X

Lublin 700 lat Lublina UMCS
Czwarta wygrana z kolei! Siatkarki pokonały Poprad

Czwarta wygrana z kolei! Siatkarki pokonały Poprad

Efektownym zwycięstwem 2020 rok rozpoczęły siatkarki. Podopieczne trenera Piotra Fijołka pewnie pokonały Poprad Stary Sącz 3-0. Była to czwarta wygrana z kolei. Dzięki niej zielono-białę umocniły swoją pozycję w czołówce 2. Ligi Kobiet.

 

Spotkanie nie zaczęło się po myśli miejscowych. Akademiczki od początku musiały gonić wynik (2-4, 5-9). Skutecznym atakiem z lewego skrzydła straty zmniejszyła Natalia Gieroba (6-9). Niedługo później mieliśmy już remis 10-10 i wszystko zaczęło się od nowa. Ze środka punktowała Klaudia Pawlik. W szeregach gości wyróżniała się Klaudia Litawa. Równa walka trwała do stanu 13-13. Od tego momentu szala zdecydowanie zaczęła przechylać się na stronę zielono-białych. Na zagrywce błysnęła Katarzyna Bogdańska. Pojawiła się przy wyniku 22-18. Nie zeszła z niej do końca seta, którego lublinianki wygrały 25-18.

Druga partia zaczęła się od prowadzenia Popradu (0-3). Jednak szybko wyrównały miejscowe (3-3). Z czasem zaczęły odskakiwać (11-8), ale po kilku straconych punktach trener Piotr Fijołek poprosił o czas (12-12). Po nim sprawy w swoje ręce wzięłą Zuzanna Urbańska, która imponowałą w tym fragmencie skutecznością. W końcówce Lublin wypracował przewagę (22-19), ale i tak emocji nie brakowało. Rywalki zbliżyły się na jedno oczko (24-23). Kluczowa jednak była postawa Gieroby, która poprowadziła drużynę do zwycięstwa w secie 25-23 i prowadzenia w meczu 2-0.

Akademiczka również dobrze zaczęła kolejną odsłonę. O życie grały jednak przyjezdne, które nie zamierzały odpuszczać. Po bloku Litawy wygrywały 7-6. Wyrównała Sylwia Obszyńska (7-7). Niestety dla kibiców zgromadzonych w hali przy Langiewicza w ekipie z Lublina coś się zacięło. Poprad odskoczył do wyniku 12-8. Punktową zagrywkę wykonała Litawa i było 13-8. Dwa błędy rywalek w kolejnych dwóch akcjach nieco zmniejszyły dystans. Gdy skutecznym atakiem popisała się Urbańska, strata wynosiła tylko dwa oczka (12-14). Chwilę później do spółki z Obszyńską postawiła skuteczny blok (13-14). To było jej pięć minut. Urbańska doprowadziła do remisu 14-14, a trener gości ‒ Janusz Pasiut wziął czas na żądanie. Po nim początkowo dalej lepiej radziły sobie lublinianki (17-15). Ale rywalki nie zamierzały odpuszczać (17-18, 19-21). Końcówka była bardzo emocjonująca. Przy wyniku 23-24 do remisu doprowadziła Gieroba (24-24). Akademiczki obroniły również kolejną piłkę setową. Za sprawą Obszyńskiej objęły prowadzenie 26-25. Chwilę później ta sama zawodniczka zakończyła mecz z piłki przechodzącej (27-25).

- Wygrana 3-0 na pewno jest cenna. Potrzebujemy zwycięstw z zespołami, które są od nas niżej w tabeli. Jeśli chcemy marzyć o play-offach, to musimy takie spotkania wygrywać. Za nami dłuższy okres przerwy. Trenujemy od dwóch dni i to chyba było widać na parkiecie. Takie sytuacje sprawiają, że traci się rytm meczowy i czucie piłki. Tym bardziej gratuluję drużynie, że potrafiła wyjść na boisko i wygrać. ‒ komentował na gorąco trener Piotr Fijołek.

 

AZS UMCS Lublin ‒ Poprad Stary Sącz 3-0 (25-18, 25-23, 27-25)

AZS UMCS Lublin: Marta Jasińska, Katarzyna Bogdańska, Natalia Czeleń, Natalia Gieroba, Julia Chadała, Sylwia Obszyńska, Paulina Kłuś, Joanna Pawlik, Anna Targońska, Klaudia Pawlik, Zuzanna Urbańska, Patrycja Zielińska.

Poprad Stary Sącz: Adela Borkowska, Marta Bogacka, Angelika Floryan, Kinga Klimecka, Joanna Lechowicz, Klaudia Litawa, Natalia Madziar, Oliwia Majerska, Kinga Pasiut, Joanna Pierzga, Natalia Potoniec, Anna Szwala, Paulina Tokarczyk, Emila Tomasiak.

 

fot. Michał Piłat

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas