Lublin 700 lat Lublina UMCS
Pewne trzy oczka zawodniczek LUK-u

Pewne trzy oczka zawodniczek LUK-u

Po dobrym spotkaniu siatkarki LUK AZS UMCS Lublin pokonały we własnej hali Silesię Volley MSK Mysłowice 3-1. Dzięki wygranej akademiczki awansowały na piąte miejsce w tabeli Grupy 4.

 

Mecz poprzedziła minuta ciszy poświęcona pamięci Prezydenta Gdańska – Pawła Adamowicza. Po niej rozbrzmiał pierwszy gwizdek sędziego.

Wynik spotkania otworzyła Paulina Konop (1-0). Po niej dwupunktowe prowadzenie dała miejscowym Natalia Gieroba (2-0). To właśnie ona była kluczową postacią gospodyń w początkowej fazie spotkania. Mysłowice jednak równo walczyły z miejscowymi. Przy stanie 16-16, po trzech straconych oczkach z kolei, trener LUK-u, Jacek Rutkowski poprosił o czas. Kolejną przerwę szkoleniowiec Lublina wziął przy wyniku 19-21. Silesia lepiej poradziła sobie w końcówce i ostatecznie wygrała pierwszego seta 25-21.

Kolejna odsłona zaczęła się od błędów własnych po obu ze stron. Wyrównana walka trwała do stanu 11-11. W tym momencie do głosu zaczęły dochodzić zielono-białe. Po ataku Dominiki Najmrockiej zrobiło się już 15-12. Trener gości wziął czas, ale ten nie pomógł. Akademiczki konsekwentnie zwiększały przewagę. Dobrze funkcjonowała gra blokiem. Drugą partię LUK wygrał 25-17. W całym meczu był remis 1-1.

Trzeci set lepiej zaczął się dla Mysłowic. Gdy punkt zdobyła Sandra Kubacka, Silesia prowadziła 3-1. Chwilę później pomyliły się miejscowe i zespół gości wygrywał 4-1. Kolejne cztery piłki padły już łupem LUK-u, który prowadził 5-4. Z upływem czasu lublinianki powiększały różnicę punktową. Nadal bardzo dobrze prezentowała się Najmrocka. Po jednym z jej ataków było 11-7. Coraz częściej myliły się też siatkarki z Mysłowic. Gospodynie miały dziewięć oczek zapasu (18-9). Taką zaliczkę dowiozły do końca partii i wygrały tego seta 25-16.

Bardzo podobny obrót przybrała następna, ostatnia już partia. Po równym początku szala zaczęła przechodzić w ręce lublinianek. Punkt na 13-9 zdobyła Sylwia Obszyńska. Po asie Konop było już 16-10. LUK wygrał 25-19, natomiast cały mecz 3-1.

- Wydaje mi się, że w pierwszym secie wkradło się do naszej gry trochę nerwowości. Pamiętałyśmy też ubiegłotygodniową porażkę w Sędziszowie. To jakoś negatywnie działało na nasze głowy. Potem jednak udało nam się zmobilizować i ostatecznie wygrać 3-1. To cieszy. Dla mnie to był pierwszy mecz w Lublinie w tym sezonie, po powrocie do zespołu. Grało mi się bardzo dobrze. Powoli się zgrywamy na nowo i myślę, że idzie to w dobrym kierunku. Trochę tęskniło się za parkietem podczas tej przerwy – powiedziała rozgrywająca, Magdalena Bogusz.

 

LUK AZS UMCS Lublin – Silesia Volley MSK Mysłowice 3-1 (21-25, 25-17, 25-16, 25-19)

LUK AZS UMCS Lublin: P. Zielińska, N. Chruściel, D. Wawerska, N. Gieroba, P. Konop, S. Obszyńska, M. Bogusz, K. Pawlik, A. Nejkauf, K. Karpiuk, Z. Urbańska, D. Najmrocka, K. Bogdańska, P. Kłuś.

Silesia Volley MSK Mysłowice: M. Sędłak, S. Kubacka, K. Tysler, P. Rygalik, A. Wardęga, W. Świerkosz, M. Świderska, J. Kubica, M. Warczygłowa, W. Fujarska, J, Pawlik, W. Zawadzka.

 

fot. Michał Piłat

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas