X

Lublin 700 lat Lublina UMCS
Ósma wygrana u siebie

Ósma wygrana u siebie

W meczu dwudziestej kolejki rozgrywek 2. Ligi Koszykówki Mężczyzn (Grupa B), KU AZS UMCS Lublin wygrał u siebie z AZS UJK Kielce 63-52. O losach spotkania przesądziła pierwsza kwarta, w której lublinianie wypracowali solidną zaliczkę na dalszą część pojedynku. Dla ekipy ze stolicy Lubelszczyzny było to ósme zwycięstwo w dziewiątym meczu rozegranym u siebie w tym sezonie.

 

Początek spotkania bez wątpienia należał do gospodarzy, którzy szybko wyszli na spore prowadzenie. Po trafieniach Michała Marciniaka, Patryka Wydry i Adama Myśliwca, akademicy wygrywali już 10-0. Trener kielczan - Rafał Gil poprosił o przerwę na żądanie dla swojej drużyny. Po niej akcję “2+1” zapisał na swoim koncie Jakub Lewandowski (10-3). Odpowiedź gospodarzy była jednak natychmiastowa. Po raz kolejny trzy oczka zdobył Wydra, dając zielono-białym dziesięć punktów zaliczki (13-3). Dla przyjezdnych trafił Bartosz Sprengel (13-5), ale znowu sprawy w swoje ręce wziął młody rozgrywający z Lublina. Wydra najpierw popisał się skutecznością z dystansu, a potem przeprowadził akcję “2+1”. Dzięki temu na tablicy wyników widniał rezultat 19-5. Do statystyk zapisał się także Bartłomiej Nycz, który po faulu kielczan wykorzystał dwa z trzech rzutów osobistych (21-5). Goście zdołali jeszcze w tej kwarcie zdobyć tylko jedno oczko, a jej wynik “trójką” ustalił brylujący w  zespole z Lublina, Patryk Wydra (24-6).

Druga odsłona wyglądało zupełnie inaczej. Jako pierwszy punkty dla rywali zdobył Mateusz Druszcz (24-8). Akademicy odpowiedzieli trafieniem Bartosza Mudy (26-8). Za nami było dwie minuty gry w tej części widowiska. Od tego czasu dobrze funkcjonujący kolektyw z Lublina wyraźnie stracił na jakości. Kolejne pięć minut upłynęło pod dyktando koszykarzy ze stolicy województwa świętokrzyskiego. Podopieczni trenera Gila zdobyli w tym czasie dziesięć oczek, nie pozwalając gospodarzom na ani jeden celny rzut. W efekcie wyraźnie zbliżyli się do zawodników z Koziego Grodu (26-17). Niemoc w ofensywie graczy trenera Przemysława Łuszczewskiego przełamał kapitan drużyny, Adam Myśliwiec (28-17). Jego trafienie było bodźcem, po którym sytuacja nieco się zmieniła. Ostatecznie po pierwszej połowie lublinianie wygrywali 36-23, między innymi dzięki trójkom Michała Marciniaka i Piotra Jagody.

Po chwili odpoczynku ekipy prowadziły obustronną wymianę ciosów. Różnicę do czternastu zwiększył Muda (41-27). W kolejnym fragmencie gościom udało się jednak zniwelować straty. Punkty Piotra Osiakowskiego, Mateusza Druszcza i Jakuba Lewandowskiego sprawiły, że Kielce ponownie zaczęły się niebezpiecznie zbliżać (41-33). Widząc to, szkoleniowiec gospodarzy wziął czas dla swojej drużyny. Słowa trenera pomogły na tyle, że AZS UMCS nie tracił już wypracowanej zaliczki. Do ostatniej kwarty zielono-biali przystępowali przy wyniku 48-40.

Ta zaczęła się dla nich najlepiej jak tylko mogła. “Trójka” Piotra Jagody oraz akcja “2+1” Adama Myśliwca spowodowały, że ich przewaga wyraźnie wzrosła (55-40). Dla gości skutecznie rzucił Druszcz (55-42). Po pięciu minutach gry koszykarze z Lubelszczyzny wygrywali 57-44. Nic nie wskazywało na to, że ten mecz może mieć inne rozstrzygnięcie niż tylko zwycięstwo gospodarzy. Zaskoczenia nie było i ostatnie minuty nie przyniosły trzęsienia ziemi w hali w Lublinie. AZS UMCS wygrał pojedynek z AZS UJK 63-52.

- Mieliśmy problemy ze skutecznością. Było dużo niecelnych, otwartych rzutów. W naszej hali rzadko nam się zdarza tak nie trafiać. Myślę, że za nami lekki kryzys w ostatnim czasie. Dzisiaj cieszę się tylko ze zwycięstwa, a styl mam nadzieję, że wróci. Cały czas liczymy się w walce o awans, choć przed nami kilka ciężkich spotkań - powiedział trener AZS UMCS Lublin, Przemysław Łuszczewski.

 

AZS UMCS Lublin - AZS UJK Kielce 63-52 (24-6, 12-17, 12-17, 15-12)

AZS UMCS Lublin: Bartłomiej Nycz, Patryk Wydra, Szymon Strzałkowski, Adam Myśliwiec, Mateusz Prażmo, Jan Sobiech, Bartosz Muda, Szymon Jaworski, Mateusz Wiśniewski, Michał Marciniak, Jakub Stefaniuk, Piotr Jagoda.

AZS UJK Kielce: Maciej Szewczyk, Mateusz Druszcz, Igor Jagiełło, Michał Szwedo, Jakub Lewandowski, Łukasz Pawlak, Adam Nowakowski, Bartosz Sprengel, Piotr Osiakowski.

 

fot. Michał Piłat

Autor: K.W.

Wspierają Nas