X

Lublin 700 lat Lublina UMCS
Planowa wygrana z Widzewem

Planowa wygrana z Widzewem

Mecz 24. kolejki rozgrywek Energa Basket Ligi Kobiet pomiędzy Widzewem Łódź a Pszczółką Polski–Cukier AZS UMCS Lublin zakończył się pewnym zwycięstwem akademiczek (61-77). Najwięcej punktów na parkiecie zdobyła Uju Ugoka (26). Dzięki wygranej Pszczółki zapewniły sobie co najmniej szóstą pozycję przed fazą play–off. Szansa na piąte miejsce nadal realna.

 

Wynik spotkania trafieniem “za dwa” otworzyła zawodniczka gospodyń, Kathleen Sheer (2-0). Odpowiedziała Kateryna Dorogobuzowa i mieliśmy remis 2-2. Pierwsze prowadzenie dała akademiczkom będąca ostatnimi czasy w świetnej dyspozycji Uju Ugoka (2-4). Początek był jednak wyrównany. Po trzech i pół minutach gry to łodzianki wygrywały 5-4. W kolejnym fragmencie grę zdominowały lublinianki. Trafienia Uju Ugoki, Feyondy Fitzgerald i Dajany Butuliji sprawiły, że koszykarki AZS wypracowały sobie sześć oczek zaliczki (5-11). Na niecałe cztery minuty przed ostatnią syreną w tej części spotkania po trafieniu za trzy punkty Dorogobuzowej różnica wzrosła do ośmiu oczek (10-18). Taki dystans w zasadzie utrzymał się do końca pierwszej kwarty, którą akademiczki wygrały 17-24.

Kolejna odsłona zaczęła się od powiększenia przewagi lublinianek. Najpierw trafiła Agata Dobrowolska, a po niej z linii rzutów wolnych Fitzgerald (17-28). Po pięciu minutach Pszczółki wygrywały 25-35. Gra stała się bardziej wyrównana niż we wcześniejszej części pojedynku. Przed końcem połowy zawodniczki Widzewa zdołały nieco zbliżyć się do akademiczek. Wynik przed przerwą rzutem dwupunktowym ustaliła Sheer (34-41).

Wraz z początkiem trzeciej kwarty gospodynie jeszcze bardziej zmniejszyły dystans. Po upływie półtorej minuty różnica akademiczek stopniała do zaledwie trzech oczek (40-43). Utrzymywała się ona prawie do połowy tej odsłony. Nieco ponad pięć minut przed ostatnią syreną mieliśmy rezultat (45-48). Z linii rzutów osobistych dwie celne próby wykonała Dajana Butulija, dzięki czemu Pszczółki mogły trochę uspokoić grę (45-50). Chwilę później zrobiło się jednak naprawdę niebezpiecznie dla stawianych w roli faworytek przed spotkaniem lublinianek. Gdy do kosza trafiła Brandi Harvey-Carr, Widzew właściwie odrobił starty (49-50). Trener Wojciech Szawarski widząc, że sytuacja zaczyna wymykać się spod kontroli poprosił o czas dla swojej ekipy. Po nim żadna ze stron przez prawie dwie minuty nie umiała trafić do kosza. Impas przełamała Ugoka (49-51), która na punkty zamieniła jeden z dwóch osobistych. To odblokowało AZS. Dwukrotnie trafiła Fitzgerald (49-55). W samej końcówce z linii rzutów wolnych skutecznością wykazała się Butulija i Pszczółki przed decydującymi dziesięcioma minutami wygrywały 49-57.

W nich jako pierwsza piłkę w koszu umieściła Harvey-Carr (51-57). Lublinianki z czasem zaczęły jednak przejmować inicjatywę. “Trójka” Butuliji na 51-60 tchnęła w zespół nowe siły. Na pięć minut przed końcem na tablicy wyników widniał rezultat 51-68. Wszystko stało się już chyba jasne. To była zbyt duża strata do odrobienia dla Widzewa w meczu z klasowym rywalem, jakim są akademiczki. Ostatecznie lublinianki wygrały 61-77.

Kolejne starcie Pszczółek już w najbliższą sobotę (24 marca) w hali MOSiR w Lublinie. Przeciwnikiem Energa Toruń. Początek spotkania o godzinie 19:00.

 

Widzew Łódź – Pszczółka Polski–Cukier AZS UMCS Lublin 61-77 (17-24. 17-17, 15-16, 12-20).

Widzew Łódź: Julia Drop (12), Brandi Harvey-Carr (13), Roksana Schmidt (6), Kathleen Scheer (12), Wiktoria Zapart, Daria Zawidna (2), Elżbieta Paździerska (15), Anna Kudelska (DNP), Klaudia Gertchen (1), Natalia Gzinka (DNP).

Pszczółka Polski–Cukier AZS UMCS Lublin: Uju Ugoka (26), Feyonda Fitzgerald (15), Kaja Grygiel, Aleksandra Kędzierska (2), Dorota Mistygacz (3), Dajana Butulija (18), Marta Witkowska (DNP), Agata Dobrowolska (2), Dominika Poleszak (4), Kateryna Dorogobuzowa (7).

 

fot. Michał Piłat

Autor: K.W.

Wspierają Nas