Lublin 700 lat Lublina UMCS
Powraca Puchar Polski. Czas na 1/8 finału

Powraca Puchar Polski. Czas na 1/8 finału

Przed Dzikami 1/8 finału rozgrywek o Halowy Puchar Polski. Do Lublina przyjedzie obrońca tytułu, drużyna z Ekstraklasy - Clearex Chorzów. Początek starcia w środę (7 marca) o godzinie 20:30 w hali Globus.

 

Wydaje się, że to rywale będa faworytami do triumfu. Wszyscy jednak doskonale wiemy, że mecze pucharowe rządzą się swoimi prawami.

Clearex to bez wątpienia solidna firma na futsalowej mapie Polski. Zwycięstwo w ubiegłorocznej edycji zmagań pucharowych jest tego najlepszym dowodem. Chorzowianie w tej edycji wkroczyli do rywalizacji na etapie 1/16 finału. W niej zawodnicy Clearexu pewnie pokonali występujący na poziomie Ekstraklasy AZS UŚ Katowice 1-5, dzięki czemu zapewnili sobie awans do kolejnej fazy. W lidze natomiast chorzowianie z dorobkiem 27 punktów zajmują aktualnie piąte miejsce w tabeli. Jednak ostatnia dyspozycja podopiecznych trenera Mirosława Miozgi pozostawia wiele do życzenia. Na cztery rozegrane spotkania od stycznia w Ekstraklasie (nie uwzględniając jednego walkowera) tylko raz zgarnęli komplet oczek. Czy to stwarza okazję akademikom do sprawienia niespodzianki?

Jedną już sprawili, pokonując w poprzedniej rundzie po dogrywce MKF Solne Miasto Wieliczkę 8-7. Wcześniej Dziki natomiast rozprawiły się z FC Remedium Hybryd Novitech Pyskowice 3-1. Zielono-biali na pewno będą chcieli dać z siebie wszystko. Szczególnie po dwóch ostatnich meczach ligowych, w których zdobyli zaledwie jedno oczko. Te spotkania sprawiły, że sytuacja na parkietach 1. Ligi Futsalu dla podopiecznych trenera Artura Gadzickiego jest już chyba jasna. Szóste miejsce w tabeli (26 punktów), wyraźna strata do czołówki oraz bezpieczna przewaga nad dołem zestawienia sprawiają, że siły można skumulować na pucharze. Dyspozycja akademików od początku roku systematycznie szła w górę, dlatego ostatnie dwie kolejki mogą być nieco rozczarowujące. Szczególnie ta piątkowa z Heiro (4-4). Bo o ile spotkanie z liderem z Laskowic było do 36 minuty wyrównane (1-1) i wcale nie musiało skończyć się wynikiem 1-4, to mecz z Rzeszowem tak udany w wykonaniu akademików już nie był. Teraz zatem tym bardziej będą chcieli się pokazać z dobrej strony.

- Musimy zagrać tak, żebyśmy sobie potem nie pluli w brodę. Po losowaniu cieszyliśmy się, że trafiamy na klasowego przeciwnika. Na jego tle będziemy mogli się sprawdzić i postarać się pokusić o niespodziankę. Wierzę, że wszystko jest w głowach zawodników. Jeśli będą wierzyć, że są w stanie zagrać dobre spotkanie, to o wynik się nie boję. Boję się o dyspozycję wolicjonalną drużyną, o charyzmę, której nam ostatnio brakowało - mówi trener AZS UMCS Lublin, Artur Gadzicki.

- Zagramy jak najlepiej potrafimy. Zostawimy serce na boisku i spróbujemy wygrać. Puchar Polski rządzi się swoim zasadami. Uważam, że szanse są wyrównane. Jeżeli zagramy dobrze, a przede wszystkim jeżeli w naszych głowach przed i podczas spotkania będzie odpowiednie podejście to myślę, że powinniśmy sobie poradzić z Clearexem - zapowiada zawodnik AZS UMCS Lublin, Wojciech Boniaszczuk.

Czy przygoda Dzików w Pucharze Polskie będzie trwała dłużej niż do środowego wieczoru? Tego dowiemy się już niebawem. Początek pojedynku z Clearexem Chorzów w środę (7 marca) o godzinie 20:30 w hali Globus.

 

fot. Michał Piłat

Autor: K.W.

Wspierają Nas