Lublin 700 lat Lublina UMCS
Play–off: 1-0 dla akademików

Play–off: 1-0 dla akademików

Pierwsze starcie fazy play–off za nami. W nim AZS UMCS Lublin pokonał u siebie MUKS Hutnika Warszawę 83-60. Kolejne starcie już 24 marca w stolicy. Rywalizacja toczy się do dwóch wygranych.

Przed meczem wyróżnienia za sezon zasadniczy odebrali trener Przemysław Łuszczewski oraz kapitan zespołu Adam Myśliwiec. Pierwszy z nich został uznany najlepszym szkoleniowcem w Grupie B, natomiast Myśliwiec znalazł się w najlepszej piątce zawodników.

 

Początek spotkania był dosyć nerwowy. Lepiej jednak w mecz weszli przyjezdni. Po około dwóch minutach gry wygrywali 2-5. “Za trzy” trafił Roman Janik. Dwa oczka zdobył Patryk Wydra (4-5), ale przyjezdni szybko odskoczyli na różnicę sześciu (4-10). Akademicy zdołali się podnieść. Trafienia Mateusza Wiśniewskiego oraz Szymona Jaworskiego sprawiły, że mieliśmy remis (10-10). Walka punkt za punkt trwała w zasadzie do samego końca tej kwarty. Na niecałe dwie minuty przed końcem było 16-16. Ostatnie słowo należało do Hutnika. Koszykarze z Warszawy po “trójce” Patryka Andresa wygrali pierwszą część 16-19.

Wynik drugiej odsłony otworzył Piotr Jagoda (18-19). Goście odpowiedzieli punktami Wojciecha Dulnika (18-21). Straty zmniejszył Michał Marciniak, a prowadzenie dał Jagoda (22-21). Skutecznością z dystansu popisał się jednak Patryk Jasiński (22-24). Kolejny fragment był lepszy w wykonaniu podopiecznych trenera Przemysława Łuszczewskiego. Dwa wykorzystane wolne Jakuba Stefaniuka sprawiły, że miejscowi prowadzili już 28-24. Do zakończenia pierwszej połowy zostało około trzech minut. W nich utrzymała się przewaga zielono-białych, którzy wygrywali przed przerwą 34-30.

Trzecia kwarta zaczęła się od punktów Michała Marciniaka (36-30). “Za trzy” celnością wykazał się Janik (36-33). Dzięki Jagodzie i Wydrze gospodarze odskoczyli na sześć oczek (40-33). Goście jednak dobrze spisywali się w rzutach z dystansu. Tym razem trafił Grzegorz Malewski (40-36). Chwilę później do wyrównania również “za trzy” doprowadził Janik (43-43). Pokaz siły zademonstrował Mateusz Wiśniewski. Zdobył dwanaście kolejnych punktów dla AZS-u. W tym czasie goście trafili tylko raz i akademicy odskoczyli rywalom (52-44). Do końca zostało cztery minuty. Przewagę powiększył Jaworski (55-44). Po trzech kwartach gospodarze wygrywali 61-50.

Wynik ostatniej części otworzył Wiśniewski (63-50). Kolejne cztery punkty zdobyli goście i trener Łuszczewski przy stanie 63-54 poprosił o czas. Po nim Akademicy odskoczyli do wyniku 70-54. W szeregach Hutnika dwie “trójki” zdobył Janik, ale miejscowi nadal utrzymywali przewagę. Na cztery i pół minuty przed końcem prowadzili 74-60. Natomiast na dwie minuty przed ostatnią syreną różnica wzrosła do 20 oczek (80-60). Ostatecznie AZS UMCS Lublin wygrał 83-60. Wynik ustalił Jan Sobiech.

Kolejne starcie za tydzień (24 marca) w Warszawie.

To jest play-off i granie jest już zupełnie inne. Nie ma łatwych punktów. Za nami mecz walki. W tej części sezonu trzeba być skutecznym, a nie grać pięknie. Ważne jest zwycięstwo, choćby jednym punktem. Początek w naszym w wykonaniu był dużo słabszy od dalszej części meczu. Dla niektórych był to pierwszy występ w play-offach kiedykolwiek. Może trochę emocje wzięły górę. Może zbyt bardzo chcieli, a wiadomo jak jest, gdy się zbyt mocno chce. Nerwy jednak z czasem zostały opanowane i w dalszej fazie kontrolowaliśmy mecz - powiedział po zwycięstwie trener AZS UMCS Lublin, Przemysław Łuszczewski.

- To był bardzo ciężki mecz. Chyba nawet się takiego nie spodziewaliśmy, mając w głowach spotkanie z końca lutego, gdzie wygraliśmy różnicą niemal 40 punktów. Dzisiaj było zupełnie inaczej. Hutnik wyszedł na nas agresywnie. Widać było, że przyjezdni od początku rzucili wszystkie swoje siły. To chyba odbiło się w końcówce meczu. Zaczęło tych sił brakować, powstało więcej luk w obronie, a my to skrzętnie wykorzystaliśmy. Ten aspekt kondycyjny zaważył. Oni osłabli, a my cały czas graliśmy swoją koszykówkę na najwyższych obrotach - komentuje kapitan akademików, Adam Myśliwiec.

 

AZS UMCS Lublin - MUKS Hutnik Warszawa 83-60 (16-19, 18-11, 27-20, 22-10)

AZS UMCS Lublin: Bartłomiej Nycz (DNP), Patryk Wydra (18), Szymon Strzałkowski (DNP), Adam Myśliwiec (6), Mateusz Prażmo, Jan Sobiech (3), Bartosz Muda, Szymon Jaworski (11), Mateusz Wiśniewski (18), Jakub Stefaniuk (6), Piotr Jagoda (5), Michał Marciniak (16).

MUKS Hutnik Warszawa: Grzegorz Malewski (7), Paweł Łapiński (2), Roman Janik (24), Maciej Warmiak (9), Wojciech Jurkiewicz, Patryk Jasiński (6), Rafał Pstrokoński, Jakub Skalski, Tomasz Gałan, Wojciech Dulnik (6), Rafał Pietrzak (1), Patryk Andres (5).

 

fot. Michał Piłat

Autor: K.W.

Wspierają Nas