Lublin 700 lat Lublina UMCS
Ostatni mecz roku! Będzie szósta wygrana z kolei?

Ostatni mecz roku! Będzie szósta wygrana z kolei?

Podopieczni trenera Konrada Tarkowskiego w najbliższej serii gier podejmą w hali Globus zespół z Buska-Zdroju. Dla akademików spotkanie będzie szansą na szóstą wygraną z kolei!

 

Ta wydaje się jak najbardziej realna, bo Dziki to zdecydowanie najlepszy zespół ostatnich tygodni 1. Ligi Futsalu (Grupy Południowej). Na przeciwnym krańcu znajdują się futsaliści Maxfarbexu. Zespół ze Świętokrzyskiego na zwycięstwo czeka już półtora miesiąca. Porażki w czterech kolejnych spotkaniach na pewno nie napawają optymizmem, ale z drugiej strony są dodatkową motywacją do tego, aby powetować je sobie na koniec roku. A do tego Maxfarbex bez wątpienia jest zdolny. Pokazał na początku rozgrywek, gdy odnotował cztery wygrane z kolei. Na liście pokonanych znalazła się między innymi, będąca w czołówce Bochnia. Potem jednak przyszedł kryzys trwający do dziś. To zaowocowało niską lokatą w tabeli. Busko-Zdrój po pierwszej części sezonu plasuje się na czwartym od końca ‒ 9. miejscu w lidze. Najskuteczniejszymi strzelcami drużyny są Tomasz Armatys (8) i Mateusz Mroczka (7).

Lubelskie Dziki natomiast kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa. Łącznie mają ich na koncie siedem, a pięć z kolei! Dzięki świetnej dyspozycji AZS wbił się na podium 1. Ligi Futsalu. Akademicy są na 3. miejscu, ze stratą trzech oczek do lidera. Wygrana w niedzielę zapewni Lublinowi, że zimą spędzi w czołowej trójce rozgrywek i w świetnych nastrojach będzie mógł przygotowywać się do następnej rundy. Porozmawialiśmy na ten temat co nieco z Tomaszem Ławicki, zawodnikiem Dzików:

To będzie Wasz ostatni mecz w roku. Chyba szóste zwycięstwo z kolei będzie tym bardziej ważne przed miesięczna przerwą, bo jednak to daje taki komfort psychiczny na czas przygotowań. A każdy inny wynik by nieco przyćmił te świetne passe. Też tak uważasz?  

Zdecydowanie zgadzam się z tą opinią i można chyba śmiało powiedzieć, że w naszym przypadku apetyt rośnie w miarę jedzenia. Rozegraliśmy kilka bardzo dobrych spotkań z rzędu, ale chciałbym pochwalić zawodników, ponieważ jesteśmy świadomą grupą osób, która wie, że przed nami wciąż bardzo dużo pracy. Nikt nie popada w niepotrzebny optymizm. Doskonale byłoby spędzić święta z myślą, że wygraliśmy sześć spotkań pod rząd!

 

Jak się czujecie fizycznie przed tym ostatnim meczu rundy jesiennej? Czuć zmęczenie czy może wręcz przeciwnie?   

Czujemy się dobrze i nikt nie narzeka na żadne urazy. Trenujemy często i intensywnie, ale efekty naszej pracy widać na boisku. Myślę, że gdyby sytuacja w tabeli wyglądała nieco inaczej, to bylibyśmy nieco zmęczeni, ale w obecnej sytuacji nie możemy doczekać się kolejnego spotkania.

 

Ostatnie wyniki są świetne. Ale czy nie czujecie czasem dodatkowej presji na sobie w związku z nimi? Po wielu latach dołączyliście do grona zespołów, które prawdopodobnie powalczą o awans

Nie dostrzegam żadnej presji. Ani po trenerze, ani po zawodnikach tego nie widać. Myślę, że to uczucie jest nam obce. Udało nam się dołączyć do ekip, które znajdują się w czubie tabeli, ale mówienie o ewentualnej walce o awans w naszym przypadku jest jeszcze nieco na wyrost i w ogóle o tym nie myślimy. Nauczeni doświadczeniem z poprzednich lat wiemy, że wystarczy jeden gorszy okres w trakcie sezonu i ewentualne marzenia o awansie mogą legnąć w gruzach. Myślę, że w tym sezonie kandydatów do awansu poznamy tak naprawdę najwcześniej w marcu.

 

fot. Michał Piłat

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas