X

Lublin 700 lat Lublina UMCS
Po meczu walki lepszy lider

Po meczu walki lepszy lider

Aż 14 bramek padło w hali Globus podczas spotkania futsalistów AZS UMCS Lublin z liderem pierwszoligowych rozgrywek SRS Gwiazdą Ruda Śląska. Ostatecznie akademicy musieli uznać wyższość rywala. Przegrali 5:9.

Początek spotkania był wręcz wymarzony dla gospodarzy. Już w 24 sekundzie Wojciech Boniaszczuk pokonał bramkarza Gwiazdy- Dawida Barteczkę. Goście wyrównali po niecałej minucie, ale po chwili AZS ponownie wyszedł na prowadzenie. Po raz drugi do bramki gości trafił Boniaszczuk.

W szóstej minucie akademicy mogli podwyższyć prowadzenie na 3:1, ale sędzia gola nie uznał. Uznał za to trafienie Gwiazdy. Do przerwy goście z Rudy Śląskiej prowadzili 3:2, dzięki trafieniu niezawodnego Sebastiana Gielzy, który tego dnia aż sześciokrotnie pokonał bramkarza "Dzików". 

Na początku drugiej połowy drużynie AZSu udało się wyrównać. Akcję prawym skrzydłem zamknął najlepszy strzelec zespołu- Łukasz Mietlicki. Starania gospodarzy poszły na marne w 23 minucie, kiedy to Artur Opeldus strzelił gola na 3:4. AZS ponownie próbował doprowadzić do remisu, lecz bezskutecznie. W 28 minucie ładny rajd prawą stroną boiska przeprowadził Marcin Kozieł. Trzy minuty później ten sam zawodnik strzelił bramkę wyrównującą. Gwiazda nie dała jednak za wygraną i w 32 minucie znów objęła prowadzenie po golu niezawodnego Sebastiana Gielzy.

2 minuty później padła szósta bramka dla Gwiazdy. Na listę strzelców po raz drugi wpisał się Opeldus. Mimo tego lublinianie atakowali. To się opłaciło. Kontaktową bramkę zdobył Marcin Kozieł. Gwiazda jednak znów odskoczyła. W 36 minucie sędzia odgwizdał faul w polu karnym, a Gielza zamienił go na siódmego gola dla zespołu z Rudy Śląskiej. Na 4 minuty przed końcem spotkania, trener Artur Gadzicki zdecydował się zamienić bramkarza na dodatkowego zawodnika z pola. Niestety skończyło się to ósmym golem dla najlepszej drużyny 1.ligi, szóstym autorstwa Gielzy. Ostatnią, dziewiątą bramkę dla gości zdobył Opeldus.

Już w najbliższą środę lubelskich futsalistów czeka trudne spotkanie pucharowe w ramach 1/16 finału halowego Pucharu Polski. Przeciwnikiem AZSu będzie lider ekstraklasy Rekord Bielsko Biała. Drużyna z Bielska nie przegrała w tym sezonie ani jednego spotkania i może pochwalić się imponującym bilansem bramek 89 do 18.

Wspierają Nas