X

Lublin 700 lat Lublina UMCS
Pabiks za mocny

Pabiks za mocny

Szczypiorniści AZS UMCS Lublin ulegli we własnej hali SPR-owi Pabiks Pabianice 24-33. Porażka w zasadzie przekreśliła szanse akademików na grupę mistrzowską.

 

Wynik spotkania otworzył Przemysław Pawelczuk (1-0). Kolejna bramka padła dopiero po trzech minutach gry. Na listę strzelców wpisał się zawodnik gości – Oskar Kempiński (1-1). Pierwsze prowadzenie drużynie z Pabianic dał Łukasz Pietrzykowski (1-2). Z czasem Pabiks poczynał sobie coraz lepiej. Akademicy natomiast mieli wyraźny problem z grą w ofensywie. Po stronie przyjezdnych raz po raz trafiali Damian Skowroński i Igor Sztajnert. Przy stanie 4-9 trener Patryk Maliszewski poprosił o przerwę na żądanie. Po niej jednak nadal to Pabiks kontrolował mecz. Szczypiorniści SPR-u mieli już siedem bramek zapasu (5-12). Gospodarzom zdarzył się jeszcze moment zrywu. Ich grę ciągnął Jakub Karpiński, ale to było za mało, żeby odrobić straty. Ostatecznie zielono-biali przegrywali po pierwszej połowie 11-16.

Drugą część z impetem rozpoczęli lublinianie, dwukrotnie pokonując goalkeepera gości (13-16). Jednak tym samym odpowiedzieli przyjezdni i sytuacja wróciła do tej sprzed przerwy (13-18). Po pięciu minutach gry. Zielono-białym udało się znowu zbliżyć na trzy gole (17-20). Dużą zasługę miał w tym bramkarz AZS-u, Karol Kołodziejczyk. Ale Pabianice nie pozwalały akademikom jeszcze bardziej zniwelować strat. Na kwadrans przed końcem po golu Dawida Bilichowskiego ich przewaga znowu wynosiła pięć goli (20-25). Dla Lublina trafił Karol Rogala (21-25), który był wyróżniającą się postacią w szeregach miejscowych w drugiej połowie. Następnie serię trzech bramek zanotowali przyjezdni (21-28). To samo zrobili zielono-biali (24-28). Do ostatniej syreny zostało sześć minut. W nich inicjatywa leżała po stronie Pabiksu. Goście wygrali w Lublinie 33-24.

- Pabiks był lepszą drużyną. My popełniliśmy masę błędów, które nie powinny zdarzyć się na tym poziomie w takiej ilości. Niestety rywale odjechali nam i było po meczu. Próbowaliśmy nawiązać walkę, ale goście byli poza naszym zasięgiem – skomentował spotkanie zawodnik AZS UMCS Lublin, Przemysław Pawelczuk.

Akademicy są aktualnie na szóstym miejscu w lidze. Tabela TUTAJ. Po sezonie zasadniczym zespoły zostaną podzielona na dwie grupy. Cztery pierwsze zespoły Grupy A, w której gra AZS, połączą się z pierwszą czwórką Grupy B. Te zespoły będą walczyć o awans. Pozostałe czeka bój o utrzymanie.

 

AZS UMCS Lublin – SPR Pabiks Forma u Dyby Pabianice  24-33 (11-16)

AZS UMCS Lublin: Daniel Burek (1), Piotr Makowski (1), Maciej Serafin (2), Jakub Karpiński (5), Karol Pałkiewicz, Karol Kołodziejczyk, Karol Rogala (6), Cezary Muszyński, Dmytro Dmytruk (1), Bartłomiej Świąder (1), Wiktor Jedut (2), Miłosz Drozd (4), Przemysław Pawelczuk (1).

SPR Pabiks FormauDyBy Pabianice: Kacper Łuczyński, Łukasz Pietrzykowski (1), Kamil Strzelec (1), Konrad Witczak, Adrian Nowicki, Damian Skowroński (8), Jakub Biernat, Jakub Walocha (3), Marcin Pluciński, Hubert Mielczarek (3), Dawid Bilichowski (3), Jakub Kaźmierczak, Igor Sztajnert (8), Oskar Kempiński (4), Norbert Przybylski (2), Maciej Zawadzki.

 

fot. Michał Piłat

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas