraz będzie jakiś wielki progres. Po prostu na wszystko potrzeba czasu. A ten czas do rozpoczęcia sezonu jeszcze mamy. Na razie chcemy skupić się przećwiczeniu różnych wariantów. Na pewno swoją szansę w najbliższych spotkaniach dostanie każda zawodniczka. Jestem bardzo zadowolony z postawy zespołu na treningach, widać zaangażowanie. Wszystko idzie zgodnie z planem. To jest najważniejsze!

Harmonogram turnieju:

 

 

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas