Lublin 700 lat Lublina UMCS
Dla wszystkich to nowe doświadczenie ‒ opowiada Paulina Guba

Dla wszystkich to nowe doświadczenie ‒ opowiada Paulina Guba

W maju sezon startowy rozpoczęła mistrzyni Europy w pchnięciu kulą ‒ Paulina Guba. Głównym startem w sezonie będą Mistrzostwa Świata w Doha, na które osiągnęła już minimum. Porozmawialiśmy z zawodniczką AZS UMCS Lublin.



Jak wygląda sytuacja zdrowotna? Problemów brak czy jednak z czymś się borykasz?

Sytuacja jest jak zawsze dynamiczna. Nie ma większych problemów, ale ciągle jest coś co pobolewa. Taki los sportowców.

 

Za Tobą pierwsze starty. Początek sezonu jest taki jak zakładałaś?

Nie do końca, ale plan minimum wykonany – 18.35, czyli przepustka na Mistrzostwa Świata jest. Teraz mogę spokojnie dalej trenować. To bardzo ciężki sezon i trzeba wszystko zaplanować aż do połowy października.

 

Ten rok jest inny niż poprzednie, bo jednak impreza docelowa jest później niż zazwyczaj. Trzeba było ułożyć zupełnie inny plan niż np. przed Mistrzostwami Europy czy jedynie zmienił się czas realizacji poszczególnych etapów?

Oczywiście, że inny plan. Pierwsze starty były już w maju, a ostatnie potrwają do połowy października. Dla porównania w ubiegłym roku sezon trwał do połowy września. Miesiąc to bardzo długo, jeżeli chodzi o podtrzymanie formy. A gdzie odpoczynek, regeneracja? Zobaczymy jak to będzie. Pamiętajmy że za rok Igrzyska Olimpijskie w Tokio.

 

Jako doświadczona zawodniczka pewnie masz takie porównanie do lat ubiegłych. Jak było rok czy dwa lata temu na tym etapie, a jak jest teraz w Twoim odczuciu? Porównywalnie, lepiej, a może masz inne spostrzeżenia?

Nie można porównywać tego roku do innych wcześniej. Nie pamiętam żeby kiedykolwiek sezon był tak długi. Na pewno rok temu w czerwcu byłam na innym etapie i wyniki były inne. Dla każdego sportowca i trenera to nowe doświadczenie. Czy lepiej czy gorzej, ocenimy po sezonie.

 

Jakie wygląda Twój kalendarz startowy? Wiesz już dokładnie, w których zawodach weźmiesz udział na pewno?

Kalendarz już jest od jakiegoś czasu, ale starty potwierdzam na bieżąco. Na pewno najbliższe moje zawody to te w Turku. Potem Memoriał Janusza Kusocińskiego, Diamentowa Liga, Finał ligi LA, Mistrzostwa Polski, Mistrzostwa Świata, Wojskowe Mistrzostwa Świata.

 

Diamentowa Liga będzie istotna? Czy jednak w sezonie Mistrzostw Świata ten cykl jest tylko dodatkiem i nie będziesz się nim aż tak przejmować?

Na pewno istotna. Spotykam się tam z najlepszymi zawodniczkami i mam możliwość wspólnych startów. Każdy taki start jest dla zawodnika dużym prestiżem.

 

Jak wygląda Twój grafik? Wypełniony po brzegi, czy może jest szansa na jakieś spotkanie z kibicami w Lublinie przed Mistrzostwami Świata?

Grafik jest pełny po brzegi. Poza sportem, od jakiegoś czasu jestem czynnym żołnierzem Wojska Polskiego. Z tego tytułu mam też wiele obowiązków. Jeżeli chodzi o Lublin, to pojawiam się w miarę możliwości. Czy do Mistrzostw Świata? Jest plan na spotkania we wrześniu po Mistrzostwach Polski. Przepraszam kibiców, że tak rzadko jestem. Jednak proszę mi wierzyć, że w tym okresie startowym za dużo czasu nie mam. Treningi, obozy, starty, przeloty, wojsko i ciągle za mało czasu. Ale bardzo serdecznie pozdrawiam wszystkich kibiców z Lublina.

 

fot. Michał Piłat 

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas